Wyrzućmy banki i ciucholandy z centrów miast! Kto pierwszy?

Sławomir Cichy
Po remoncie na ul. 3 Maja w Katowicach pierwszy raz w historii mają pojawić się ogródki. Ratusz, by ożywić deptak, wyda na nie zgodę
Po remoncie na ul. 3 Maja w Katowicach pierwszy raz w historii mają pojawić się ogródki. Ratusz, by ożywić deptak, wyda na nie zgodę Arkadiusz Gola
Zwolnienie z podatku od nieruchomości właścicieli kawiarni, klubów i pubów, to pomysł na rewitalizację centrów pomorskich miast. A jaki mają u nas?

Plajtujące sklepy i lokale gastronomiczne przy ul. 3 Maja w Katowicach i pobliskiej ul. Wawelskiej, ale także pustoszejące ul. Matejki i Słowackiego, to codzienność z którą wydaje się nie tylko urzędnicy ale także mieszkańcy zaczynają się godzić. Nie widać bowiem żadnych pomysłów na odwrócenie trendu. Radni na sesjach nie naciskają prezydenta, by przedstawił program reanimacji najdroższego deptaka w regionie.

CZYTAJ KONIECZNIE:
CICHY: W CENTRACH MIAST WCIĄŻ CZEKAMY NA CUD

Jakub Jarząbek z UM w Katowicach twierdzi, że nie jest do końca tak, jak się wydaje.- Przeprowadziliśmy szczegółową analizę stanu posiadania przy ul. 3 Maja i okazało się, że do miasta należy zaledwie 15 lokali i tylko jeden był wolny. Pozostałe są w rękach prywatnych i to ich właściciele decydują o cenach a także komu wynajmą powierzchnię. Nie mamy na to wpływu - mówi.

Tak się to się robi na Pomorzu

Podobne argumenty wytaczali jeszcze pół roku temu urzędnicy Tczewa i Słupska. Tam też, tak jak w Katowicach wolne lokale opanowały oddziały banków, które stanowiły raczej stałą reklamę w centrum, niż rzeczywistą placówkę, z pełna ofertą produktów oferowaną w oddziale.

Dodatkowo za wszelkie niepowodzenia w reanimacji starówek, na remont których wydano ogromne pieniądze, winili galerie handlowe, które ściągają z ulic pod dach potencjalnych klientów sklepów i restauracji.

Niedawno miejscowi radni przyjęli uchwałę zwalniającą na okres trzech lat z podatku od nieruchomości właścicieli staromiejskich restauracji, kawiarni, pubów i barów mlecznych.

- Pomysł wziął się z wieloletniej dyskusji pod hasłem "Stare Miasto umiera" - tłumaczył Mirosław Pobłocki, prezydent Tczewa.

- Metoda na wynajem lokali wyłącznie ciucholandom i bankom to krótka droga do upadku starówki. Elementem, który może ją ożywić, jest gastronomia. Ponieważ większość budynków na starówce należy do osób prywatnych, nie mamy innej możliwości wpłynięcia na ich decyzje o sposobie zagospodarowania swojej nieruchomości jak tylko instrumentami fiskalnymi - dodaje prezydent Pobłocki.
W Gdańsku z kolei przetargi na dzierżawę lokali użytkowych przewidują konkretną działalność, tak aby wyeliminować oferty banków czy salonów telefonii komórkowej. Proponuje się też mieszkańcom lokali na parterze inne mieszkania, by mógł powstać tam bar, kawiarnia czy pub.

Z kolei nowym pomysłem w Malborku na ożywienie reprezentacyjnej ul. Kościuszki jest stworzenie sezonowej strefy handlowo-usługowej w formie targu na wzór tych istniejących w Czeskiej Pradze.

Katowicka ul. 3 Maja z ogródkami piwnymi?

O zwolnieniu z podatku od nieruchomości restaurato-rów, właścicieli galerii artystycznych czy kawiarni a także właścicieli kamienic którzy zechcą wynająć lokale na działalność pozabankową nikt w Katowicach nie myślał, ale już pomysł taki jak w Gdańsku, by wynajmować lokale ze wskazaniem na konkretną działalność funkcjonuje.

- Z powodzeniem udaje nam się prowadzić akcję "Lokal na kulturę" ze specjalnymi stawkami za wynajem. Mogę też zdradzić, że po remoncie ul. 3 Maja po raz pierwszy w historii będziemy wydawać zgodę na ogródki piwne oraz inne formy wyjścia z ofertą na ulicę, ale o jakie projekty chodzi, za wcześnie jeszcze mówić. Zapewniam, że pomysły są ciekawe - dodaje.

Sosnowiec też ma pomysł i buduje alternatywę

Jeszcze trudniejszą sytuację mają w Sosnowcu. Z kultowej, tętniącej życiem i deptaka handlowego ul. Modrzejowskiej, dziś pozostał bankowy słup reklamowy i centrum sklepów "Wszystko za 5 zł". - Dlatego mimo dużej troski o los tej ulicy na której mamy tylko trzy budynki miejskie, postanowiliśmy stworzyć dla niej alternatywę wokół - mówi Michał Mercik, naczelnik Wydziału Polityki Gospodarczej. Zarówno przylegająca do Modrze-jowskiej "Patelnia" z pomnikiem Kiepury jak i ulice Warszawska, Małachowskiego, Zwycięstwa a przede wszystkim 3 Maja, staną się muzyczną i klubową wizytówką Sosnowca.

Kosztem prawie 20 mln zł w dawnym kinie Muza powstanie też sala koncertowa. Czy inne miasta regionu pójdą podobna drogą?
Współpraca: Przemysław Zieliński


*Próbny sprawdzian szóstoklasistów 2014 ARKUSZE + KLUCZ ODPOWIEDZI
*Horoskop 2014: Karty tarota ostrzegają [PRZEPOWIEDNIE NA 2014]
*Tabliczka mnożenia do wydrukowania [WZORY TABLICZEK MNOŻENIA]
*Urlop macierzyński 2014 [ZASADY I TERMINY: URLOP RODZICIELSKI]

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sammy
Niestety władzom miast obce są podstawowe narzędzia rachunku ekonomiczno-społecznego. Na czym to polega. Ano na tym, że jak robi się remont to ekonomicznie - oczywiście, taniej wychodzi rozkopać jakiś duży kawałek ulicy i po niższych kosztach jednostkowych wyremontować. Ale społeczny rachunek mowi coś innego. Żeby sklepikarze, karczmarze itp nie bankrutowali to szczególnie wrażliwe arterie miast powinny być robione w jak najmniejszych kawałkach - tak aby nie wykończyć małego biznesu. Niestety, siermiężność UM Katowice daje znać o sobie. Katowice to ciemna dziura - dosłownie - po zmroku można stracić życie w dołach na rynku i przyległych okolicach - bo władze nie potrafią zorganizować kilku lamp. Dobrze, że jest reklama na SKARBKU - przynajmniej ona daje światło.
Dodaj ogłoszenie