Z prezydentem pogadamy o mieście przy kawie. Albo też na Facebooku

Paweł SzałankiewiczZaktualizowano 
Prezydenta Siemianowic Rafała Piecha często można spotkać fotografującego się z mieszkańcami miasta, którym zarządza
Prezydenta Siemianowic Rafała Piecha często można spotkać fotografującego się z mieszkańcami miasta, którym zarządza Fot. facebook
Coraz bardziej zacierają się granice pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym prezydentów miast. Chcą być aktywni i zapraszają mieszkańców na kawę, robią sobie zdjęcia w miejscach publicznych.

Chcesz pogadać z prezydentem o swoim mieście? Tak na luzie, przy kawie czy herbacie? Nie musisz dzwonić do sekretariatu, umawiać się na termin, czekać w kolejce. Przynajmniej w Piekarach Śląskich. W każdy ostatni czwartek miesiąca prezydent Sława Umińska-Duraj i wiceprezydent Krzysztof Turzański czekają na piekarzan w restauracji „Grafit”. Warunek jest jeden: nie załatwiamy osobistych interwencji. Pierwsze spotkanie już było. To kolejny przykład, jak współcześnie prezydenci próbują budować bliższą, wręcz koleżeńską więź z mieszkańcami. Ale medal ma dwie strony.

Styl prezydencki rodem z Chorwacji

Nowy zwyczaj kontaktowania się z piekarzanami zapożyczony został od prezydent Chorwacji, Kolindy Grabar-Kitarović, która raz w miesiącu spotyka się z obywatelami swojego kraju właśnie przy kawie.

– Nie chcemy wtedy analizować problemów z mieszkaniem, pracą i tym podobnych, bo od tego są spotkania urzędowe – podkreśla Krzysztof Turzański, wiceprezydent Piekar. – To okazja, aby porozmawiać o problemach dotyczących całego miasta, bolączkach mieszkańców, pomysłach, oczekiwaniach czy planowanych inwestycjach – podkreśla wiceprezydent. Zwykły uścisk dłoni, krótka rozmowa, to podstawa budowania sobie elektoratu na kolejne wybory, bo też dziś wyborcy poza efektami pracy osoby zarządzającej miastem chcą po prostu wiedzieć, kto nim zarządza.

Bawią się na dniach miasta, pokazują zdjęcia z wakacji

Krzysztof Turzański nie wstydzi się pokazać swojej rodziny. Na Facebooku z mieszkańcami chętnie kontaktuje się też Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej. Z jednej strony pisze o swojej pracy, ale też dzieli się prywatnymi zdjęciami z rodzinnych wakacji.

Nagła chęć kontaktu może dać odwrotny efekt

Ale takie kontakty trzeba budować systematycznie. Warto przypomnieć sobie ostatnie wybory w Siemianowicach Śląskich, kiedy kończyła się druga kadencja prezydenta Jacka Guzego. Prezydent, który przez lata unikał praktycznie kontaktów z mieszkańcami, na kilka miesięcy przed wyborami podjął próbę zbliżenia się do nich. W wyborach przegrał z Rafałem Piechem, który od początku bierze aktywny udział w lokalnych imprezach, często robi sobie zdjęcia z mieszkańcami, jest obecny w mediach społecznościowych.

Swoją obecność próbował niedawno zaznaczyć, po praktycznie około dwóch latach nieobecności na Facebooku, prezydent Bytomia Damian Bartyla w reakcji na aferę związaną z audytem firmy Deloitte w BPK. W efekcie mieszkańcy nie podeszli zbyt przychylnie do jego tłumaczeń i deklaracji, skupiając się głównie na tym, że szuka z nimi kontaktu w chwili, kiedy są problemy.

Granice wyznaczają sobie politycy

Burmistrz Mikołowa, Stanisław Piechula, na Facebooku przyznał się do romansu ze swoją asystentką. Jak podkreśla Małgorzata Myśliwiec, polityk może pokazać wiele sfer ze swojego życia prywatnego, z jednym zastrzeżeniem – musi to być sfera akceptowalna społecznie.

– Każdy z nas oczywiście inaczej wyznacza granice prywatności, natomiast im bardziej polityk jest ludzki, a jego życie prywatne może być swego rodzaju wzorem, tym lepiej dla niego. Natomiast jeśli polityk wie, że coś z jego życia może być negatywnie skomentowane, powinien wtedy zachować większy dystans – przekonuje Myśliwiec.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3