Z sercem dla dziecka

Janusz Strzelczyk
Ci chłopcy z domu dziecka w Blachowni też chcieliby mieć rodzinę zastępczą
Ci chłopcy z domu dziecka w Blachowni też chcieliby mieć rodzinę zastępczą Janusz Strzelczyk
"Masz serce - otwórz do niego drzwi" pod takim hasłem odbyła się wczoraj w Częstochowie konferencja rodzicielstwa zastępczego. W mieście jest ponad 300 rodzin zastępczych, w których wychowuje się około 400 dzieci.

Sierot społecznych jest coraz więcej. W domu małego dziecka jest już ponad 70 niemowlaków, w pogotowiu opiekuńczym 40 dzieci, w placówkach socjalizacyjnych czeka na rodziny zastępcze 12 dziewcząt.

W instytucjach wyspecjalizowanych w doradztwie można uzyskać dokładne informacje, jakie dokumenty trzeba zgromadzić, aby założyć rodzinę zastępczą. Taką, jaką stworzyli np. Daniela i Stanisław Domańscy, gdy przeszli na emeryturę.

W Częstochowie są trzy rodzinne domy dziecka.

- Czasem słyszymy pretensje, że proces tworzenia rodziny zastępczej trwa bardzo długo - mówi Elżbieta Różycka, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Ale nie można ryzykować i oddawać dzieci na wychowanie ludziom do tego nieprzygotowanym. - Zdarza się też, że nie sprawdza się rodzina zastępcza spokrewniona z dzieckiem - dodaje Lidia Zeller, zastępca dyrektorki MOPS-u.

Państwo praktycznie wycofało się z utrzymywania swoich placówek. Pozostał tylko szyld informujący, że są państwowe. Płacić mają samorządy powiatowe. Koszty utrzymania placówek dla sierot w rodzaju rodzinnych domów dziecka są bowiem znacznie niższe niż dużych domów dziecka. Teraz pieniądze wykładane na ten cel przez gminy wędrują za dzieckiem. Częstochowa płaci za swoje dzieci przebywające w różnych placówkach w całym kraju.

Powiaty podpisują między sobą porozumienia o finansowaniu utrzymania dzieci w placówkach opiekuńczych.

Wcześniej pieniądze z budżetu państwa na konta domów dziecka przesyłał wojewoda. Teraz najpierw powiat wpłaca odpowiednią kwotę innemu powiatowi, a starosta wypłaca pieniądze dyrektorowi placówki. Ale najpierw każde starostwo i powiat grodzki muszą sprawdzić, gdzie są dzieci z jego terenu. Do sprawdzenia jest 360 powiatów.

W powiecie częstochowskim ziemskim są dwa państwowe domy dziecka, w Chorzenicach i we Wrzosowej. Ale częstochowskie dzieci przebywają także w domach dziecka w innych regionach. Częstochowa wydaje na ten cel około 2 milionów złotych rocznie. Na utrzymanie jednego dziecka w rodzinie zastępczej miasto wydaje średnio 972 złotych na dziecko w wieku do 7 lat i 640 złotych, na starsze. Na dziecko niepełnosprawne odpowiednio 1134 i 972 zł. W państwowych domach dziecka utrzymanie jednego dziecka miesięcznie kosztuje od 1600 do 2100 zł.
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej kilkakrotnie już organizował akcje pod hasłem "Masz serce - otwórz do niego drzwi". Po każdej z nich kilkadziesiąt osób kontaktowało się z ośrodkami adopcyjnymi, w których dyżurują specjaliści wyjaśniający zainteresowanym jak założyć rodzinę zastępczą. Pytano najczęściej, jakie warunki trzeba spełnić, aby założyć taką placówkę.

Wedug specjalistów rodziny zastępcze są najlepszą formą opieki dla dzieci odrzuconych przez biologicznych rodziców, ale osoby zainteresowane tą formą opieki rodzicielskiej muszą przejść szkolenie. Taki kurs trwa przeważnie trzy, cztery miesiące.

Kontakt z częstochowskimi ośrodkami adopcyjnymi:

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej Dział Pomocy Dziecku, Rodzinie oraz Pomocy Instytucjonalnej - ul. Niepodległości 20/22; tel. 034-3631819 wew. 22, 034-3710282 wew. 22, poniedziałek - piątek od 7.30-15.00;

Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy, ul. Jana Pawła II 82, 034 36-64-991; 

Miejski Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy ul. Jana III Sobieskiego 17b,034 36-14-911;

Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci ul. Nowowiejskiego 3, tel 034 36-80-339

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grzegorz

Uważam, że nie trzeba zmieniac prawa ale po prostu zabrać się za jego realizacje. Domy dziecka są pełne bo tak jest wygodnie tam pracującym a więcej dzieci to konieczność nowych miejsc pracy. Wystarczy podjąc prace z rodziną biologiczną i ustalić że albo zmieniają swe zachowania aby dziecko mogło powrócić do rodziców albo wniosek do sądu o pozbawienie władzy i tym samym nie lakoniczny ale poparty przykładami i działaniami i gwarantuje, że sąd nie będzie robił kłopotów. A potem otwarta droga do adopcji.
Cały kłopot w tym, że po prostu tej pracy z rodziną w więksości miast nie ma a jedynym kryterium oceny jest częstotliwość odwiedzin dziecka w placówce.
Jestem tego blisko i takie mam uwagi.

K
Kara

Proszę napisać artykuł o adopcji, skoro w domach dziecka jest tak dużo dzieci, to dlaczego się czeka na adopcję do 5 lat, może najwyższy czas zmienić polskie prawo adopcyjne, skoro jak wszystko w Polsce jest do d..... Wiele par, które nie mogą mieć swojego maleństwa boryka się z problemami, in vitro za drogie, adopcja to długie lata czekania. Z doświadczenia wiem że to KOSZMAR!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3