Zadłużenie województwa śląskiego wynosi ponad 739 mln zł

Teresa Semik
Maciej Gapiński
Udostępnij:
Zadłużenie województwa śląskiego wynosi ponad 739 mln zł. Na ten dług składają się zobowiązania wszystkich kredytów, zaciągniętych przez województwo śląskie w latach 2010-2014. Nie domyka się również przyszłoroczny budżet. Bankructwo - jeszcze - nam nie grozi, ale nie ma co liczyć na inwestycje i wzrost dobrobytu.

- W budżecie na rok 2016, tylko na spłatę rat kapitałowych od kredytów, zaplanowano ponad 84,3 mln zł - informuje Witold Trólka z Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Kredyty zaciągnięto na przykład na podwyższenie kapitału zakładowego spółek: Koleje Śląskie (55 mln zł), Stadion Śląski (14 mln zł), Park Śląski (5 mln zł), na przebudowę dróg wojewódzkich (68 mln zł), nową siedzibę Muzeum Śląskiego (53 mln zł, rozbudowę Filharmonii Śląskiej (13 mln zł), rewitalizację zespołu pałacowo-parkowego w Ko-szęcinie (ok. 3 mln zł).

Dług szybko rośnie

Pod względem wielkości zadłużenia jesteśmy na trzecim miejscu w kraju. W tym rankingu pierwsze miejsce zajęło województwo mazowieckie z długiem 1,6 mld zł, a drugie jest dolnośląskie - 776 mln zł. Nie ma dziś w Polsce województwa, które nie byłoby zadłużone. Najmniejszy dług ma podlaskie - 30 mln zł.

W 2015 roku planowany deficyt budżetowy (ujemna różnica pomiędzy dochodami i wydatkami ) za trzeci kwartał wynosi około 198 mln zł. Z czego to pokryjemy? Z kredytu.

- Tempo przyrostu zadłużenia w ostatnich dwóch latach jest niepokojące - mówi Tomasz Bednarek radny wojewódzki (PiS). - Zaczynamy brać kredyty nie po to, żeby inwestować, ale żeby spłacić wcześniej zaciągnięte kredyty, w 2015 roku dotyczy to kwoty 70 mln zł, a w 2016 - ponad 80 mln zł.

Finansową kulą u nogi jest Stadion Śląski. W latach 2010-2016 przeznaczno 232 mln zł na obiekt.

Tak wielkiego zadłużenia województwo śląskie nie miało nigdy w swojej historii. Przyszłoroczny budżet też nie zapowiada się optymistycznie.

Wydatki zaplanowano w wysokości ponad 1,5 mld zł. Tymczasem projekt uchwały na 2016 rok przewiduje osiągnięcie dochodów w wysokości około 1,4 mld zł. Znów zaciągniemy kredyt na ponad 159,4 mln zł. - Czeka nas pięć chudych lat - mówi radny wojewódzki Michał Czarski (SLD), przewodniczący komisji budżetu, skarbu i finansów. - Zadłużenie rośnie systematycznie i na pewno w najbliższym czasie nie możemy liczyć na nowe, spektakularne i ambitne inwestycje. Żeby sięgnąć po pieniądze unijne, trzeba mieć też wkład własny. Pilnujemy wskaźników, które nie pozwalają się zadłużać w nieskończoność, więc tragedii nie ma, ale to też nie daje żadnej nadziei. Możliwości są ograniczone. Województwo nie będzie się rozwijać w tempie, na które zasługuje - dodaje były marszałek.

Co z inwestycjami?

W 2016 roku największe nakłady finansowe w naszym województwie zaplanowane są na: transport i łączność - 730,9 mln zł, kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego - 148,2 mln zł, oświatę i edukację - 127,5 mln zł, kulturę fizyczną - 79,1 mln zł. Oczywiście, zawsze są jakieś nieprzewidziane wydatki, na które też trzeba w budżecie zarezerwować pieniądze. Na razie bankructwo nam nie grozi, ale co zadłużenie województwa oznacza dla mieszkańców regionu?

Zapewne wyhamują roboty drogowe. Można jedynie ten czas wyczekiwania na lepsze lata przeznaczyć na prace przygotowawcze do tych inwestycji. Pewnie nadal pokrzywdzeni czuć się będą ludzie kultury. Wprawdzie w ostatnich latach w instytucje kultury zainwestowano sporo pieniędzy, ale te poszły w piękne mury, a nie w ludzi. W żaden sposób nie przełożyły się te nakłady na ich portfele.

- Sesja budżetowa zaplanowana jest na 21 grudnia i wtedy będzie czas na komentarze - odpowiada Grzegorz Wolnik z Platfomy Obywatelskiej, przewodniczący Sejmiku Województwa Śląskiego, który dziś sam unika rozmów na temat zadłużenia województwa.

- Nie pozostaje nam nic innego, jak ważyć każdy wydatek - mówi radny wojewódzki Janusz Wita z RAŚ.


*Dramatyczny apel: Złodzieju, oddaj komputer ze zdjęciami mojej zmarłej żony
*Morderca kotów z Zabrza skazany! A to taki miły student stomatologii
*Jak zdobyć becikowe i 1000 zł na dziecko? ZOBACZ KROK PO KROKU
*Seksowne zabawy na Śląsku: Mistrzostwa Chippendales ZDJĘCIA
*Jesteś Ślązakiem, Zagłębiakiem, czy czystym gorolem? ROZWIĄŻ QUIZ

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mateusz
Śląsk pod zaborem? O to żeś pojechał :) Awangarda w historii, zabór niemiecki na Śląsku ;]
J
Józef Brzozowski Żory
Każdy mieszkaniec naszego województwa, nie tylko pracujący podatnicy, ale również noworodki i starcy pamiętający że te ziemie były pod zaborem niemieckim, austriackim i rosyjskim, każdy z nas poniesie koszt prawie 20 złotych w 2016 r. dla banksterów (odnośnie tylko zadłużenia władz wojewódzkich), na same odsetki od kredytów na które nie wyrazili zgody.

Myślę, że przedstawiciele do władz każdego szczebla powinni mieć zakres uprawnień i obowiązków znany wyborcom. (ja go nie znam). Czy wyborcy wyrazili zgodę by w ich imieniu władze zaciągały kredyty? To nie dotyczy tylko władz województwa śląskiego, ale również władz lokalnych i rządu.

Uważam, że powinna być ustawa rządowa zabraniająca przedstawicielom wybieranym do władz zaciąganie zobowiązań na czas dłuższy niż otrzymany mandat. Na kredyty długoterminowe powinni wyrażać zgodę płatnicy, czyli naród w referendum krajowym dla kredytów zaciąganych przez rząd, lub społeczeństwo lokalne dla kredytów zaciąganych przez społeczeństwo lokalne.
Dodaj ogłoszenie