MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Za 20 lat powstanie jedno wielkie miasto - Śląsk

Agata Pustułka
arc.
Z Adamem Matusiewiczem, marszałkiem województwa śląskiego, o koalicji z Ruchem Autonomii Śląska, przygotowanej przez PO ustawie o metropolii i Częstochowie, która myśli o secesji, rozmawia Agata Pustułka

Ruch Autonomii Śląska dąży do rozpadu województwa śląskiego. Prawda czy fałsz?
Fałsz. Program Ruchu Autonomii Śląska nie przewiduje takiego scenariusza. Promują autonomię na kształt tej przedwojennej. Śląsk był w granicach Rzeczpospolitej. Odrzucam czarne legendy o RAŚ, krążące m.in. po Warszawie.

Ślązacy pomogą Mazurom uzyskać autonomię!

A jeśli forsowanie przez RAŚ idei autonomii, spowoduje powstanie ruchów wewnątrz regionu i po kawałku będzie on rozrywany. W Częstochowie secesjoniści chcą zmian granic województwa, bo nie czują się u siebie.
Stworzenie województwa śląskiego w obecnym kształcie nie było łatwe. Proces scalania cały czas trwa. Budzi jednak moje podejrzenia fakt, że podobne inicjatywy zwykle pojawiają się przed wyborami, co osłabia ich wymowę.

A jednak wjeżdżający do Częstochowy widzą billboard młodej działaczki SLD, na którym jest napisane: Polska wita Ślązaków. To daje do myślenia!
Cóż, gratuluję pomysłu. Świetna lekcja marketingu politycznego.

I ŚWIATOWY ZJAZD ŚLĄZAKÓW W KATOWICACH. CZYTAJ WIĘCEJ

Tylko tyle?
Tylko, bo żadna siła polityczna nie jest zainteresowana podziałem Śląskiego, a przede wszystkim nie chcą tego mieszkańcy. Dostrzegam jednak, że w kraju patrzą na nas czasem podejrzliwie. To zdecydowana mniejszość, ale da się wyczuć, że nie wszyscy rozumieją, o co z tym całym Śląskiem chodzi.

Czują zakamuflowaną opcję niemiecką, żeby przypomnieć niesławną wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego?
Trochę tak, chociaż nie mówią tego wprost, a raczej w dowcipach.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Jarosław Kaczyński miał jednak rację?!
Nie miał racji. Obraził mieszkańców województwa, popisał się niewiedzą, ale bardzo wiele od nas samych zależy, by tłumaczyć i pokazywać innym, jak jest naprawdę.

Jak jest, skoro u władzy są autonomiści. Dla ludzi z innych regionów to szok.
Mówiąc szczerze trudno mi sobie wyobrazić lepszego koalicjanta. Nie chcą stanowisk. Interesuje ich tylko realizacja programu.

Czyli po wyborach parlamentarnych w sejmiku nie dojdzie do zmiany koalicjanta i powrotu SLD?
RAŚ to wiarygodny i niezwykle lojalny partner. To nietypowe jak na polskie standardy.

Nie jest pan czasem rzecznikiem prasowym autonomistów?
Jestem mieszkańcem województwa śląskiego, doceniającym jego historyczną spuściznę. Nie lekceważę jej i się jej nie boję.

Nie boi się pan także, że forsowana przez pana kolegów z PO ustawa metropolitalna wprowadzi sporo kompetencyjnego bałaganu?
Moim zdaniem ta ustawa będzie formą przejściową. Nie za naszego politycznego pokolenia, ale może za 20 lat, w regionie powstanie wielkie miasto, łączące organizmy kilkunastu miast aglomeracji. Wiem, że to odważna wizja, ale moim zdaniem bardzo realna.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Czy wobec pojawienia się na regionalnej scenie kolejnego gracza, czyli megapowiatu, nie trzeba zwiększyć kompetencji marszałka województwa?
Jestem przeciwny zwiększaniu kompetencji marszałka kosztem przyszłego megapowiatu. Z drugiej strony odczuwam niedosyt, gdy widzę, że wysokość budżetu województwa jest porównywalna z budżetem Katowic. Uważam też, że w przyszłości, choć nie wiem jak dalekiej, władze województwa powinny odpowiadać za prowadzenie regionalnej kasy chorych. Widzę ogromną potrzebę uregionalnienia funduszy na ochronę zdrowia. Dziś mamy sytuację, w której mieszkaniec naszego regionu jest poszkodowany, bo więcej wpłaca do NFZ niż dostaje.

To byłaby dopiero rewolucja, zaprzeczenie lansowanego solidaryzmu społecznego, który każe się dzielić z biedniejszymi!
Osobiście jestem przeciwnikiem idei Janosika, która odbiera bogatym i daje biednym. Moim zdaniem bogate regiony powinny być dowartościowane, bo pociągną za sobą te biedniejsze. Równe dzielenie biedy nie wymusi postępu.

Nie obawia się pan, że powstanie metropolii doprowadzi do zdublowania się zadań marszałka, wojewody i władz mitycznego na razie megapowiatu?
Uważam, że obecny podział władzy między marszałkiem a wojewodą jest idealny. A jeśli chodzi o megapowiat... Rozmawiałem niedawno z ambasadorem Łotwy i zapytałem, kto u nich jest najważniejszy: premier czy prezydent. Ambasador odpowiedział mi bez wahania: najważniejszy jest burmistrz Rygi, bo tam mieszka jedna trzecia mieszkańców kraju. U nas najważniejszy będzie szef supermiasta, bo w aglomeracji żyje niemal połowa mieszkańców regionu.

Regionu, który być może za chwilę zbankrutuje, bo zadłużyliśmy się maksymalnie do dopuszczalnej granicy kredytowej?
Bez obaw, województwo śląskie nie zbankrutuje, ale rzeczywiście jesteśmy jedynym samorządem, który wziął na swoje barki budowę stadionu. Inne boiska zostały zbudowane lub jeszcze budują o wiele bogatsze od nas samorządy miast takich jak Wrocław. My musimy sami.

I jeszcze Euro na Śląskim nie będzie, a kredyt trzeba spłacić!
No co mam powiedzieć? Co? Chyba nie muszę tłumaczyć, że wściekły jestem jako kibic i polityk. Z zaciśniętymi ustami budujemy najpiękniejszy stadion w Polsce.

Czy jest szansa, żeby się nakłady zwróciły?
To nasze wielkie wyzwanie.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!