Zabił chłopca z Katowic, żeby nie powiedział mamie. Podejrzany o morderstwo 11-letniego Sebastiana czeka w areszcie na rozprawę

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk
Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Minął miesiąc od zabójstwa 11-letniego Sebastiana z Katowic. Wciąż nie ma wyników badań toksykologicznych zleconych w czasie sekcji zwłok dziecka, która da odpowiedź na pytanie, czy chłopcu podano jakieś substancje odurzające. O zabójstwo 11-latka ze szczególnym okrucieństwem został oskarżony Tomasz M. Mężczyzna porwał chłopca z placu zabaw 22 maja. Wciągnął go do samochodu i zabrał ze sobą. Tomasz M. zabił chłopca, gdy ten przyznał, że będzie musiał opowiedzieć o wszystkim mamie. M. został zatrzymany przez policję 23 maja, a dzień później przesłuchany w prokuraturze. Trafił do aresztu. Do kiedy tam pozostanie?

Zabójstwo 11-letniego Sebastiana z Katowic

Wracamy do sprawy zabójstwa 11-letinego Sebastiana z Katowic. Ta sprawa poruszyła całą Polskę. Mężczyzna porwał, a następnie brutalnie zabił małego chłopca.

- Areszt został zastosowany postanowieniem sądu z 25 maja 2021 roku do 21 sierpnia 2021 roku. W kwestii zarzutów nic się nie zmieniło - informuje prokurator Waldemar Łubniewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Przypomnijmy, że Tomasz M. porwał nastolatka 22 maja, kiedy ten wracał do domu. Jak tłumaczył potem policji, pomylił Sebastiana z dziewczynką. Dzień później go zabił.

Tomasz M. trafił do budynku Prokurator Okręgowej w Sosnowcu w poniedziałek, 24 maja. Przez kilka godzin był przesłuchiwany przez śledczych z tamtejszej Prokuratury Okręgowej. Tego samego dnia mężczyzna usłyszał dwa zarzuty, w tym zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Tomasz M. usłyszał dwa zarzuty:

  • usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem
  • drugiego zarzutu śledczy nie zdradzają z uwagi na charakter sprawy.

Od tej pory wiemy, że mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Decyzją sądu podejrzany 41-latek trafił do aresztu na okres trzech miesięcy.

Jak mówi prokurator Łubniewski, wyjaśnianie takich spraw często trwa dłużej, dlatego też możliwe, że prokurator będzie wnioskował o przedłużenie aresztu. Zwykle o przedłużenie aresztu wnioskuje się na dwa tygodnie przed zakończeniem okresu aresztowania.

Prokuratura czeka również na wyniki badań sekcji zwłok chłopca. Zarządzono bowiem przeprowadzenie badań toksykologicznych, które wykażą czy chłopcu zostały podane jakieś środki odurzające. Wciąż trwają przesłuchania świadków.

Ponadto do 6 lipca prokuratura zdecyduje czy podjęta zostanie sprawa samobójstwa 13-letniej Dominiki z 2020 roku, której Tomasz M. był wujkiem. Biegli badają poszlaki i zdecydują czy umorzą tę sprawę, czy zostanie ona wznowiona. Pod uwagę brane są także inne podejrzane sprawy dotyczące porwań dzieci. Biegli weryfikują wszystkie informacje.

- Wszystkie informacje dotyczące porwań z terenu prokuratury Okręgowej w Sosnowcu i szerzej są na bieżąco weryfikowane przez prokuratora. Prokurator gromadzi dowody i sprawdza te informacje i związek z Tomaszem M. Więcej informacji nie mogę przekazać - mówi prokurator Waldemar Łubniewski z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Porwanie i zabójstwo 11-latka z Katowic

Przypomnijmy okoliczności zabójstwa 11-letniego Sebastiana. W sobotę, 22 maja, Tomasz M. białym samochodem osobowym marki Ford Mondeo przyjechał z Sosnowca do Katowic. Mężczyzna, który już wcześniej był karany za przestępstwa o charakterze pedofilskim, polował na dziewczynki. Przypadkiem porwał jednak chłopca. Tak wynika z wersji, którą początkowo przekazał policjantom.

Następnie Tomasz miał zabrać 11-latka do mieszkania swojej siostry i zamordować w obawie przed tym, że zostanie przez niego rozpoznany. Ciało dziecka miał zawinąć w folię bąbelkową, spakować w karton i przewieźć na działkę na Niwce w Sosnowcu, gdzie buduje dom. Zamierzał zabetonować chłopca na placu budowy.

Zobacz koniecznie

Nagranie z monitoringu zarejestrowało jednak moment porwania. Dzięki temu, możliwe było rozpoznanie samochodu i mężczyzny, który porwał chłopca. W niedzielę, 23 maja, policjanci namierzyli właściciela samochodu, jednak nie zastali go w domu. Był w swoim miejscu pracy i tam został zatrzymany tego samego dnia przez policję - po godz. 17.00.

Do porwania i zabójstwa chłopca przyznał się 41-letni mężczyzna, mieszkaniec Sosnowca. Postawiono mu dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, treść drugiego zarzutu - dla dobra śledztwa - pozostała niejawna.

Pogrzeb 11-letniego chłopca z Katowic odbył się w sobotę 29 maja w parafii pod wezwaniem św. Antoniego w Dąbrówce Małej. Chłopca ze łzami w oczach żegnała rodzina, bliscy, przyjaciele, a także poruszeni tragedią katowiczanie. Ta sprawa poruszyła całą Polskę.

Katowice we łzach. Pogrzeb 11-letniego Sebastiana. Porwanego...

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ale wy zadajecie tępe pytania

Dodaj ogłoszenie