Zabrze wyciąga rękę do taksówkarzy. Jedną uchwałą może uniemożliwić działalność Ubera

Arkadiusz Nauka
Arkadiusz Nauka
Nowa uchwała rady miasta wprowadzania konieczność zdawania egzaminu ze znajomości topografii Zabrza
Nowa uchwała rady miasta wprowadzania konieczność zdawania egzaminu ze znajomości topografii Zabrza arc
Zabrzańscy taksówkarze świętują. Kierowcy Ubera muszą się zwijać? Nowa uchwała rady miasta wprowadzania konieczność zdawania egzaminu ze znajomości topografii Zabrza, w celu uzyskania licencji.

Podjęta uchwała rady miasta nakłada obowiązek zdania egzaminu m.in. z topografii miasta dla kandydatów ubiegających się o licencję taksówkarza. O taką decyzję radnych od wielu miesięcy ubiegali się przedstawiciele największych korporacji taksówkarskich w mieście, przekonując, że tylko w ten sposób można zwalczyć nieuczciwą konkurencję.

- Teraz zasady gry się zmienią - nie kryje radości Witold Śmieszek z Taxi Kopernik. - Każdy, kto będzie chciał jeździć taksówką w Zabrzu będzie musiał zdać odpowiedni egzamin, dzięki czemu nie będzie już sytuacji, w której firmy pseudotaksówkarskie zajmą większą część rynku i uderzą w nas, obniżając stawki. My zdawaliśmy egzaminy, mamy kasy fiskalne i płacimy podatki. To powinno być normalnością - dodaje Śmieszek.

Pozostaje pytanie czy nowa uchwała nie sprawi, że ostatecznie zabrzanie będą musieli płacić więcej za usługi przewozu osób. Jeśli z miasta zniknie popularny Uber, pozostaną tylko miejskie korporacje, które mają nieco wyższe stawki od wspomnianej firmy.

- Zawód taksówkarza to zawód zaufania publicznego, a wyszkolonych kierowców powoli zaczyna brakować. Chodzi nam o to, aby było więcej taksówkarzy, ale przede wszystkim o to, aby prezentowali odpowiedni poziom - tłumaczy Dawid Wanke, zabrzański taksówkarz. - Z tego co wiem, egzaminy mają być stosunkowo proste do rozwiązania, bo chodzi tylko o znajomość elementarnych zasad i ulic w mieście, po którym taksówkarz będzie się poruszał - dodaje.

Przedstawiciele zabrzańskich korporacji taksówkarskich wskazują na jeszcze jeden problem.

- Taksówski z miast ościennych często zabierały nam naszych klientów. Ludzie będąc w Zabrzu zamawiali taryfę np. z Gliwic czy Bytomia. To też uderzało w nas - wyjaśnia Śmieszek. Dodaje, że jego zdaniem na rynku jest i tak sporo taksówek, a wybór dla mieszkańców będzie wystarczający. - Jeśli ktoś bardzo będzie chciał prowadzić działalność na terenie Zabrza, to przecież nikt mu nie broni ubiegać się o licencję. Tu chodzi tylko o to, żeby zwalczać nieuczciwą konkurencję, która kwitła w ostatnich latach - dodaje.

Jakub Turowski z Facebooka w studiu Dziennika Zachodniego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie