Wypoczęta Iga Świątek czeka na swój debiut w Dubaju. Na początek szansa na kolejny rewanż, tym razem za finał w Lugano

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Po zwycięstwie w Adelajdzie Iga Świątek wycofała się z turnieju w Doha
Po zwycięstwie w Adelajdzie Iga Świątek wycofała się z turnieju w Doha BRENTON EDWARDS/AFP/East News

Dziewięć lat temu triumfowała tu Agnieszka Radwańska...

Jak poradzi sobie debiutująca w Dubaju (turniej WTA 1000) Iga Świątek? Wygrany przez Polkę pod koniec lutego turniej w Adelajdzie - a zwłaszcza styl, w jakim tego dokonała - rozbudził wyobraźnię kibiców. Przerwa, jaką zrobiła sobie później tenisistka (wycofała się z rozgrywanej w ubiegłym tygodniu imprezy w Doha), pozwala liczyć również na to, że będzie wypoczęta i odpowiednio przygotowana.

Z drugiej jednak strony trzeba wziąć poprawkę na to, że tym razem poprzeczka wisi wyżej niż w Australii. W Dubaju brakuje co prawda kilku gwiazd (m.in. ubiegłorocznej mistrzyni - Rumunki Simony Halep, Australijki Ashleigh Barty i Japonki Naomi Osaki), ale...

Pierwszą rywalkę rozstawionej z numerem ósmym Świątek wyłoni mecz Polony Hercog z jedną z kwalifikantek (nie będzie nią niestety Magdalena Fręch, która uległa w pierwszej rundzie 5:7, 3:6 Japonce Misaki Doi). Jeśli lepsza będzie w tej parze Słowenka, Polka dostanie kolejną w tym roku szansę na rewanż. To właśnie z Hercog przegrała dwa lata temu swój pierwszy w karierze finał imprezy rangi WTA (w Lugano).

Szanse na sukces ma więcej niż średnie, bo tamto zwycięstwo było ostatnim (jak na razie) tytułem w karierze 30-letniej dziś Hercog. Słowenka szczyt formy wydaje się mieć definitywnie za sobą. Świątek odwrotnie - przez ostatnie miesiące jej kariera tak gwałtownie przyspieszyła, że gdyby nie zamrożony z powodu pandemii koronawirusa ranking WTA (zawodniczki nie tracą ubiegłorocznych punktów), byłaby w nim dziś znacznie wyżej niż na 15. miejscu.

Jeśli Polka upora się z pierwszą rywalką, dalej zaczynają się schody. W kolejnej rundzie może trafić na byłą mistrzynię Wimbledonu i Roland Garros Garbine Muguruzę. Hiszpanka dotarła ostatnio do finału w Doha, przegrała w nim jednak z Czeszką Petrą Kvitovą i to wysoko (2:6, 1:6). Można się więc zastanawiać, jak dużym obciążeniem (fizycznym i psychicznym) była dla niej rywalizacja w Katarze. Następną rywalką Świątek może być Białorusinka Aryna Sabalenka.

Z powodu pandemii COVID-19 i wywołanego nią kryzysu tegoroczny turniej ma obniżoną (do 1,83 mln dol.) pulę nagród. Zwyciężczyni zarobi „tylko” 221,5 tys. dol. (Halep rok temu prawie 700 tys.). Otrzyma też jednak 900 punktów do rankingu WTA. Jest o co walczyć.

Jak Iga Świątek relaksuje się przed turniejem WTA w Dubaju?

Wideo

Materiał oryginalny: Wypoczęta Iga Świątek czeka na swój debiut w Dubaju. Na początek szansa na kolejny rewanż, tym razem za finał w Lugano - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie