Wybierasz szkołę zawodową? Zacznij od badania rynku pracy

KDS, BP
By zawód, z jakim nasze dziecko chce związać swoją przyszłość, miał sens, musimy sprawdzić, czy ma on perspektywy. Jest to o tyle ważne, że potrzeby są różne w zależności od regionu woj. śląskiego. Kilka miesięcy wystarczy, by zawody deficytowe, w których brakuje fachowców, trafiły do grupy nad-wyżkowych, takich, po których znalezienie pracy jest bardzo trudne. By te dane były jak najbardziej aktualne, firmy analizujące rynek pracy czy wojewódzkie urzędy pracy przygotowują specjalne raporty każdego roku.

- Warto również przejrzeć klasyfikację zawodów i zastanowić się, co tak naprawdę najbardziej do nas pasuje lub spotkać się z doradcą zawodowym, który pomoże w doborze właściwej drogi kształcenia - podpowiada dr Marcin Lis, prorektor ds. Rozwoju i Spraw Studenckich Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej, wiceprzewodniczący Komisji Innowacyjności, Konkurencyjności i Współpracy Nauki z Biznesem przy Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach. - Uczniowie powinni poznać również swoje mocne i słabe strony, trzeba wiedzieć, co się lubi, a co sprawia trudność. Nie można kierować się modą, emocjami czy decyzjami znajomych. Również realizowanie niespełnionych marzeń rodziców nie jest dobrym kryterium wyboru zawodu - zaznacza.

O powstawanie kolejnych miejsc pracy w Śląskiem nie musimy się obawiać. Nasz region zyskał przydomek „inwestycyjnego tygrysa”. Potwierdzają to badania, raporty, analizy wielu prestiżowych firm. Choćby przygotowany na zlecenie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych raport „Atrakcyjność inwestycyjna regionów 2015”. Nasz region znalazł się w nim w pierwszej trójce najbardziej atrakcyjnych regionów w Polsce. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w pierwszym półroczu 2015 r. wyniosło u nas 4048,3 zł, czyli 107 proc. średniego wynagrodzenia w Polsce. Możemy być pewni, że nowi pracodawcy będą otwierać swoje firmy i rekrutować do pracy. I to nie byle jakie. Swoje placówki kilka lat temu otworzył w Katowicach IBM czy w Gliwicach SAP, bardzo dobrze czuje się u nas branża automotive. Na tym nie koniec. Także firmy z polskim kapitałem (zazwyczaj założone przez absolwentów naszych techników) zdobywają uznanie na świecie. Warto tu wymienić m.in. katowicki Kamsoft, gliwickie Flytronic czy Future Processing, czy rybnicki ALAN-Systems. Ich doświadczenie i osiągnięcia są najlepszą reklamą.

Eksperci zaznaczają też, że w Śląskiem w bardzo szybkim tempie przybywa parków technolo- gicznych czy inkubatorów przedsiębiorczości (np. Częstochowski Park Przemysłowo-Technologiczny, Park Przemysłowo-Technologiczny „Ekopark” w Piekarach Śląskich, Bytomski Park Przemysłowy, AURO Business Park Gliwice, Park Naukowo-Technologiczny „Technopark Gliwice”, Rudzki Inkubator Przedsiębiorczości, Śląski Park Przemysłowo-Technologiczny, Żorski Park Przemysłowy, Bielski Park Technologiczny Lotnictwa, Przedsiębiorczości i Innowacji, Jaworznicki Park Przemysłowy, Sosnowiecki Park Naukowo-Technologiczny, Euro-Centrum Park Naukowo-Technologiczny, Euro-Centrum Park Przemysłowy, Górnośląski Park Przemysłowy oraz Synergy Park). Te, zdaniem menedżerów firm nowych przedsiębiorczości, mają ogromne znaczenie dla rozwoju przemysłowego i technologicznego regionu.

Postawiłeś na szkołę zawodową, ale co dalej? Masz wiele możliwości

- Edukacja w liceum daje wiedzę ogólną - z zakresu matematyki, fizyki, języka polskiego, historii, biologii. Technikum daje o wiele więcej. Poza wiedzą ogólną i maturą zdobywasz wiedzę praktyczną, zawodową, specjalistyczną, związaną z procesami technologicznymi, organizacyjnymi. Ponadto, co najważniejsze, zdobywasz również umiejętności praktyczne i doświadczenie zawodowe, które jest największym atutem na współczesnym rynku pracy - podkreśla prof. Walancik.

Dr Lis dodaje, że na ten typ szkół postawiło wiele osób, które znamy z pierwszych stron gazet.

- Darek Rodewald kształcił się w zawodówce samochodowej i jest z wykształcenia mechanikiem. Być może szkoła rozbudziła w nim pasję do samochodów, dzięki czemu stał się jednym z najbardziej cenionych kierowców rajdowych, wygrał w 2012 roku wyścig Dakar - mówi Lis.

Inny przykład, jaki podaje, to kulinarny celebryta z własną restauracją - absolwent technikum gastronomicznego - Karol Okrasa.

- Sam przyznaje, że to praktyki szkolne w znanych hotelach obudziły w nim pasję do sztuki kulinarnej - dodaje dr Lis.

Eksperci podkreślają, że ukończenie szkoły zawodowej czy technicznej otwiera przed ich uczniami wiele możliwości rozwojowych. Czteroletnie technikum kończy się maturą oraz egzaminem potwierdzającym kwalifikacje zawodowe, dzięki którym absolwent ma konkretny fach w ręku, zaś trzyletniej zawodówki - tylko tym drugim.

- Nic nie stoi na przeszkodzie, by kontynuować naukę. Już na wstępie uczniowie przekonają się, jak cenna jest ich wiedza zawodowa. Studia bowiem skupiają się na konkretnej specjalności zawodowej. Wtedy okazuje się, że wiedza i umiejętności praktyczne są o wiele więcej warte niż świadectwo ukończenia renomowanego liceum - podpowiada prof. Walancik. - Jeśli natomiast postawią na zupełnie inny kierunek studiów, to też na pewno sobie poradzą. Dzięki temu po skończeniu nauki na uczelni będą mieli już co najmniej dwa zawody, co współcześnie nie jest bez znaczenia, biorąc pod uwagę dynamizm zmian na rynku pracy. Bardzo szybko może się okazać, że każdy z zawodów przyda się w życiu - podsumowuje profesor Walancik.

Eksperci, obok kontynuowania nauki czy rozpoczęcia pracy u innego pracodawcy, mocno podkreślają też przygotowanie do otwarcia własnej firmy. Większą pewność siebie w danym fachu, obeznanie rynku i jego potrzeby, absolwenci zawodówek czy techników zdobywają już w trakcie praktyk zawodowych. Dobrym przykładem mogą być uczniowie klas informatycznych z Technikum nr 1 w Piekarach Śląskich. Już w trakcie szkoły dostają oferty pracy od firm, w których mieli praktyki. Tym samym pierwsze wypłaty dostają jeszcze przed 18-tką.

- Dobrego fachowca zatrudni każda firma, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby uruchomić własny biznes. Wiele osób posiadających konkretny zawód decyduje się na założenie własnej firmy, czego przykładem są liczne gabinety kosmetyczne, fryzjerskie, firmy remontowe czy restauracje i puby - wylicza dr Lis.

Tłumy w lokalach, sypią się kary

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie