Wybuch gazu w Zabrzu wstrząsnął osiedlem. "Człowiek czołgał się na balkon, aż wypadł na zewnątrz"

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan
Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Zobacz galerię (73 zdjęcia)
W jednym z mieszkań na drugim piętrze 12-kondygnacyjnego bloku w Zabrzu doszło do potężnej eksplozji. Mężczyzna wypadł przez balkon. Strażacy ewakuowali pozostałych mieszkańców budynku. Na miejscu pracuje policja, służby miejskie podstawiły przerażonym lokatorom autokar. – Wstałam i zobaczyłam, że nie mam drzwi w mieszkaniu. Wzięłam syna pod pachę i psa, chcieliśmy schronić się u sąsiadów na piętrze, ale to właśnie u nich doszło do eksplozji – opowiada drżącym głosem Marzena Paczkowska, jedna z lokatorek.

Do wybuchu doszło we wtorek, 23 marca, o godz. 17.27 na drugim piętrze 12-kondynacyjnego wieżowca przy ul. Struzika 6. Podmuch był tak silny, że posypały się szyby z kilku pięter.

Kliknij poniżej i zobacz zdjęcia

Marzenę Paczkowską, jedną z lokatorek budynku, obudził potężny huk. – Wstałam i zobaczyłam, że nie mam drzwi w mieszkaniu. Wzięłam syna pod pachę i psa, chcieliśmy schronić się u sąsiadów na piętrze, ale to właśnie u nich doszło do eksplozji – opowiada drżącym głosem. – Wszędzie było pełno dymu, nic nie widziałam. Sąsiedzi z piętra wyżej dali nam schronienie zaraz po wybuchu, a potem ewakuowali nas strażacy. Uratowali nam życie – mówi.

Zabrze. Wybuch gazu w bloku. Eksplozja wyrzuciła mężczyznę z...

Zobacz koniecznie

Strażacy ewakuowali łącznie 20 osób, w tym pięć po drabinie, a pozostałych klatką schodową. Na miejscu lądowały dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pięć osób miało lekkie obrażenia, ale tylko jedna została zabrana do szpitala. To mężczyzna, który wypadł przez balkon. Razem z nim mieszka partnerka i kilkuletnie dziecko. Szczęśliwie w momencie eksplozji nie było ich w domu.

Nie przeocz

Wszystko to widział Edward Czarnecki, który mieszka blok obok. – Jak to huknęło, wyszedłem zobaczyć co się stało. Było pełno dymu. Dostrzegłem, jak człowiek na drugim piętrze czołgał się z pokoju na balkon, aż wypadł na zewnątrz. Ściany praktycznie już nie było. Ludzie krzyczeli do niego, ale on nie reagował. Chyba uciekał przed ogniem – opowiada.

Mężczyzna trafił do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. – Jego stan jest ciężki, ma rozległe poparzenia ciała. W tej chwili lekarze sprawdzają czy nie ma uszkodzeń narządów wewnętrznych, a także czy nie doszło do rozległych wylewów wielonarządowych. Dzisiejsza noc będzie decydująca – mówi Tomasz Świerkot, rzecznik prasowy szpitala św. Barbary.

W akcji ratowniczo-gaśniczej wzięło udział 15 zastępów straży pożarnej i 4 zespoły ratownictwa medycznego i dwa śmigłowce LPR. Przyczyną eksplozji najprawdopodobniej był wybuch gazu.

– W pierwszej fazie były informacje, że na skutek siły wybuchu mężczyzna został wyrzucony z bloku. Natomiast z relacji świadków wynika, że ten mężczyzna o własnych siłach tuż po wybuchu wypełzł z mieszkania i spadł z drugiego piętra. Te informacje będą jeszcze weryfikowane przez policję w dalszych czynnościach dochodzeniowych – zapowiada st. bryg. Tomasz Bajerczak, komendant KMP PSP w Zabrzu.

Strażacy wspólnie z nadzorem budowlanym dokonali także oceny stanu konstrukcji bloku. Dwie klatki schodowe spoza pionu objętego pożarem nadają się do użytku i niebawem mieszkańcy wrócą do swoich mieszkań. – Cały pion, w którym znajdowało się mieszkanie objęte wybuchem, zostanie wyłączony z użytkowania. Wspólnie z Centrum Zarządzania Kryzysowego miasta organizujemy kwatery zastępcze, podejmujemy działania logistyczne w celu zapewnienia opieki mieszkańcom z tych mieszkań, w tej części bloku – zapewnia.

Na miejscu pracują także policjanci. – Nasze działanie skupione są w pierwszej kolejności na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Pamiętajmy o tym, że wszystkie osoby zostały ewakuowane, a w części mieszkań są uszkodzone drzwi i okna. Kiedy będzie to możliwe, do budynku wejdą śledczy oraz biegły z zakresu pożarnictwa – zapowiada sierż. szt. Sebastian Bijok z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

Służby miejskie podstawiły lokatorom autokar, który zabrał ich do tymczasowych miejsc pobytu.

– Przygotowaliśmy dla mieszkańców miejsca sypialne w hali Pogoń i w hostelu Guido – mówi Dawid Wowra, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Zarządcą budynku, w którym doszło do eksplozji, jest Zabrzańska Spółdzielnia Mieszkaniowa.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie