Wybory samorządowe 2018 w Raciborzu: Lenk chce debaty. Co na to Polowy?

Arek Biernat
Arek Biernat
Mirosław Lenk i Dariusz Polowy skomentowali wynik wyborów samorządowych w Raciborzu
Mirosław Lenk i Dariusz Polowy skomentowali wynik wyborów samorządowych w Raciborzu arc
Wybory samorządowe 2018: Mirosław Lenk i Dariusz Polowy skomentowali wynik wyborów w Raciborzu. Obaj panowie chcą debaty przed drugą turą.

To była nerwowa noc dla Mirosława Lenka (KWW Razem dla Raciborza i Mirosław Lenk), urzędującego prezydenta Raciborza. Bywały momenty kiedy spływały wyniki z poszczególnych komisji, że włodarz miasta był poza pierwszą dwójką.

- Wiedziałem, że rywalizacja nie będzie łatwa. Nie mniej, trochę liczyłem na lepszy mój wynik - powiedział Mirosław Lenk.

W krótkim oświadczeniu prezydent podziękował wyborcom za głosy oraz pogratulował kontrkandydatom. Zaprosił też Dariusza Polowego do debaty.

- Bardzo żałuję, że nie doszło do debaty prezydenckiej. Dlatego już dziś zachęcam Dariusza Polowego do merytorycznej rozmowy o przyszłości Raciborza. Pierwsza tura wyborów pokazała, że raciborzanie opowiadają się za stabilnym, bezpiecznym rozwojem. Czy na pewno chcemy w naszym mieście rewolucji tzw. „dobrej zmiany” - przyznał Mirosław Lenk.

Prezydent Raciborza w rozmowie z dziennikarzem DZ zapowiedział, że nadchodzące dni będą bardzo pracowite. Stwierdził, że za sprawą Prawa i Sprawiedliwości Racibórz stał się jednym z najważniejszych miast na politycznej mapie Polski. Dodał, że padło mnóstwo bardzo kosztownych i trudnych do zrealizowania obietnic ze strony swojego konkurenta. Celem Mirosława Lenka w nadchodzących dniach będzie przekonanie mieszkańców, że zaproszenie wielkiej polityki do Raciborza nie będzie najlepszym rozwiązaniem dla miasta.

- Racibórz bez podziałów, politycznych kłótni i ręcznego sterowania z Warszawy jest nadal możliwy. Razem możemy tego dokonać - napisał na koniec krótkiego oświadczenia.

Dariusz Polowy: Też chcę debaty, ale na uczciwych zasadach

Dariusz Polowy, kandydat na prezydenta zjednoczonej opozycji (KWW D. Polowy - Racibórz znów może być wielki, NaM, PiS, Oblicza) przyznaje, że cel w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Raciborzu został zrealizowany. Ucieszył go nie tylko wynik, ale i wysoka frekwencja.

- Wielkie podziękowania kierują do wszystkich głosujących. Szczególnie do wyborców, którzy na mnie głosowali oraz do osób wspierających mnie w trakcie kampanii wyborczej, zwłaszcza żony i syna, to była również ich kampania. Wynik głównego konkurenta wskazuje, że ponad 70 proc. mieszkańców Raciborza chce zmian po 12 latach. Wyborcy kontrkandydatów Michała Fity, Roberta Myśliwego i Ludmiły Nowackiej również nie chcą kontynuacji, pragną zmiany podobnie jak ja. Jest oczywiste, że polityka w mieście nie może być prowadzona tak jak dotychczas. Z pewnością będę zabiegał o kolejne głosy - mówi Dariusz Polowy.

Podkreśla, że to będą bardzo pracowite dwa tygodnie kampanii wyborczej, ale sił mu z pewnością nie zabraknie. Odpowiedział też na zaproszenie Mirosława Lenka.

- Cieszę się na debatę, ale muszą być uczciwe zasady i równe dla obu uczestników. Nie może być w tej kwestii żadnej wątpliwości. To kwestia ustalenia szczegółów między sztabami - stwierdził Dariusz Polowy.

Rywal Mirosław Lenka odniósł się też do zarzuty sterowania z Warszawy i przenoszenia wielkiej polityki do Raciborza.

- Przed pierwszą turą wyborów prezydenckich zjednoczyłem cztery opozycyjne siły polityczne: RSS Nasze Miasto z którego wywodził się kontrkandydat p. Lenka w poprzednich wyborach, Annę Ronin, która w poprzednich wyborach doszła do drugiej tury, Prawo i Sprawiedliwość oraz Oblicza. Tego nie dokonał nikt wcześniej. Trzy z czterech wymienionych sił są zdecydowanie lokalne, więc trudno tutaj mówić o sprowadzaniu wielkiej polityki do Raciborza. Taka współpraca daje szansę na to, aby wykorzystać to, co daje województwo oraz Warszawa. Wielu zadań nie można wykonać z budżetu miasta, trzeba opierać się na środkach z zewnątrz. Dodam, że już mam jasne deklaracje w kwestii finansowania żłobków z programu Maluch+, nie wiem dlaczego wcześniej nie sięgano po te środki. Są też jasne deklaracje w kwestii zbiornika Racibórz Dolny - odpowiedział Dariusz Polowy.

I dodał. - Jeżeli będziemy się obrażać na "dobrą zmianę", i kolokwialnie na złość babci odmrozimy sobie uszy, to w ten sposób do niczego nie dojdziemy. Odnośnie sterowania z Warszawy. Nie zgadzam się z tym zarzutem. Jestem daleki od złośliwości i nie wnikam w mechanizmy współpracy i doświadczenia Mirosława Lenka jako członka Platformy Obywatelskiej.

Wpisz miejscowość i sprawdź wyniki wyborów

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Wybory samorządowe 2018: Jak wyglądała kampania wyborcza

Jak głosowaliśmy w wyborach samorządowych: Incydenty + wydarzenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie