Wykład Tuska na UW. Burza po wystąpieniu Leszka Jażdżewskiego. Rektor UW: Oceniam je bardzo krytycznie. List ministra Gowina

Jakub OworuszkoZaktualizowano 
3..05.2019 warszawa uniwersytet warszawski wyklad przedowniczacy rady europejskiej donald tuskfot. sylwia dabrowa / polska press Sylwia Dabrowa
Przed piątkowym wykładem Donalda Tuska na UW głos zabrał Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny Liberté!, współorganizator spotkania z szefem Rady Europejskiej. Jażdżewski w bardzo ostrych słowach zaatakował Kościół katolicki. Jego wystąpienie jest szeroko komentowane i krytykowane. Do sprawy odniósł się zarówno minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin jak i rektor UW Marcin Pałys.

Jażdżewski wystąpił tuż przed Tuskiem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tusk na UW: „Konstytucja nie jest świętością, świętością jest jej przestrzeganie”

W ostrych słowach mówił on o Kościele katolickim i księżach. - (...) Dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami będą w stanie zdobyć władzę nad duszami Polaków. Ale rywalizacja na inwektywy i złe emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi. Trzeba zmienić zasady gry - mówił Jażdżewski.

- Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu - ocenił.

- Ten kto szuka transcendencji i absolutu w Kościele, będzie zawiedziony, ten kto szuka moralności w Kościele, nie znajdzie jej. Ten kto szuka strawy duchowej w Kościele, wyjdzie głodny. Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody - przekonywał.

Do sprawy odniósł się wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, który wystosował list do rektora UW prof. Marcina Pałysa. "Szanowny Panie Rektorze, nie widziałem i nie widzę nic niewłaściwego w fakcie, że wystąpienie ważnego polityka europejskiego, jakim jest Donald Tusk, miało miejsce w sali uniwersyteckiej. Ale czy Pan Rektor naprawdę nie znajduje nic niewłaściwego w tym, że w murach Uniwersytetu Warszawskiego Kościół porównywany jest do świni tarzającej się w błocie? Nie chodzi przy tym o to, że przedmiotem ataku był Kościół katolicki. Moje pytanie byłoby równie zasadne, gdyby rzecz dotyczyła wspólnoty żydowskiej, islamskiej, buddyjskiej czy np. stowarzyszenia ateistów albo ruchu ekologicznego. W imię obrony etosu akademickiego czuję się zobowiązany do przekazania Panu mojego stanowczego przekonania, że brak reakcji ze strony władz uczelni na obrażanie którejś z grup współtworzących polską wspólnotę aksjologiczną stanowi ciemną kartę w historii Uniwersytetu Warszawskiego" - napisał Gowin w liście opublikowanym przez rp.pl.

Na list błyskawicznie zareagował rektor UW. "Wczorajsze wystąpienie przedstawiciela Liberte na UW oceniam bardzo krytycznie. Taka retoryka jest niezgodna z Misją Uniwersytetu, rażąco odbiega od standardów dialogu, których chcemy przestrzegać" - napisał na Twitterze Pałys.

Do kontrowersyjnego wystąpienia odnoszą się także politycy. Lider Ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził w sobotę, że "nie ma zgody na obrażanie Kościoła". - Każdy ma prawo głosić swoje poglądy, ale nie przeciwko drugiemu człowiekowi - zaznaczył.

Sam Donald Tusk ocenił, że wystąpienie Jażdżewskiego było "pełne werwy". - Nie jest tak trudno być "supportem", jak zauważyłem. Czasami trudniej, po pełnym werwy wystąpieniu, przejść do logiki wykładu i historycznej refleksji" - ocenił.

W obronie Kościoła stanął w sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości. - Kto podnosi rękę na Kościół, kto go chce zniszczyć, ten podnosi rękę na Polskę - stwierdził Jarosław Kaczyński w trakcie konwencji w Pułtusku. - Wartości duchowe są niezmiernie ważne. Trzeba tej polskiej tradycji i polskiej duchowości, moralności bronić. A ona jest atakowana. Jest atakowany Kościół w sposób niezwykle wręcz brutalny. A kto spojrzy na polską historię, to wie, że nie ma dziejów narodu polskiego, zarówno w tych czasach, kiedy Polska była silna, wielka, jak i wtedy w tych złych czasach, kiedy w ogóle jej nie było, bez Kościoła - przekonywał.

POLECAMY:






















polecane: FLESZ: Turystyka kosmiczna nie taka kolorowa

Wideo

Materiał oryginalny: Wykład Tuska na UW. Burza po wystąpieniu Leszka Jażdżewskiego. Rektor UW: Oceniam je bardzo krytycznie. List ministra Gowina - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 75

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
A
Ada

Stawiam następującą tezę: Donald Tusk doskonale wiedział co powie Jażdżewski i musiał wyrazić swoją aprobatę dla Postawionych tez...czytaj na www.goniec24.pl

zgłoś
P
Pigi w błocie

No to się "krul ełropy" przejechał. Liczył na wielki splendor, a tu Zonk.

zgłoś
G
Gość

Rodzina Tuska to Volksdeutsche z dziadka Jozefa ktory zgodzil sie na lojalnosc niemiecka i tak jest do dzisiaj w jego rodzinie !

zgłoś
R
Rumcajs

Kubusiu , trzeba mieć rozumek Puchatka aby używać określenia "wykład" , dla bezmózga , dla którego polskość to nienormalność , której on się wstydzi !

zgłoś
G
Gość

"Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu – zaczął swoją wypowiedź przeciwko tej instytucji Jażdżewski. – Ten kto szuka transcendentu Absolutu w Kościele, będzie zawiedziony, ten kto szuka moralności w Kościele, nie znajdzie jej. Ten, kto szuka strawy duchowej w Kościele, wyjdzie głodny. Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody – mówił naczelny „Liberté”.

– Dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami będą wstanie zdobyć władzę nad duszami Polaków. Ale rywalizacja na inwektywy i złe emocje z nimi nie ma sensu, dlatego że po kilku godzinach zapasów ze świnia w błocie orientujesz się w końcu, że świnia to lubi. Trzeba zmienić zasady gry ."

CZY KTOŚ SIĘ Z TYM NIE ZGADZA?

zgłoś
K
Kurdup el Dwie Wieże
2019-05-05T20:45:54 02:00, Gość:

Jak ujawnił dziennik Fakt premier Donald Tusk na towarzyskie granie w piłkę jeździł orszakiem rządowych limuzyn. W jednej limuzynie jeździli ochroniarze, w kolejnej sam Donald Tusk, a w trzeciej podwożeni gracze.

– Mecze premiera Donalda Tuska ochraniał policyjny śmigłowiec. Jak podał „Super Express” helikopter kilkakrotnie oblatywał teren nad boiskiem, zanim politycy PO wybiegli na murawę. Sytuacja powtarzała się w każdy wtorek i czwartek. Godzina lotu śmigłowca, to ok. 4 tysięcy złotych. Oznacza to, że miesięcznie śmigłowiec wylatywał w związku z hobby premiera ok. 16 tys. zł.

– Dodatkowo w środowe przedpołudnia Donald Tusk grał w tenisa razem ze swoimi współpracownikami, m.in. Pawłem Grasiem, Igorem Ostachowiczem i szefem gabinetu premiera Łukaszem Broniewskim.

Co i tak wychodziło taniej, niż targanie tyłka wojskową CASĄ lub pudrowanie gęby za 40 tysiaków przez miłośniczkę broszek.

zgłoś
G
Gość
2019-05-05T13:02:16 02:00, Gość:

Po czym poznać durnia? Po tym, że atakuje Kościół, bo nie ma nic lepszego do powiedzenia. Facet bluzga inwektywami i na tym samym oddechu oskarża o to Kosciół. A gdzie on słyszał inwektywy i emocje z ust księży? Chyba w swoich obłąkańczych majakach.

2019-05-05T13:48:18 02:00, Jorg:

Chociażby podczas jednej mszy dla nauczycieli.

2019-05-05T14:06:26 02:00, Gość:

Zapewne byłeś z nim na TEJ JEDNEJ mszy . Moim zdaniem usłyszał o tym od kolesi tuska lub od niego samego . To znaczące klepnięcie gnidy przez gnidę : Alles gut !

Głosowałeś na PO, a teraz Ci wstyd?

Zupełnie niepotrzebnie! Wstydzić powinni się ci, którzy Cię oszukali. Partia, która zapowiadała się jako konserwatywna w sferze obyczajowości oraz liberalna w kwestii gospodarki wprowadzać chce do polskiego prawa m.in. ideologię gender czy "uzgadnianie płci", a zamiast deklarowanej wolności gospodarczej otrzymaliśmy podwyżkę wszelkich podatków, danin i składek publicznych.

Wyborco, cudze oszustwo nie jest Twoją winą!

zgłoś
G
Gość
2019-05-05T13:41:22 02:00, Andrzej:

Miliony ludzi słyszało i widziało to plugawe przemówienie... widzieliśmy też skandaliczne zachowanie Tuska, Kamysza i całej tej zgrai po tym skandalicznym wystąpieniu... A dzisiaj ci sami "politycy" jeden przez drugiego "odcinają" się od tego wystąpienia... Oni naprawdę biorą Polaków za idiotów?????

„Czy dzisiaj ludzie naprawdę dysponują środkami, które odkładają w OFE? Jeśli sądzicie państwo, że nimi dysponujecie to spróbujcie nimi zadysponować! Więc chce wam powiedzieć, że nie dysponujecie tymi pieniędzmi, to nie są wasze pieniądze. To jest identycznie tak jak w ZUS-ie!”

Donald Tusk

zgłoś
G
Gość
2019-05-05T14:21:19 02:00, Gość:

Jażdżewski powiedział prawdę, nie atakował ani wary, ani religii, ani wierzących, potępił kościelną pedofilię, chciwość i pychę oraz życie niezgodne z Ewangelią - 100 proc. prawdy.

2019-05-05T14:35:23 02:00, Gówno prawda lewaczku:

Pedofilów to sobie poszukaj w szkołach i warszawskim RATUSZU!Jest prawda i gównk prawda msą dwie prawdy sbecki kapycynie!

Donald Tusk kilka dni po zaprzysiężeniu na drugą kadencję rządu dał nagrody, średnio po 12 500 zł, 11 ministrom i wiceministrom. Na premie otrzymali m.in. rzecznik rządu Paweł Graś i PR-owiec Donalda Tuska Igor Ostachowicz. Centrum Informacyjne Rządu tłumaczyło, że nagrody przyznane kilka dni po zaprzysiężeniu „mają ze swej istoty charakter uznaniowy i uzależnione są od oceny wyników pracy”. W sumie Donald Tusk jako premier ministrom i wiceministrom przyznał 125 nagród w łącznej kwocie 416 800 złotych. W pierwszym roku urzędowania premie otrzymali wszyscy ministrowie i wiceministrowie, średnio po tysiąc złotych. Dodatkowo na koniec 2008 roku premier wyróżnił jeszcze osiem osób i dał im po 8 625 zł. W 2009 roku premie otrzymało 11 ministrów i wiceministrów, średnio po 10 tys. zł.

zgłoś
G
Gość

Jak ujawnił dziennik Fakt premier Donald Tusk na towarzyskie granie w piłkę jeździł orszakiem rządowych limuzyn. W jednej limuzynie jeździli ochroniarze, w kolejnej sam Donald Tusk, a w trzeciej podwożeni gracze.

– Mecze premiera Donalda Tuska ochraniał policyjny śmigłowiec. Jak podał „Super Express” helikopter kilkakrotnie oblatywał teren nad boiskiem, zanim politycy PO wybiegli na murawę. Sytuacja powtarzała się w każdy wtorek i czwartek. Godzina lotu śmigłowca, to ok. 4 tysięcy złotych. Oznacza to, że miesięcznie śmigłowiec wylatywał w związku z hobby premiera ok. 16 tys. zł.

– Dodatkowo w środowe przedpołudnia Donald Tusk grał w tenisa razem ze swoimi współpracownikami, m.in. Pawłem Grasiem, Igorem Ostachowiczem i szefem gabinetu premiera Łukaszem Broniewskim.

zgłoś
G
Gość
2019-05-05T13:57:34 02:00, wasz donek:

Kochani nauczyciele ! Pieniądze za wasz Ciamajdan nie są ważne . Uśmiechajcie się .

2019-05-05T14:37:53 02:00, Wydymani przez zbrodniarza:

A co oni chcielj ciamajdować i kase brać haha?!Wydymał was zbrodniarz ,ale on ma fest pobory!:) Uśmiechajmy się :)

Znane jest upodobanie Donalda Tuska do gry w piłkę, czasem zaniedbywał przez to obowiązki służbowe. W marcu 2009 roku W czasie kiedy posłowie dyskutowali o raporcie rządu dotyczącym budżetu państwa, szef rządu Donald Tusk grał w piłkę z Romanem Koseckim, Grzegorzem Schetyną i Tomaszem Arabskim, szefem Kancelarii Premiera. Panowie tłumaczyli później, że nie wiedzieli o czwartkowych głosowaniach, byli przekonani, że odbędą się one w piątek, a czwartkowe wieczory premier zwyczajowo poświęcał na dbanie o kondycję.

Podobnie było w 2010 roku, gdy Donald Tusk nie znalazł czasu, by wziąć udział w głosowaniach nad dodatkiem dla emerytów, ponieważ grał wtedy w piłkę m.in. z ówczesnym szefem klubu PO Grzegorzem Schetyną. Platforma Obywatelska przegłosowała wtedy odrzucenie ustawy o jednorazowym dodatku dla tych osób, których świadczenia są niższe niż 1400 złotych brutto. Gdyby uchwalono te przepisy, to starsi ludzie co roku jesienią dostaliby od 200 do 700 zł, w zależności od wysokości ich świadczeń.

zgłoś
G
Gość
2019-05-05T14:21:19 02:00, Gość:

Jażdżewski powiedział prawdę, nie atakował ani wary, ani religii, ani wierzących, potępił kościelną pedofilię, chciwość i pychę oraz życie niezgodne z Ewangelią - 100 proc. prawdy.

2019-05-05T14:35:23 02:00, Gówno prawda lewaczku:

Pedofilów to sobie poszukaj w szkołach i warszawskim RATUSZU!Jest prawda i gównk prawda msą dwie prawdy sbecki kapycynie!

2019-05-05T16:47:23 02:00, Kurdup el Dwie Wieże:

Co tak nerwowo, towarzyszu pisuarze? Prawda kole w kaprawe ślepia?

W styczniu 2012 roku Donald Tusk przebywał z rodziną na urlopie we włoskich Dolomitach. Przerwał na jeden dzień urlop aby wrócić do kraju. Wybrał jednak podróż rządowym samolotem, którego koszt za godzinę lotu wynosił 36 tys. zł, zamiast rejsowego lotu, za który zapłaciłby kilkaset złotych.

– Również syn Donalda Tuska, Michał Tusk, odbył podróż na koszt podatników, na światowy kongres na temat kolei dużych prędkości, który odbył się w Chinach. Miał tam pojechać jako laureat konkursu „Człowiek roku – przyjaciel kolei” organizowanego przez PKP – Polskie Linie Kolejowe, które również zapłaciły za przelot. Okazało się, że Michał Tusk był jedynie nominowany, a nie został laureatem.

zgłoś
G
Gość
2019-05-05T01:13:36 02:00, Antychazar:

Na Żoliborzu, w małym domeczku

pomiędzy ludźmi, ot, po sąsiedzku,

sam, bez teściowej, dzieci i żony,

mieszkał staruszek pewien zmarszczony.

Jako, że kotów hodował parkę

pokrytą sierścią miał marynarke.

Do tego jeszcze w skarpetkach dziury

co dopełniało obraz ponury.

Cicho się jakoś po świecie plątał,

ni prawa jazdy, ni w banku konta...

Z rodziny został sam, z bratanicą,

co wielokrotną była dziewicą.

Miał ten staruszek do władzy parcie

i o tę władzę walczył zażarcie.

Wreszcie na przekór całemu światu

zbudował sobie partię frustratów,

która na skutek losu przekory

w końcu wygrała w Polsce wybory.

I bez wątpienia za ich przyczyną

okropnie nam się dziadek "rozwinął".

Realizując swój pomysł śmiały

podporządkował sobie Kraj cały.

Rozdawał "stołki" i kasę dzielił

tłumacząc reszcie obywateli,

że choć jest kiepsko i gorzej będzie,

to on ich dobro wciąż ma na względzie,

nie czerpiąc z tego korzyści żadnych

sam - skromny, biedny i nieporadny.

Aż nagle szarym styczniowym świtem

w świat poszły wieści niesamowite,

że to nie tylko dom i dwa koty

lecz jeszcze kilka miliardów złotych...

Tak pomalutku do grosza grosik

"biedny" dziadunio Polsce "zakosił".

WIĘC DZIŚ MĄDRZEJSI TYM DOŚWIADCZENIEM

NA PRZYSZŁOŚĆ CZUJNI BĄDŹMY SZALENIE

I NAUCZENI DZISIEJSZĄ CHWILĄ WCIĄŻ PAMIĘTAJMY:

POZORY MYLĄ!.

2019-05-05T09:56:37 02:00, kasienka:

stuknij się wierszokleto w pusty czerep

2019-05-05T16:51:48 02:00, Kurdup el Dwie Wieże:

Słychać wycie?

Znakomicie!

Jakże prawdziwy ten wierszyk. I jak boli pislamistów te parę słów prawdy :)

Donald Tusk nie ukrywał, że weekendy spędzał w rodzinnym Gdańsku. Jego współpracownicy utrzymywali jednak, że do domu lata rejsowymi samolotami. Jak się okazało skorzystał z lotów rejsowych tylko kilka razy, a w okresie od stycznia do października 2008 roku Donald Tusk skorzystał z samolotu rządowego 26 razy by polecieć na weekend do Gdańska. Jak wyliczyli w późniejszych latach dziennikarze, Donald Tusk od listopada 2007 roku do marca 2011 roku leciał rządowymi samolotami z Warszawy do Gdańska lub z Gdańska do Warszawy 175 razy. Na tej samej trasie zarezerwował 110 biletów rejsowymi samolotami, czasami na te same dni, gdy ostatecznie leciał samolotem rządowym. Większość z tych lotów odbywała się w weekendy.

W sumie Donald Tusk odbył co najmniej 285 podróży do i z domu, czyli średnio prawie siedem razy w ciągu miesiąca. Korzystając tak często z rządowych maszyn, premier łamał własne obietnice z expose z 2007 roku i początku kadencji o obcinaniu przywilejów władzy. Loty premiera Donalda Tuska do domu kosztowały ponad 6 mln złotych. Roboczy tydzień Donalda Tuska często trwał od poniedziałku po południu do piątkowego wczesnego popołudnia, a zdarzały się dni kiedy Donald Tusk leciał do Trójmiasta już w czwartek.

zgłoś
G
Gość
2019-05-04T15:44:28 02:00, kasienka:

Mam pytanie do p. Glinskiego: Dlaczego obdarzył Libertas i Jezewskiego dotacja w kwocie 70 tys zl????

I jeszcze do Tusk Donka: P. wystąpienie było bezczelne, aroganckie, nachalne i świadczyło o braku wyksztalcenia. Czysta propagandowa w bolszewickim stylu. Chcę też powiedziec, że Gdańsk to nie jest "wolne miasto" Gdansk, a POLSKI GDANSK i trzymaj się pan realnej nazwy, a nie nazwy stosowanej w twoim fatherlandzie. Jesteś Pan przewidywalny i prosty jak budowa cepa ale powiedzieć ludziom, że nie ważne czy mają kasę na zupę ale ważne by się uśmiechali tak jak "na zachodzie", to już szczyt bezczelnosci. Jeszcze dodaj Pan, żeby od razu siedli na trotuarze i rysowali kolorowymi kredkami.

Głęboko pogardzam Pana destrukcyjne dzialalnoscia.

2019-05-04T16:59:37 02:00, Gość:

To pseudo mgr. Nadaje sie do sansy na sukces,juz tam byl rudy pies.

2019-05-04T18:00:28 02:00, Gość:

Do kasienka pogardzac to mozesz soba a dp Pana Tuska to do piet mu nie dorastasz to jest polityk na poziomie jakiego pis nie ma i nie bedzie mial nawet za 100 lat

Kiedy zagłębić się w dokonania Donalda Tuska, okazuje się, że nie był on tak pracowity jak przedstawiały to media, łamał też obietnice o oszczędnościach w administracji rządowej i hojnie rozdawał nagrody:

– W 2008 roku Donald Tusk odbył służbową podróż do Peru, która trwała sześć dni. W podróż z premierem udała się jego żona, a z sześciu dni jako ściśle roboczy zaplanowano tylko jeden. W programie były takie atrakcje jak degustacja win świata w najsłynniejszej winnicy Chile Concha y Toro oraz wyprawa do najsłynniejszego miasta Inków, położonego w Andach Machu Picchu. Za podróż Donalda Tuska i jego małżonki, której koszt oszacowano na co najmniej 1,5 mln złotych zapłacili podatnicy.

zgłoś
K
Kurdup el Dwie Wieże
2019-05-05T01:13:36 02:00, Antychazar:

Na Żoliborzu, w małym domeczku

pomiędzy ludźmi, ot, po sąsiedzku,

sam, bez teściowej, dzieci i żony,

mieszkał staruszek pewien zmarszczony.

Jako, że kotów hodował parkę

pokrytą sierścią miał marynarke.

Do tego jeszcze w skarpetkach dziury

co dopełniało obraz ponury.

Cicho się jakoś po świecie plątał,

ni prawa jazdy, ni w banku konta...

Z rodziny został sam, z bratanicą,

co wielokrotną była dziewicą.

Miał ten staruszek do władzy parcie

i o tę władzę walczył zażarcie.

Wreszcie na przekór całemu światu

zbudował sobie partię frustratów,

która na skutek losu przekory

w końcu wygrała w Polsce wybory.

I bez wątpienia za ich przyczyną

okropnie nam się dziadek "rozwinął".

Realizując swój pomysł śmiały

podporządkował sobie Kraj cały.

Rozdawał "stołki" i kasę dzielił

tłumacząc reszcie obywateli,

że choć jest kiepsko i gorzej będzie,

to on ich dobro wciąż ma na względzie,

nie czerpiąc z tego korzyści żadnych

sam - skromny, biedny i nieporadny.

Aż nagle szarym styczniowym świtem

w świat poszły wieści niesamowite,

że to nie tylko dom i dwa koty

lecz jeszcze kilka miliardów złotych...

Tak pomalutku do grosza grosik

"biedny" dziadunio Polsce "zakosił".

WIĘC DZIŚ MĄDRZEJSI TYM DOŚWIADCZENIEM

NA PRZYSZŁOŚĆ CZUJNI BĄDŹMY SZALENIE

I NAUCZENI DZISIEJSZĄ CHWILĄ WCIĄŻ PAMIĘTAJMY:

POZORY MYLĄ!.

2019-05-05T09:56:37 02:00, kasienka:

stuknij się wierszokleto w pusty czerep

Słychać wycie?

Znakomicie!

Jakże prawdziwy ten wierszyk. I jak boli pislamistów te parę słów prawdy :)

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3