MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wypadek w Pyskowicach. Auto uderzyło w drzewo. Czwórka dzieci bez fotelików. Reanimowano 2,5-latkę

Arkadiusz Biernat
Arkadiusz Biernat
Koszmarny w skutkach wypadek w Pyskowicach. 2,5 latka w ciężkim stanie trafiła do szpitalaZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Koszmarny w skutkach wypadek w Pyskowicach. 2,5 latka w ciężkim stanie trafiła do szpitalaZobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE KMP Gliwice
Dramatyczny w skutkach wypadek w Pyskowicach. Samochód prowadzony przez 36-latkę zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Oprócz kobiety autem podróżowała czwórka dzieci. Żadne z nich nie było w foteliku. Na przednim siedzeniu 8-latek trzymał na kolanach 2,5-latkę. Obrażenia dziewczynki były najpoważniejsze. Dziecko nie oddychało, konieczna była reanimacja.

Koszmarny wypadek w Pyskowicach

W piątek (7.08) około godz. 15.40 służby otrzymały informację o wypadku w Pyskowicach. Do zdarzenia doszło na ulicy Nad kanałem. Pomoc wysłano natychmiast. W aucie oprócz kierującej kobiety podróżowała czwórka dzieci.

Jako pierwsi na miejsce przybyli mundurowi z komisariatu policji w Pyskowicach. Okazało się, że za kierownicą citroena siedziała 36-latka, która zjechała z drogi i uderzyła w przydrożne drzewo. Mieszkanka Gliwic jechała w kierunku DK 40. Przewoziła w pojeździe czworo dzieci. Dwoje z nich – 11 i 9-latek przewożeni byli na tylnej kanapie. Natomiast pozostała dwójka – 8-latek wraz ze swoją 2,5-letnią siostrą trzymaną na kolanach, na przednim siedzeniu.

- W pewnym momencie kobieta obróciła się do dwójki dzieci z tyłu i w tym czasie bezwiednie skręciła kierownicą, w skutek czego zjechała z jedni i uderzyła w przydrożne drzewo - informuje policja.

Reanimowano 2,5- latkę

Wszystkie dzieci, z wyjątkiem dziewczynki, miały zapięte pasy, jednak żadne z nich nie było przewożone w foteliku. Mundurowi natychmiast zaczęli udzielać pomocy poszkodowanym, w tym 2,5-letniej córce kierującej, która przestała oddychać.

- Dziewczynka na skutek zderzenia czołowego doznała poważnych obrażeń. Policjanci do czasu przyjazdu na miejsce innych służb, prowadzili akcję reanimacyjną dziewczynki, którą następnie kontynuowali wraz z załogą pogotowia oraz ratownikami ze straży pożarnej przez ponad godzinę - relacjonują służby.

Dziewczynka po ustabilizowaniu funkcji życiowych, została przetransportowana lotniczym pogotowiem ratunkowym do szpitala. Do lecznicy zostali przewiezieni również dwaj bracia 2,5-latki, którzy po przebadaniu przez lekarzy zostali tego samego dnia wypisani.

Mundurowi zatrzymali 36-latce prawo jazdy. Kierująca była trzeźwa.

Nie przeocz

Kiedy dziecko musi być foteliku?

Policjanci przypominają, w Polsce przy przewożeniu dziecka w pojeździe istotne jest kryterium wzrostu – 150 cm. Jeśli dziecko jest niższe, powinno być przewożone w przystosowanym do tego urządzeniu – foteliku lub podstawce.

Urządzenia powinny być stosowane według wzrostu oraz masy ciała dziecka (wartości podawane są na urządzeniach przez producenta). Wyjątkiem od tego jest sytuacja, w której dziecko osiągnęło wzrost 135 cm, a jego masa nie pozwala na przewożenie go w takich urządzeniach.

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Bezpieczeństwo nad wodą. Jak zapobiegać utonięciom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni