Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 1:3! ZDJĘCIA, RELACJA Pomarańczowi bliżej złota

Piotr Chrobok
Jastrzębski Węgiel pokonał Grupę Azoty Zaksę Kędzierzyn-Koźle pierwszy raz w tym sezonie, ale w najważniejszym jego momencie. Piotr Chrobok
Jastrzębski Węgiel zwycięzcą pierwszego meczu finałowego PlusLigi! Pomarańczowi pierwszy raz w tym sezonie pokonali Grupę Azoty Zaksę Kędzierzyn-Koźle. Po trzech z rzędu przegranych meczach z kędzierzynianami, jastrzębianie wygrali w hali Azoty 3:1. Podopieczni trenera Andrei Gardiniego w niedzielę we własnej hali będą mieli złoto na wyciągnięcie ręki.

Grupa Azoty Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 1:3. Jastrzębski bliżej złota

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla po raz piąty w historii klubu zameldowali się w rozgrywkach finałowych fazy play-off PlusLigi. Pomarańczowi, którzy złoto wywalczyli tylko raz – w pierwszym podejściu, w 2004 roku – trzech kolejnych szans na zdobycie mistrzostwa Polski nie wykorzystali.

Również w finałowym pojedynku w sezonie 2020/21 to nie jastrzębian stawia się w roli faworyta. O wiele większe szanse daje się rywalowi ekipy trenera Andrei Gardiniego, Grupie Azoty Zaksie Kędzierzyn-Koźle, zmierzającej po potrójną koronę.

Siatkarze z Jastrzębia, którzy w obecnych rozgrywkach wszystkie trzy mecze z kędzierzynianami przegrali deklarowali, że w rywalizacji o złoto dają z siebie wszystko.

- Wszyscy czujemy się mocni i myślę, że możemy namieszać. Faworytem raczej nie jesteśmy, bo mierzymy się Zaksą, która w tym sezonie gra fantastycznie i nie przegrywa – przyznał libero Pomarańczowych, Jakub Popiwczak, który szans na zwycięstwo z ośmiokrotnymi mistrzami Polski doszukiwał się w bezbłędnej grze. - Recepta na sukces w starciach z Zaksą? Po prostu trzeba zagrać perfekcyjnie – dodał libero.

Gra jastrzębian w pierwszej odsłonie finałowej od perfekcyjnej była jednak bardzo daleka. Już początek meczu przyniósł kilka nieskończonych ataków, po których na prowadzeniu była broniąca tytułu mistrzowskiego Zaksa (4:1). Pomarańczowych nękała zagrywka gospodarzy, których przewaga wzrastała między innymi po celnym uderzeniu Jakuba Kochanowskiego. W ekipie Jastrzębskiego Węgla mnożyły się błędy, będące wodą na młyn dla rywali. Ogromna przewaga kędzierzynian w zenicie wyniosła dziesięć punktów (23:13). Set zakończył się wygraną miejscowych (25:16).

Demony jastrzębskich siatkarzy na szczęście dla nich nie pozostały z nimi na dłużej. Druga partia należała do wyrównanych. Pierwsze wyraźniejsze prowadzenie znów osiągnęli jednak mistrzowie Polski, blokując Yacine'a Louatiego (8:6). Francuz wprawdzie asem doprowadził do wyrównania (8:8), ale już trzy z rzędu punktowe akcje gospodarzy dały im w miarę bezpieczną przewagę (12:9). Tę z kolei zniwelował bombami z pola serwisowego Jakub Bucki (12:12). Stykowy rezultat utrzymał się aż do wysokiego na trzy oczka przodownictwa Pomarańczowych (19:16). Goście tego seta wygrali (25:23) i uzyskali remis w meczu.

W trzeciej części meczu również było remisowo. Jednopunktowe prowadzenie przez długi czas utrzymywał Jastrzębski Węgiel (7:6), lecz nie był w stanie bardziej uciec Zaksie. Większą przewagę zapewnił blok Lukasa Kampy (10:8). Szybko jednak powrócono do stanu pierwotnego (16:15). Kombinacyjna zagrywka Łukasza Wiśniewskiego i obity blok przez Louati'ego pozwoliły jastrzębianom na spokojną końcówkę (19:16), w której przyjezdni zachowali zimną krew. Wygrywając (25:19) Pomarańczowi pierwszy raz w tym sezonie w jednym meczu urwali kędzierzynianom więcej niż jednego seta.

Jastrzębianie, którzy w takiej sytuacji w pojedynkach z Zaksą jeszcze nie byli, nie zamierzali spuszczać z tonu. Od początku czwartej odsłony, to oni znajdowali się z przodu (7:4). Zadania ekipie trenera Gardiniego nie utrudniali też siatkarze trenera Nikoli Grbicia, mocno zawodzący w tym spotkaniu. Kędzierzynianie w pewnym momencie zdobyli się jeszcze na siły, by gonić wynik, do jednego oczka (18:19) niwelując nawet sześciopunktową przewagę Pomarańczowych. Ostatecznie górą był jednak Jastrzębski Węgiel, triumfując (25:21) w secie numer cztery i 3:1 w całym pojedynku.

Zwycięstwo w Kędzierzynie-Koźlu bardzo przybliża jastrzębian do drugiego w dziejach klubu złotego medalu MP. Niepokonani w fazie play-off tego sezonu Pomarańczowi mogą zostać mistrzem kraju już w niedzielę, kiedy to zmierzą się z kędzierzynianami we własnej hali.

Grupa Azoty Zaksa Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 1:3 (25:16, 23:25, 19:25, 21:25)
Zaksa: Kaczmarek, Toniutti, Smith, Kochanowski, Semeniuk, Śliwka, Staszewski (libero) oraz Kluth, Depowski, Rejno, Zatorski, Łukasik.
Jastrzębski: Al Hachdadi, Kampa, Gladyr, Wiśniewski, Fornal, Louati, Popiwczak (libero) oraz Szymura, Bucki, Gierżot, Kosok.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie