Wybuch furgonetki z gazem w Częstochowie. Zabrano ciała zmarłych i pojemniki z gazem. Do akcji wkroczyli śledczy

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec

Wideo

We wtorek po południu zakończyła się akcja schładzania pojemników z gazem, który zostały na miejscu wybuchu, do którego doszło w poniedziałkowe popołudnie w Częstochowie. Po tym jak strażacy zakończyli swoją akcję ratunkową, do akcji wkroczyli śledczy. W końcu możliwe było także zabranie ciał dwóch ofiar tej tragedii.

We wtorkowe popołudnie, czyli około 24 godziny po eksplozji, do której doszło w Częstochowie na Wrocławskiej, straż pożarna zakończyła swoje działania ratownicze polegające na ciągłym schładzaniu pojemników z gazem. Te przewożone były w samochodzie, który w poniedziałkowe popołudnie wyleciał w powietrze.

- Straż zakończyła swoje działania i do pracy mogli przystąpić śledczy oraz prokuratorzy. Na miejscu są także biegli z zakresu pożarnictwa, bezpieczeństwa drogowego a także przedstawiciele Urzędu Dozoru Technicznego - mówi podkomisarz Sabina Chyra-Giereś, rzeczniczka częstochowskiej policji.

Po tym jak strażacy zezwolili na wkroczenie do akcji prokuratorów oraz śledczych z miejsca zdarzenie zostały zabrane także ciała dwóch ofiar śmiertelnych tej eksplozji.

Wiadomo, że to mężczyźni, pracownicy jednej z częstochowskich firm.

- Zwłoki zostały przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi, gdzie prawdopodobnie jutro zostanie wykonana sekcja - mówi rzeczniczka częstochowskiej policji.

Dobra wiadomość jest taka, że po zakończeniu akcji schładzania pojemników z gazem, do domów mogli wrócić mieszkańcy okolicznych domów, którzy na czas działań zostali ewakuowani. W sumie było to ponad 60 osób.

- Teren, gdzie doszło do wybuchu, wciąż jest odizolowany, ale nie ma już zagrożenia dla mieszkańców, więc zezwolono im na powrót do domów - słyszymy w policji.

Wybuch furgonetki z gazem w Częstochowie. Dwie osoby zginęły...

Przypomnijmy. Z dotychczasowych ustaleń mundurowych wynika, że samochodem dostawczym, który eksplodował, podróżowało dwóch mężczyzn, prawdopodobnie pracowników jednej z częstochowskich firm. Citroenem przewozili butle z gazem. Strażacy twierdzą, że mógł to być tlen i acetylen.

Częstochowa. Eksplozja furgonetki z gazem. Policja czeka na schłodzenie zbiorników, by móc zebrać śladyZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Częstochowa. Wybuch furgonetki z gazem. Zginęły dwie osoby. ...

Gdy zaparkowali swój samochód pod sklepem, doszło do wybuchu. Zarówno mężczyzna siedzący za kierownicą, jak i pasażer zginęli na miejscu. W związku z tym, że we wraku znajdowało się jeszcze kilka innych butli z gazem, strażacy przeprowadzili ewakuację mieszkańców i osób przebywających w okolicy i przez kolejną dobę schładzali rozgrzane z powodu eksplozji zbiorniki. Ich ewentualny wybuch mógł mieć katastrofalne skutki.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie