Wyzwolenie i gehenna. Co zdarzyło się w 1945 r.?

Agata PustułkaZaktualizowano 
Przed bramą obozu Zgoda w Świętochłowicach
Przed bramą obozu Zgoda w Świętochłowicach Fot. ARC
Wizja mieszkańców Górnego Śląska witających Armię Czerwoną z uśmiechem na ustach nie wytrzymuje próby w zetknięciu z faktami.

Pierwsi Rosjanie pojawili się w Katowicach 27 stycznia 1945 roku. Ich wejście poprzedził ostrzał artyleryjski. Z relacji świadków tamtych chwil wynika, że przede wszystkim byli bardzo głodni. W penetrowanych od piwnic po strychy kamienicach szukali jedzenia. Mieszkańcy byli zdezorientowani i bardzo się bali. Mieli jednak szczęście. Tereny dawnej II Rzeczpospolitej wojska radzieckie traktowały łaskawiej, niż te należące do III Rzeszy.

Rok 1945 pokazał całą złożoność historii Śląska, a jego następne miesiące ogromny dramat terenu pogranicza, gdzie ścierały się ze sobą narodowe żywioły. Dziś ta przeszłość powraca do nas z okazji 65. rocznicy Tragedii Górnośląskiej, wydarzeń, które wiążą się z pasmem sowieckich represji skierowanych przeciwko Ślązakom w pierwszych miesiącach 1945 roku. Tragedia Górnośląska to jedna z białych plam naszej przeszłości. Nie pisze się o niej w podręcznikach historii. Sejmik Województwa Śląskiego właśnie uczcił wydarzenia specjalną uchwałą. W przyszłości ostatni dzień stycznia być może stanie się regionalnym, patriotycznym świętem.

- Najpierw jednak musimy upowszechnić obiektywną, pozbawioną interpretacji wiedzę na temat tragedii Ślązaków. To święto musi otrzymać akceptację mieszkańców, a nie tylko polityków. Zobaczymy, ile w miejscach mordów zapłonie zniczy, ile osób weźmie udział w Marszu Pamięci Ofiar Zgody, jaki wyruszy z placu Wolności - wyjaśnia Józef Buszman, przewodniczący Związku Górnośląskiego i radny PO w sejmiku, jeden z pomysłodawców święta.

O wywózkach śląskich górników do kopalń w Związku Radzieckim, co też było tematem tabu, opinia publiczna dowiedziała się dopiero w latach 90. XX wieku, choć do Donbasu wyjeżdżały niekiedy całe sterroryzowane szychty. W sumie, jak się oblicza, wywieziono od 20 do 90 tysięcy osób. W czasie pacyfikacji śląskich i opolskich miast i wsi mogło zginąć kilka tysięcy osób.

- Mamy prawo do pamięci, a tego prawa przez kilkadziesiąt lat nam odmawiano. Musimy nadrobić opóźnienie - namawia Jerzy Gorzelik, prezes Ruchu Autonomii Śląska.
Warto pamiętać, że elita śląska nastawiona propolsko była w okresie międzywojennym niewielka, ale bardzo wpływowa i aktywna. To właśnie ona, na czele z Wojciechem Korfantym, doprowadziła do wybuchu powstań, choć warto dodać, że Michał Grażyński i jego powstańcza Grupa "Wschód" traktowali Korfantego jak pół Polaka, pół Niemca.
Gospodarka górnośląska przed wojną funkcjonowała świetnie. Przede wszystkim był Skarb Śląski - podstawa ówczesnego rozwoju, a większa część podatku zostawała przecież w Katowicach, bo tylko część, mniej więcej ok. 30 proc. oddawana była do centrali, a reszta znajdowała się w dyspozycji Sejmu Śląskiego. Mosty, drogi, szkoły, sam budynek Urzędu Wojewódzkiego były symbolami potęgi województwa.

Nic dziwnego, że bogaty Śląsk był i dla Hitlera, i dla Stalina łakomym kąskiem.
Z danych Instytutu Pamięci Narodowej, który prowadzi szereg badań dotyczących najnowszej historii Śląska, wynika, że już 31 stycznia 1945 roku Józef Stalin wydał rozkaz, by dokonano ewidencji wszystkich urządzeń i surowców, jakie można by wywieźć do Związku Radzieckiego. Górny Śląsk potraktowano jak zdobycz wojenną. Wywieziono stąd tysiące ton stali, ogołocono walcownie, zakłady przemysłowe Gliwic, Łabęd, Katowic, ale także Sosnowca i Dąbrowy Górniczej. Znikały demontowane szyny, tory kolejowe...

Zima 1945 roku, wbrew wpajanej przez lata propagandzie, na terenie Górnego Śląska nie była czasem szczęścia. Bezsporny pozostaje fakt, że wraz z niemieckim wojskiem odszedł terror spod znaku Hitlera, ale przyszedł nowy, który niósł nowe zagrożenia i spowodował nowe ofiary.
Historycy nie mają wątpliwości, że działania Armii Czerwonej wobec ludności Górnego Śląska zamieszkującej tereny III Rzeszy miały charakter odwetu, zemsty.

Po przejściu frontu przez Górny Śląsk władze sowieckie i polskie w poniemieckich obozach umieszczały osoby narodowości niemieckiej, folksdojczów oraz podejrzanych o wrogi stosunek do nowego ustroju. Na przykład w oświęcimskim obozie koncentracyjnym osadzono wielu Górnoślązaków przed wywiezieniem do ZSRR. Do dużych obozów - dawniej filii KL Auschwitz - w Jaworznie, Mysłowicach i Świętochłowicach kierowano setki zatrzymanych mieszkańców Górnego Śląska, których "winą" często było jedynie posiadanie II grupy volkslisty. W atmosferze nagonki na Niemców rolę kozła ofiarnego odgrywały nawet kobiety z dziećmi czy kilkunastoletni chłopcy.

- Zatargi sąsiedzkie, rodzinne czy też chęć zagarnięcia majątku były często powodem donosów - przypomina dr Adam Dziurok, kierownik Biura Edukacji Publicznej katowickiego oddziału IPN.
Oficjalnie w świętochło-wickim obozie zmarło, zginęło lub popełniło samobójstwo 1855 osób. Wiele z nich pochłonęła epidemia tyfusu.
Trudne śląskie rocznice wymagają rzetelnych badań i dyskusji. Mówienie o przeszłości to rodzaj oczyszczenia. Historia, wbrew pozorom, ma ogromne znaczenie dla dzisiejszego województwa śląskiego, które po reformie administracyjnej sklejone z trzech dawnych województw: katowickiego, bielskiego i częstochowskiego, podjęło duży trud integracji.

- Historię trzeba odkrywać bez względu na to, czy jest dobra czy zła, bolesna czy łaskawa. Nie można jej zakłamywać, bo musimy się uczyć na błędach przodków i sami ich nie popełniać - ocenia Dariusz Jurek z Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego i dodaje: - Zdecydowanie przeszłość nie powinna nas dzielić. Wszyscy tworzymy region, w którym wzajemne różnice należy szanować. I, na Boga, nie wykorzystujmy tej sprawy dla robienia politycznych karier.
Na emocje, jakie budzi rocznica Tragedii Górnośląskiej wskazuje wczorajsza reakcja Związku Ludności Narodowości Śląskiej, który ze względu na osobę lidera, Andrzeja Rocznioka, jest kojarzony jako organizacja skrajnie autonomistyczna i rozliczeniowa.
W specjalnym oświadczeniu czytamy, że za chwalebne należy uznać upamiętnienie Tragedii Górnośląskiej przez Sejmik Województwa Śląskiego.Jednak niepokój budzi fakt, że zawężona zostaje lista sprawców do Armii Czerwonej.

Zdaniem ZLNŚ bezdyskusyjny jest bowiem udział w tej zbrodni strony polskiej i komunistów niemieckich.
-Udział polskiej strony nie powinien być pomijany, gdyż fałszuje to historię. My bardziej spodziewamy się przeproszenia za ten okres ze strony władz polskich oraz zadośćuczynienia nielicznym żyjącym ofiarom, a nie przemilczania winy - pisze Roczniok i dodaje. - Liczymy, że w przyszłości wszyscy sprawcy Tragedii Górnośląskiej będą przez sejmik wymieniani i napiętnowani.
Te ostre słowa na początku gromadzenia odmitologizowanej wiedzy historycznej z pewnością nie będą pomocne.

Niewątpliwie jednak korzyści wszystkim przyniosłoby stworzenie zapowiadanej encyklopedii Śląska.
Inicjatorzy wciąż oczekują na przyznanie unijnych środków wysokości 800 tysięcy złotych. - Sprawa miała być rozstrzygnięta w styczniu, ale zdaje się, że się przesunie - mówi prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego, entuzjasta publikacji.

Jego zdaniem właśnie w encyklopedii jest miejsce na wypełnienie wszystkich białych historycznych plam.
- Zgodnie z najlepszą, pozbawioną stronniczości wiedzą uniwersytecką - dodaje prof. Szczepański.

Nie jesteśmy Wólką Węglową

Z prof. Zygmuntem Woźniczką, historykiem z Uniwersytetu Śląskiego
rozmawia Agata Pustułka

Wyzwolenie czy zniewolenie? Czym dla mieszkańców Górnego Śląska i Zagłębia było wkroczenie Armii Czerwonej?
Dla Zagłębiaków było to wyzwolenie i jednocześnie zniewolenie, tak jak i dla reszty Polski, bo Polska odzyskała niepodległość, ale nie była to niepodległość pełna. Podobnie dla Ślązaków reprezentujących polską opcję, wyzwolenie było połowiczne. Polska, do której tak dążyli, nie była Polską ich marzeń.

Podwójne nieszczęście spotkało tych, którzy nie czuli się ani Polakami, ani Niemcami, tylko Górnoślązakami...
Tak, bo byli zawieszeni między Polską a Niemcami. Dla jednych i dla drugich Górnoślązacy byli w pewnym sensie obywatelami drugiej kategorii, byli podejrzani. Dla nich wejście Armii Czerwonej stało się wręcz początkiem okupacji. Warto dodać, że zakończenie wojny na Śląsku trwało około pół roku. Rosjanie zajęli Gliwice, Zabrze, Bytom w lutym 1945 roku, ale Cieszyn dopiero w maju. Gdy pierwsi mieszkańcy Górnego Śląska zaczęli być wywożeni do radzieckich kopalń, to pod Raciborzem, Wodzisławiem, funkcjonowała jeszcze władza niemiecka.

O deportacjach Ślązaków w głąb Związku Radzieckiego nie przeczytamy jednak w polskich podręcznikach...

Niestety. Rosjanie po zajęciu terytorium dawnej III Rzeszy zaczęli stosować politykę dziel i rządź. Ze Związku Radzieckiego przyjechali na Śląsk niemieccy komuniści, z komitetu "Wolne Niemcy". Początkowo zresztą łudzili się, że tu nadal będą Niemcy.
W tym czasie przez kilka miesięcy Rosjanie współpracowali tylko z nimi. Pozwolili nawet wydawać im gazetkę, utworzyć służbę porządkową. Próbowali stworzyć miniaturkę późniejszej NRD. Dziś wiemy, że była to taka próba generalna.

Przeciętny Polak powinien zdawać sobie sprawę ze złożoności śląskiej historii. Nie przebija się ona jednak do powszechnej świadomości. Z czego to wynika?

Wina leży też po naszej stronie. Sami skazujemy się na prowincjonalność. Nie możemy
nawet Instytutu Śląskiego powołać.
W tej sytuacji ton dyskusji narzuca Ruch Autonomii Śląska... Niestety, Jerzy Gorzelik, prezes RAŚ, narzuca bardzo jednostronne spojrzenie na historię Śląska. Z drugiej strony patrzy się na Śląsk, jak na skansen kulturowy. Poza tym Śląsk dla całej reszty kraju wciąż jest ziemią, gdzie mieszkają głupie Ślązoki, które godają w niezrozumiałym języku. Warszawka traktuje nas jak Wólkę Węglową, a my nie potrafimy się wypromować, co np. potrafi robić Wrocław.

Czy historia Górnego Śląska bardziej teraz dzieli mieszkańców województwa?

Przede wszystkim mamy do czynienia z ogromną niewiedzą historyczną zwykłych ludzi. Na to nakłada się działalność osób skupionych wokół różnych ugrupowań politycznych, dla których interpretacja historii stałą się polityczną trampoliną. Teraz większość mieszkańców ocenia rzeczywistość na podstawie pewnych klisz: zły Zagłębiak, dobry Ślązak. Według osób pielęgnujących takie podziały na Śląsku przez lata trwała zagłębiowska okupacja. Te klisze są utrwalane w mediach, bez poparcia ich żadnymi badaniami naukowymi. A nie muszę dodawać jak stereotypy są nośne. Zadajmy sobie pytanie, czy powstała dobra, licząca się monografia Śląska lub Zagłębia po 1945 roku? Nie. A to byłaby podstawa do formułowania sądów.

Sejmik Województwa Śląskiego właśnie przyjął uchwałę, w której uczczono pamięć ofiar sowieckich sprzed 65 lat.

O Tragedii Górnośląskiej trzeba pisać, ale nie na zasadzie, że winnymi byli Polacy. Jeśli mamy mówić o tych wydarzeniach, to zachowajmy proporcje. Także wielu Górnoślązaków było w SS, gestapo, a sowieckie represje dotykały również polskich działaczy niepodległościowych, AK-owców, działaczy organizacji "Wolność i Niezawisłość", której struktury przeniosły się na Śląsk. Zresztą, mówiąc o Śląsku po 1945 roku musimy docenić niezwykle ważny żywioł Kresowiaków, którzy przynieśli tu etos walki o niepodległość. W 1946 roku właśnie w Bytomiu i Gliwicach odbyły się, największe po krakowskich, demonstracje z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja, choć władze komunistyczne zakazały świętowania.

Chaotyczny terror zwycięzców

Z Bogusławem Traczem z Biura Edukacji Publicznej IPN rozmawia Agata Pustułka

Na Śląsku wciąż nie ma zgody jak interpretować wydarzenia związane z wejściem Armii Czerwonej.

Do 1939 roku Górny Śląsk był obszarem podzielonym między dwa organizmy państwowe: Polskę i Niemcy. Trochę inaczej wejście Armii Czerwonej odbierali zapewne Górnoślązacy utożsamiający się przed wojną z państwem polskim, a inaczej ci, dla których Niemcy były "ojczyzną dalszą".
Jako historycy mamy podejrzenia, że oddziały sowieckie wkraczające na tereny przedwojennej Rzeczpospolitej np. do Katowic były bardziej trzymane w ryzach. Oczywiście też zdarzały się gwałty i zabójstwa, ale wiele wskazuje na to, że czerwonoarmiści byli zapewne dyscyplinowani przez dowódców, byli bardziej "grzeczni". Po przekroczeniu granic dawnej Rzeszy, w Gliwicach czy Bytomiu, kolokwialnie mówiąc, poluzowano im śrubę, choć z drugiej strony nie znamy żadnego rozkazu, który wskazywałby, że przełożeni oficjalnie zezwalali na represje i wybryki.

Pan prześledził historię wkraczania wojsk sowieckich do Gliwic, które mogą być symbolem zachowania czerwonoarmistów. Jak wyglądało wejście wojsk do miasta?
Tych wejść było kilka. Najpierw wchodziły jednostki uderzeniowe, frontowe, tzw. szpica. One przechodziły bardzo szybko. Kolejne grupy zajmowały się dokładniejszym penetrowaniem miasta, poszukiwaniem ewentualnych punktów oporu. Gdzieś jeszcze kryły się bowiem niedobitki złożone z volksturmistów, straży pożarnej, uzbrojonej młodzieży.

Do jakich ekscesów doszło podczas zdobywania Gliwic?

Przede wszystkim do mordów na ludności cywilnej. Jak każdy cios wymierzony w cywilów, tak i ten nie miał żadnego uzasadnienia militarnego. Ani w Gliwicach, ani w Zabrzu czy Bytomiu nie było praktycznie większych punktów oporu. To nie były miasta - twierdze. Zresztą mężczyźni zdolni do walki już wcześniej zostali wcieleni do Wehrmachtu i znajdowali się daleko od Śląska. Zostały kobiety, dzieci i starcy. Przed wejściem Armii Czerwonej ludzie ci chowali się najczęściej w piwnicach. Wystarczyło, że któryś z mężczyzn ubrany był np. w mundur listonosza, strażaka, kolejarza natychmiast stawał się celem ataku. Często z nieuzasadnionych przyczyn w piwnicach dochodziło do rozstrzeliwania ukrywających się tam cywilów. Działano bardzo chaotyczne. Żołnierze strzelali na oślep. Tylko część z ukrywających się ginęła, innym udawało się wydostać spod ciał zabitych.

Czy ginęły też kobiety i dzieci?

Tak. Z jednej spisanych przeze mnie relacji wynika, że serią w brzuch zabito kobietę na oczach jej dziecka. Były też przypadki rozstrzeliwania grup mężczyzn, całkowicie wymykające się racjonalnemu wytłumaczeniu. Wyciągano ich z kamienic. Nikt ich nie liczył, nie ustawiał ich pod ścianą, tylko po prostu nagle z kilku stron odzywały się serie z automatów. To wszystko sugeruje, że zachowania żołnierzy mogły być brutalnymi aktami zemsty za wojnę skierowanymi przeciwko tym, którzy ich zdaniem ją wywołali.

Czy wiadomo ile osób poniosło wtedy w Gliwicach śmierć?
Szacunki są różne. Kierownik archiwum Kurii Diecezjalnej w Gliwicach Józef Bonczol określił ilość zabitych na podstawie zapisów w księgach parafialnych. Kościół był bowiem wtedy jedyną instytucją cały czas funkcjonującą na terenie miasta i księża zapisywali informacje o zgonach, a często również i o pochówkach. Z danych Bonczola wynika, że w pierwszych dniach stycznia 1945 roku na terenie Gliwic zginęło ponad 800 osób. Przy czym na pewno nie są to dane pełne. Źródła niemieckie, autorstwa historyków-amatorów, dawnych gliwiczan, mówią o śmierci 1500 osób.

Czy wiadomo, ilu przed wojną mieszkało w Gliwicach Ślązaków?
Nie wiadomo. Strony polska i niemiecka naciągały statystyki na swoją korzyść. Jedno jest pewne, przed II wojną światową w Gliwicach mieszkało ok. 115 tysięcy osób, a pod jej koniec było to w zasadzie miasto wymarłe.

Czy na terenie Gliwic dochodziło do gwałtów?
Tak, chociaż jest to sfera bardzo wstydliwa, można by rzec zepchnięta do podświadomości ofiar. Bardzo trudno wydobyć relacje dotyczące tych wydarzeń. O skali zjawiska świadczy liczba aborcji, jaka miała miejsce w 1945 roku na Górnym Śląsku. Można nawet mówić o fali usuwania ciąży, które w pewnym zakresie znalazły odbicie w dokumentach Polskiego Czerwonego Krzyża. W materiałach, które udało mi się znaleźć, wstrząsa wiek gwałconych: od dziewczynek w wieku sześciu lat, do kobiet ponad 80-letnich. Gwałty te również przybierały charakter zemsty. Niektóre z nich to były gwałty zbiorowe. Udało mi się dotrzeć do kilku anonimowych relacji dotyczących tych dramatów, np. świadka, małej 7-8 letniej dziewczynki, która z okna strychu widziała jak żołnierze gwałcą córkę sąsiadów. Trzeba jasno powiedzieć - gwałty były zjawiskiem masowym i nie są wytworem antysowieckiej propagandy.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pereira,mohel,mecyc

Problem polega ciągle na tym że nie wywieźli wszystkich gdzieś do Sołowiejek,
JA zawsze mylę hanysa z żydem wiadomo pedały

h
hanys

Jakto sie nie promujymy wszystko dostojymy full przywileje...21 lot urlop górniczy.za 4 lata
po przeliczyniu emerytura zawsze większo niż zarobek ok 3.500 netto...13.14./15/...barborka itp,,,benieficynty,niestety roz narok zawsze ...przed barburkom jak to hajery godajom barbara musi przynajmij jednego wzionś...żeby was poskromić...żebyście pamiętali że my cięrpientniki momy najgorzyj i NOM SIE NALERZY ,zrobcie jedna sobota za free i do nos bydzie git pamiętojcie nom sie nolerzy my swoje zrobili,prawa nabyte....nie godojcie ino na nos robcie ...szczęść boże...NIECH ŻYJE NAM GÓRNICZY STAN....

w
werner

takie cioty jak ty najwięcej do powiedzenia na forach mają. Chyba cie stary za często w łóżku odwiedzał że masz takie kompleksy:))))))) Widziałem kiedyś w chorzowskim parku, jak dwóch cyganów biło pięciu skinów - taką powtórkę możesz sobie załatwić szmaciarzu!

p
pyjter

a moj upa ze był leki kripel to nie poszoł na wojna ino był w obozie kl alte hamer / odział oswiecim/ w rudzie slaskiej za ss mana i wachowoł rusow zydow i polokow i zamiast spierdalc w styczniu 1945 roku to zostoł w doma i wdzieczny sasiad go kapnoł armi wyzwolenczej dostoł kulka w gowa i lezoł dwa tydnie bez butow i łachow bo rusy go oszbrowali

E
Erich

Takie niekochane dzieci,jak ty to mogą wytłuc sobie pluskwy w pościeli,żeby dalej spokojnie śnić.
Powtórkę sobie zrobisz w Sosnowcu pod sklepem nocnym,jak nazbierasz odpowiednią ilość puszek.

E
Erich

Takie niekochane dzieci,jak ty to mogą wytłuc sobie pluskwy w pościeli,żeby dalej spokojnie śnić.
Powtórkę sobie zrobisz w Sosnowcu pod sklepem nocnym,jak nazbierasz odpowiednią ilość puszek.

M
Mirek Baier Katowice

W stalinowskich obozach zginęło około 24miliony ludzi!!! Każdy komuch ma w tym swój udział. ..Pisze Pani redaktor, że traktowano tereny 2 RP łaskawiej..? Jak się pisze o Śląsku,warto zapytać kogoś starszego,najlepiej Ślązaka,co się tu działo!

W dniu 27 stycznia, w okolicach dzisiejszego Parku Kościuszki, Rosjanie,przy pomocy okolicznych polskich narodowców wyłapali dzieci z formacji HJ , były tam nawet kilkulatki,sami chłopcy. Prowadzili ich siłą do torów tramwajowych na wysokości Hali Parkowej. Dzieci były przerażone, wołały : "Mutti hilfe!" Padły serie z radzieckich karabinów,te wszystkie dzieci zostały tam zamordowane,co zapewne bardzo ucieszy tę anonimową postać("coco"),gloryfikującą Armię Czerwoną.

Chcecie by pamiętano Wołyń,Katyń itd. ale o tym co tu wyprawiali polscy "pionierzy" z SB i UB, nie wolno wspominać,bo przecież ten gwałciciel i zbrodniarz,to często ten fajny dziadek i wspaniały ojciec - wychowujący dzieci w duchu polskości...Dzisiaj to często skrajni prawicowcy,-mówiący że ich krewnych Ruscy zmuszli,by robili krzywdę innym ludziom..Nieźle się na tym dorobili,bardzo dobre emerytury dała im za to 3 RP,bo przecież zagrabione majątki Ślązaków mocno postawiły Polskę na nogi. Po raz pierwszy w historii Polska miała nowoczesny przemysł.
Ci desantowi "Zacni " proplscy katowiczanie pamiętają co zrobili Ślązakom żeby zdobyć ich majątki,dobre posady np; w magistracie,żeby wyrobić sobie markę w NKWD.. Ci ludzie mieszkają tu do dzisiaj (wielu jeszcze - niestety żyje).
Miałem sąsiada ,komucha ,pracownika resortu,który wszelkie zbrodnie,- o których dyskutowaliśmy otwarcie,- przypisywał Żydom..Zawsze głosował na SLD,gdzie tak podobno walczą z antyswemityzmem...
Moja rodzina mieszkała przy obecnej ul.Kościuszki 98. Zakwalifikowana dvl 2 (Niemcy)
,całą wojnę ukrywali Żyda,który nazywał się Parker.Przeżył wojnę i wyjechał do USA.
Nigdy nikt z rodziny,się tym nie przechwalał i żadnej chwały za to nie oczekiwał,a w latach 60 i 70,nawet lepiej było o tym nie wspominać..i pewnie żaden z tych "zacnych" Polaków nie pamięta dlaczego...

c
christ

gdyby nie zaczeli to panie " hanys z piekor"niemieli by my o czym godac.Jak by my mineli ten temat,to co by pan powiediol zeby zalozyc jakis klub (na partia nie ma szans)?Slazok przed sia?

S
Skin

W piwnicy siedzieli parchy ;-)

p
prawda

Tak to jest jak sie z historii wyciaga co sie komu podoba.Nie byloby wojny ani zadnych mordow, gdybyscie Hitlera nie popierali, nie wszyscy ale zdecydowana wiekszosc. Trzeba bylo protestowac jak w noc krysztalowa niszczyli zydowskie sklepy albo jak w 39 dzieci-harcerzy na podworku przy ul. zamkowej w Katowicach mordowali, albo jak na Slasku zolnierze wrzesnia 39 u Slessierow za parobkow robili , autobany budowali,za darmo was utrzymywali, w Lambinowicach zolnierze radzieccy jak muchy tysiacami marli . A w 39 Wermacht wiecej polskich wiosek z dymem puscil jak Ruscy w 45 na Slasku ... gdzie wtedy byliscie?

t
tak

uwalniali grabili gwałcili itd

h
hanys

armia radziecka hahahahahahahahahahahahahahahahahaaha ty zawszony kacapie

c
coco

za znisnie żyłam w tamtych czasach ale nie zgadzam się z niektórymi opiniami. Hitlerowcy zniszczyli nie jeden kraj, wymordowali i wykorzystali inne narodowości. Teraz próbuje się znaleźć winnych wśród Rosjan, to oni w głodzie zatrzymali marsz Hitlera na wschód i w głodzie armię hitlerowską popędzili z powrotem do domu. Uwalniali po drodze miasta i wioski, obozy i nie zawsze byli mili dla miejscowych, bo Ci też ich nie lubili. Nie spali w pierzynach a kuchnia zawsze się spóźniała. Szanujmy ich za to co zrobili, zniszczyli hitlerowców. Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. Zawsze w czasie wojny cierpi ludność cywilna i za jej wywołanie powinno się karać toporem.

h
hanys i cider z piekor

Drogi Wozniczko, Gorzelik jest schuld, ze sie o mordach, gwaltach, rabunkach,na Slonsokach dokonanych przez Sowietow i Polokow godo. Polska Oficjalna (ministry, premiery etc.) miala 60 lot czasu by lo ty tragedii ludobojstwa godac!!! Ale albo milczeli albo cyganieli. Nie ma rzodny roznice miedzy mordami Wehrmachtu abo Waffen-SS (w niech byli tyz Slonsoki) we okupowany Polsce i Rosji Radzieckiej a mordami, Armii Czerwonej i Armii Ludowej na okupowanym Slonsku!!! Poeta sowiecki Ijla Erynburg nawolywol sowieckich wojokow do zemsty w Niemczech za mordy we Rosji. Ale przez 60 lot nom oficjalno Polska i Rosja godala, ze ruskie wojoki to anioly, cywilistow nie mordowali, jencow wedlug konwencji genewski traktowali. Czemy ze 95.000 jencow Stalingradu ino 5.000 nazod przyszlo.
Tematy tabu slonskie i nie Slonskie. We 38 w Ostravie Morawskiej fajruwali razem wojoki polskie i Wehrmachtu, ze Czechoslowacja rozwalyli i granica polsko-niemiecko an Ostravicy zrobieli. We pazdzierniku 39 wojoki niemieckie i sowjeckie we Brzesciu Litewskim razem fajruwali, bo Polska rozwalyli. We maju 45 we Torgau razem Amerykony i Sowiety fajruwali, bo Nazi-Deutschland rozwalyli. Po tych jednodniowych fajerach przyszly dalsze 2 wojny i jedna zimno wojna dawnych sojusznikow. Czemu oficjalno Polska o tym nie godala i nie godo? Bo Polacy byli tyz sprawcy a nom 60 lot godajom ze Polacy to ofiary a my Slonsoki to sprawcy bezprawia i ludobojstwa a Gorzelik to slonski prowokator. Kiedy padnie oficjalno Polska we Bytomiu i Katowicach na kolana i nos poprosi o przebaczenie? Poprosila oficjalno Polska Czechow o przebaczenie, ze we 38 razem ze Adolfem Hitlerem wlezli do Czech? Poprosila oficjalno Polska Czechow o przebaczenie, ze we 68 razem ze Erichem Honeckerem i Co. wlezli do Czech? Bez to jest ino jedno rozwionzanie. Slonsk przed sia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3