Wybuch kuchenki gazowej w cukierni w Częstochowie. Są zarzuty

BM
Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko przedsiębiorcy, który w wynajmowanych pomieszczeniach przy ul. Kiepury w Częstochowie prowadził cukiernię. W styczniu doszło tam do wybuchu, dwie ranne osoby trafiły do szpitala.

50-letni Zbigniew K. dzierżawił budynek od małżeństwa z Częstochowy. Zamontował w cukierni chałupniczo wykonaną kuchnię gazową. Urządzenie było wadliwe skonstruowane. Kuchnia nie miała zaworu, odcinającego dopływ gazu.
CZYTAJ WIĘCEJ O TYM, CO STAŁO SIĘ W CUKIERNI W CZĘSTOCHOWIE
- Propan butan to gaz cięższy od powietrza, dlatego w pomieszczeniach, w których jest używany, wentylacja powinna być montowana nisko - tłumaczy Romuald Basiński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. - Ulatniający się gaz w cukierni zalegał przy podłodze. Przy iskrze eksplodował.

Budynek uległ zniszczeniu. Ranni zostali jego właściciele. Siła wybuchu uszkodziła także trzy sąsiednie budynki.

Zbigniew K. przyznał się do winy. Zarzucono mu nieumyślne sprowadzenia eksplozji i pożaru. Grozi mu do 5 lat więzienia. Oskarżony chce dobrowolnie poddać się karze, proponuje rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywnę i pokrycie kosztów sądowych.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie