Zakaz cesji wierzytelności: Odszkodowania za wypadek będą jeszcze niższe? Do Sejmu trafił projekt ustawy

Olga KrzyżykZaktualizowano 
Poszkodowany będzie musiał sam dochodzić swoich praw do odszkodowania w sądzie pixabay
Mamy złą wiadomość dla kierowców, którzy mieli wypadek nie ze swojej winy. Do Sejmu trafił projekt ustawy, w którym jest punkt o zakazie cesji wierzytelności. To oznacza, że poszkodowany nie będzie mógł cedować roszczeń na naprawę auta np. na warsztat samochodowy. To samo będzie dotyczyły m.in. auta zastępczego. Trzeba będzie „z góry” za nie zapłacić. Jest też niebezpieczeństwo, że firmy ubezpieczeniowe będą jeszcze bardziej zaniżać wartość odszkodowania.

Odszkodowanie za wypadek: Będzie zakaz cesji wierzytelności?

Poszkodowani m.in. w wypadkach komunikacyjnych mogą wkrótce mieć utrudnioną drogę dochodzenia swoich roszczeń wobec zakładów ubezpieczeniowych. Jeżeli w Sejmie przejdzie senacki projekt z kontrowersyjnym punktem o zakazie cesji wierzytelność, to poszkodowani w wypadkach będą musieli sami w sądzie ubiegać się o zwrot pieniędzy od ubezpieczyciela sprawcy, który zaniżył wartość odszkodowania.

W październiku minionego roku wpłynął do Sejmu projektu ustawy, który dotyczy zwiększenia zakresu ochrony osób, które poniosły szkodę w wyniku czynów niedozwolonych i korzystają z usług kancelarii odszkodowawczych oraz wyeliminowania nieetycznych praktyk pozyskiwania klientów. Idea jest słuszna, jednak okazuje się, że przed przesłaniem projektu do Sejmu senator PiS Grzegorz Bierecki dodał do projektu zapis o zakazie cesji wierzytelności „Nie można przenieść wierzytelności z tytułu czynów niedozwolonych na doradcę lub osobę trzecią”. Co to zmienia?

Jeżeli ta ustawa wejdzie w życie to znikną naprawy bezgotówkowe. Obecnie poszkodowany w wypadku może przenieść wierzytelność np. na zakład naprawczy i to on dochodzi od zakładu ubezpieczeń sprawcy odszkodowania w tym kosztów naprawy pojazdu. W bardzo wielu przypadkach jest jeszcze problem z tym, że zakłady ubezpieczeń drastycznie zaniżają wypłaty odszkodowań z tytułu naprawy pojazdu - wyjaśnia Damian Rasała, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Lex Duo w Dąbrowie Górniczej.

- Zapis, który wprowadził senator Bierecki oznacza, że nie będziemy mogli przenieść wierzytelności np. na zakład naprawczy, który będzie zamiast nas, starał się o ustalenie odszkodowania w należytej wysokości, a następie o jego wypłatę od ubezpieczyciela. Sami będziemy musieli to zrobić, a wcześniej z góry zapłacić za naprawę pojazdu i ponadto za koszty postępowania sądowego, jeżeli sprawę skierujemy do sądu – dodaje Damian Rasała, radca prawny.

ZOBACZ KONIECZNIE
ZMIANY W OC W 2019

Przykład z życia:
Jesteśmy poszkodowanym w wypadku samochodowym. Nasze auto zostało zniszczone. Realna szkoda to koszt naprawy 10 tys. zł. Zakład ubezpieczeniowy sprawcy wycenia tę sama szkodę na 3 tys. zł. Możemy stracić 7 tys. zł, albo idziemy do niezależnego rzeczoznawcy i on również wycenia szkodę na 10 tys. zł. W takich wypadku mamy dwie drogi rozwiązania problemu. Pierwszy to naprawiamy z własnych pieniędzy samochód i dochodzimy w sądzie należności z tytułu odszkodowania od zakładu ubezpieczeniowego. To może jednak potrwać i musimy mieć na to pieniądze.

Drugi sposób, który obecnie jest najczęściej stosowany to taki, że zlecamy zakładowi naprawczemu naprawę naszego pojazdu, ale ponadto przelewamy na niego wierzytelność za tę naprawę. Mechanicy naprawiają nam pojazd, my za to z góry nie musimy płacić. Teraz to zakład naprawczy dochodzi od firmy ubezpieczeniowej pieniędzy za wykonaną naprawę (wypłata odszkodowania z tytułu naprawy szkody). My nie musimy się o nic martwić, auto mamy naprawione, a ze swoich pieniędzy nic nie płacimy.

Te SAMOCHODY są NAJTAŃSZE w naprawie. Zobacz TOP 10 marek na...

Konsekwencje wprowadzenia zakazu cesji wierzytelności

Zapis o cesji ma jednak uniemożliwić przenoszenia wierzytelności na np. zakłady naprawcze. To oznacza, że to my sami będziemy musieli starać się o odszkodowanie. Jeżeli ubezpieczyciel zaniża wycenę, w porównaniu do wartości szkody, to też sami będziemy musieli się ubiegać o tę różnicę. I to w sądzie. To oznacza, że wiele osób nie podejmie się próby walki z firmą ubezpieczeniową. To natomiast może prowadzić do takiej sytuacji, że firmy będą jeszcze bardziej zaniżać wartość odszkodowania z tytułu naprawy szkody, bo będą wiedzieć, że większość ludzi nie będzie dochodzić swoich należności w Sądzie.

- W przypadku wypadku samochodowego poszkodowany będzie musiał ze swoich pieniędzy zapłacić za naprawę. Następnie będzie musiał sam dochodzić w sądzie odszkodowania od ubezpieczyciela. To oznacza, że trzeba zapłacić koszty sądowe, które najczęściej wynoszą 5 proc. wartości przedmiotu sporu. Potrzebna będzie też zaliczka na opinię biegłego (ok 1 tys. zł), oraz reprezentacja przez radcę prawnego lub adwokata bo samemu będzie ciężko wygrać sprawę z zakładem ubezpieczeń. Kiedy odzyska swoje pieniądze? Jeżeli wygra, to dopiero po ok. dwóch latach, bo zwykle tyle trwają takie sprawy w sądzie. Tylko nieliczni podejmą się walki z ubezpieczycielem - tłumaczy Damian Rasała, radca prawny.

To jednak nie koniec zmian, które może prowadzić zakaz cesji wierzytelności. Zniwelowany bowiem będzie rynek wynajmu pojazdów zastępczych z OC sprawcy, a także holowania z miejsca zdarzenia z OC sprawcy i parkowania uszkodzonego pojazdu w ramach OC sprawcy. Jeżeli nie będzie cesji to poszkodowany będzie musiał „z góry” zapłacić za takie usługi.

- Bez możliwości cesji poszkodowany będzie zdany na auto zastępcze oferowane przez zakład ubezpieczeń. Problem jest w tym, że zakłady zwykle oferują auta zastępcze na krótszy czas niż sam rzeczywisty okres likwidacji szkody. Wydaje się, że ta ustawa sprzyja zakładom ubezpieczeń, a nie poszkodowanym obywatelom – mówi radca prawny z Lex Duo.

Kontrowersyjna zmiana z ustawie. Krytyczni są wobec niej sami posłowie PiS

Czytanie senackiego projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego odbyło się 13 lutego podczas posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka pod przewodnictwem posła Stanisława Piotrowicza (PiS). Projekt ten przedstawił senator Grzegorz Bierecki. Do projektu jednak krytycznie odnieśli się nawet niektórzy posłowie PiS.

Masz to na prawie jazdy? Możesz mieć kłopoty przy kontroli d...

„(..) Powszechną praktyką w naszym kraju jest to, że firmy ubezpieczeniowe permanentnie proponują osobom poszkodowanym zaniżone odszkodowania. Zaniżają je do wręcz żenującego stopnia. Z mojego doświadczenia wynika, że średnio ostatecznie wypłacone po procesie w sądzie odszkodowanie jest czterokrotnie wyższe niż to początkowo proponowane przez firmę ubezpieczeniową, a zdarzają się przypadki, kiedy jest to różnica dziesięciokrotna bądź nawet piętnastokrotna.

- Odnosząc się do zapisów projektu tej ustawy, szczególnie dwóch bardzo rażących, które ograniczają wynagrodzenie pośredników i doradców odszkodowawczych do maksymalnie 20%, chciałbym zwrócić uwagę, że wbrew uzasadnieniu ustawy, które mówi, że ustawa ma na celu ochronę osób poszkodowanych w wypadkach i dochodzących roszczeń odszkodowawczych z tytułu czynów niedozwolonych, tak naprawdę ten przepis działa na ich szkodę. Bardzo wiele osób, które są poszkodowane, to osoby nieuposażone lub po prostu biedne. Takie osoby nie mają możliwości dochodzenia swoich roszczeń” - mówił w trakcie posiedzenia komisji poseł Ireneusz Zyska (PiS) (spozasa składu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

„(..)bardzo często kierowca uderzonego w wypadku auta, który w portfelu ma jedynie polisę OC, zawozi je do warsztatu i z właścicielem warsztatu podpisuje umowę, w której ceduje dochodzenie roszczenia na naprawę i samochód zastępczy właśnie na ten warsztat. Cały kłopot negocjowania z ubezpieczycielem jest przerzucany na warsztat, który nie jest kancelarią odszkodowawczą. Taki zakaz cesji mógłby dotyczyć także osób trzecich. Rozumiem, że także tego typu warsztatów. Uważam, że jest to pozbawienie klienta często stosowanej i dosyć wygodnej opcji, jaką jest przerzucenie pewnych kwestii formalnych na przykład na warsztat samochodowy. - dodała posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (PO-KO).

Padło nawet pytanie do posła Biereckiego, kto lobbował za pracą nad tym projektem ustawy, kto był autorem tego projektu ustawy. Zwrócono także uwagę, że sam poseł Bierecki zasiada m.in. w radzie nadzorczej spółki Saltus (Towarzystwo Ubezpieczeń Na Życie). Wideo, 10 min. 17 s.:

Etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu w Sejmie. Ustawa skierowana do zaopiniowania przed Radę Ministrów.

Protest: Ustawa ograniczająca prawa poszkodowanego

W środę, 13 marca, o godz. 12 w Warszawie odbędzie się już trzeci protest przeciwko ustawie ograniczającej prawa poszkodowanego, pod hasłem „Stop! Zakazowi cesji wierzytelności”. Przypomnijmy, że protest taki odbył się już w lutym na autostradzie A2 między Łodzią a Warszawą. Uczestnicy protestu blokowali A2, ale nie udało im się według planu dojść pod gmach Sejmu. Na prośbę policji zawrócili. Wśród uczestników protestu byli przedstawiciele firm holowniczych, kancelarii odszkodowawczych i wielu innych przedstawicieli sektora napra powypadkowych. Przypomnijmy jednak, ze zapis o zakazie cesji dotyczyć będzie wszelkich starań o odszkodowanie po wypadkach i zdarzeniach, nie tylko na drodze.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

500 Plus od pierwszego dziecka i "13" dla emerytów

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
szofer Stasiek

JE===AĆ tę pisoHOŁOTĘ

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3