Wygraj własne"M"

    Wygraj własne"M"

    Mirosława Książek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W ciągu minionego roku z 55-tysięcznego Wodzisławia Śląskiego wymeldowało się 718 osób, podobnie było rok wcześniej - miasto się wyludnia, młodzi ludzie nie widzą w nim perspektyw.
    Dlatego urzędnicy kuszą młodych mieszkańców z dobrym wykształceniem do pozostania, a na najlepszych czeka mieszkanie komunalne przydzielane bez kolejki.

    Kto może startować w konkursie, zostało jasno określone: pochodzący z Wodzisławia absolwenci wyższych uczelni, ludzie w wieku do 35 lat, ambitni, pracowici, mający pracę w Wodzisławiu Śląskim lub gwarancję pracodawcy, że dostaną zatrudnienie. Nie bez znaczenia jest też zawód, jaki wykonują.

    - Największe szanse na takie mieszkanie będą mieli ci, którzy wykonują zawód, na jaki akurat w mieście jest zapotrzebowanie - mówi Barbara Chrobok, rzeczniczka magistratu.

    Na dzień dzisiejszy małe szanse mieliby więc nauczyciele, bo tych jest w mieście aż za wielu. Znacznie lepiej wypadliby inżynierowie czy wykształceni budowlańcy.

    - W przyszłym roku ruszy u nas wiele dużych inwestycji. Fachowcy będą potrzebni - mówi prezydent Mieczysław Kieca, który wymyślił mieszkaniowy konkurs.

    - Od początku roku zastanawialiśmy się, jaką akcję zrobić, by zwrócić uwagę młodych, prężnych ludzi. Chcemy, by ci najlepiej wykształceni nie wyjeżdżali do większych miast czy za granicę, ale widzieli swoją przyszłość w naszym Wodzisławiu i przyczyniali się do jego rozwoju - mówi Kieca.

    Wodzisławski prezydent nie zawsze jednak był takim lokalnym patriotą. Urodził się w Bielsku-Białej, ale od dziecka był typowany przez rodzinę do pracy w zakładzie fotograficznym swoich dziadków w Wodzisławiu. Spędził w nim kilkanaście lat. Ale wyjechał. Skończył Wyższą Szkołę Biznesu i Informatyki w Bielsku i studia na Politechnice Częstochowskiej. Do Wodzisławia wrócił po śmierci dziadków. Przejął ich firmę. Teraz, jak mówi, to miasto jest jego domem, z nim wiąże przyszłość.

    Konkurs dla "młodych prężnych" ruszy 1 lipca. Będzie się odbywał co roku. Główna nagroda to mieszkanie o powierzchni ok. 40-45 metrów kwadratowych. Zwycięzca nie dostanie go na własność (lokal pozostanie mieniem komunalnym). W Wodzisławiu na przydział mieszkania czeka 148 rodzin, a wnioski kolejnych 143 czekają na rozpatrzenie. W pierwszej grupie jest ponad 90 osób, które nie ukończyły 35 roku życia. - To świadczy o tym, że młodzi chcą mieszkać w Wodzisławiu - twierdzi Kieca.
    Pomysł konkursu popierają mieszkańcy.

    Piotr Potysz ma 28 lat. Kilka lat temu chciał wyjechać do Niemiec. Ostatecznie został w Wodzisławiu i założył własną firmę. - Uznałem, że tu też można mieszkać i zarabiać na życie. Trzeba tylko chcieć i być ambitnym - mówi młody wodzisławianin.

    Konkurs nosi tytuł "Południowa Brama Polski - pracuj, mieszkaj, żyj". Formularze wniosków są od wczoraj dostępne na stronie: www.wods.pl. W tym roku wnioski można składać od 1 lipca do 30 września. W przyszłym roku - od stycznia do końca września. Do 31 października wnioski rozpatrzy specjalna komisja (w jej skład wejdą: z-ca prezydenta, trzej radni i trzej urzednicy). Decyzję o przydziale mieszkania podejmie prezydent miasta do 30 listopada. Umowa najmu zostanie zawarta od 1 stycznia następnego roku. Najemca będzie normalnie płacił czynsz.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo