Zamek Ogrodzieniec: Z odpadów po renowacji zamkowej baszty powstały wyjątkowe, kamienne szachy. Są na sprzedaż, za duże pieniądze

Anna Dziedzic
Anna Dziedzic

Wideo

Udostępnij:
To wyjątkowe szachy. Jedyne takie na świecie. Szachowe figury wyrzeźbiono z kamieni, z których zbudowano XIV-wieczną basztę Ogrodzienieckiego Zamku. Można powiedzieć, że każda z tych 32 figur to wyjątkowe dzieło sztuki stworzone z jurajskich wapieni. Szachy zostaną sprzedane. Niewykluczone, że kupi je jakiś arabski szejk. Czy będzie nimi grał, czy raczej podziwiał kunszt jurajskiego artysty?

Na początku był kamień...

Na początku był kamień. Jurajski, wapienny. Takich, jakich od zarania jest tu wiele. Z tych kamieni w XIV wieku Kazimierz Wielki, polski król, nakazał zbudować imponującą warownię. Stanęła w miejscu drewnianej. Przetrwała do dziś. Zna ją prawie każdy Polak. To Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu.

Potem była renowacja baszty bramnej. Jednego z najbardziej charakterystycznych punktów ogrodzienieckiego zamku. Przyszli murarze, kamieniarze. Wybili i wyrzucili ze ścian baszty kamienie, które spękane przez wieki zaczęła rozsadzać zamarzająca w nich przez stulecia woda.

I kamienie spadły. Spadło ich wiele. Leciały ze świstem z góry, często roztrzaskując się o ziemię…
I wtedy ktoś wpadł na pomysł, by nie pozwolić tym kamieniom wylądować w kontenerze z gruzem...
I tak zaczęła się ta historia. Historia wyjątkowych szachów.

Historia ma początek w czasie renowacji baszty

Przed rokiem rozpoczął się remont baszty bramnej ogrodzienieckiego zamku. Ogromna inwestycja. Kamieniarze prowadzili renowację zewnętrznej elewacji baszty. Kamienie, które się kruszyły, lub takie, które nie spełniały już swej roli, były odrzucane. Wyciągano je i zastępowano podobnym „zdrowym” kamieniem.

Ogrodzieniecka Twierdza Światła czeka na turystów.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Ogrodzieniecka Twierdza Światła już oficjalnie otwarta. Zoba...

- Pamiętam, że siedziałem wtedy na przedzamczu i przyglądałem się, jak kamieniarze zrzucają z rusztowań stare, rozsadzone przez wodę kamienie, które przez wieki były częścią baszty. Krzyczeli „uwaga - leci kamień!”. Patrząc na to, pomyślałem, że te kamienie to najstarsza część zamku. 500 lat temu ktoś tam musiał je ułożyć. Są oryginalne, bo baszty nigdy nie remontowano. Może powinniśmy je wykorzystać, wyrzeźbić z nich coś, co będzie przypominało o ich historii. Na początku pomyślałem, że zrobimy z tych kamieni wieże, takie małe kopie baszty bramnej. Dopiero później wpadłem na pomysł, by zrobić z tych kamieni szachy - wspomina Robert Jałocha współpracujący ze spółką Zamek w Ogrodzieńcu.

Pomysł był dobry. Ale wymagał nie lada mistrza, który podjąłby się z kupy gruzu stworzyć coś tak unikatowego. Taki mistrz się znalazł. To Włodzimierz Seweryn. Rzeźbiarz, lokalny artysta. Mieszka kilka kilometrów stąd. We wsi Giebło. Pochodzi z Żarnowca. Od lat tworzy i pokazuje swoje dzieła na zamku. Współpracuje z zarządzającymi tym zabytkiem. To on wyrzeźbił kamienny portal oraz kute drzwi wiodące do tzw. lamusa ciemnego oraz do baszty skazańców.

To on też stworzył bardzo chętnie odwiedzaną przez turystów zamkową salę tortur razem z większością znajdujących się w niej replik dawnych narzędzi męki.

- Tworzenie tych narzędzi było dla mnie także prawdziwą męczarnią - śmieje się dziś artysta.

W pierwszej chwili, gdy usłyszał o pomyśle rzeźbienia w wapiennych odpadkach po renowacji baszty, nie wziął tego poważnie.

- Wiedziałem, że wapień to kamień bardzo niestabilny. Raz jest miękki jak kreda, a raz to po prostu twarda skała, w której nie dają rady rzeźbić nawet diamentowe wiertła. Ale lubię wyzwania, a pomysł wydał mi się ciekawy - opowiada artysta.

Dlatego podjął się tego. Od początku miał pod górę. Bo gdy rozejrzał się po swojej pracowni, zorientował się, że ma w niej tylko dłuta do drewna. W nim najczęściej rzeźbił. Tymczasem potrzebował narzędzi do obróbki kamienia. Pojechał na zakupy. Zamiast gotowych dłut kupił przecinaki, z których sam zrobił sobie oryginalne dłuta. Do tego elektronarzędzia.

Gdy zaczął pracować nad szachami, był bliski zniechęcenia. Kamienie kruszyły się niemiłosiernie. Rozpadały się czasem w rękach.

- Na pięć kamieni, z których rzeźbiłem figury szachowe, cztery się rozpadały i trzeba było je wyrzucić. To była żmudna i bardzo precyzyjna praca. To były kamienie rozmarznięte, czyli takie, w których przez wieki tworzyły się mikroszczeliny. Wypełniała je z czasem woda, zimą to zamarzało, potem rozmarzało, w końcu po latach te piękne wapienie zaczęły pękać, kruszyć się. Często tych pęknięć nie było widać z zewnątrz. Właśnie te skały odrzucali kamieniarze. A ja miałem z nich zrobić figury szachowe - opowiada rzeźbiarz.

Nie przeocz

Figury szachowe, 32 dzieła sztuki

Dla Włodzimierza Seweryna jasne było od początku, że figura króla może mieć tylko jeden wizerunek. Szachowy król z kamienia ogrodzienieckiego zamku nie mógł mieć innej twarzy niż kogoś, kto ten zamek zbudował - czyli króla Kazimierza Wielkiego. Królowa ma twarz żony Kazimierza - Adelajdy.

Wiemy, że przebywała ona w okolicy, na zamku w Żarnowcu. Jakieś 30 kilometrów stąd. No dobrze, powiedzmy to wprost - była tam przez męża więziona. Niestety, dziś po tym obiekcie nie ma już śladu.

Jedną z najbardziej charakterystycznych figur na kamienno-drewnianej szachownicy jest wieża.

- Zastanawiałem się nad tym, jak przedstawić wieżę w tych szachach. Pomógł mi mój syn. Powiedział: Tato, przecież to musi być wieża bramna tego zamku, najbardziej charakterystyczny punkt, z którego na dodatek pochodzą te kamienie. Dla niego to było oczywiste. Spodobał mi się ten pomysł. I tak się stało. Wieże są miniaturowymi kopiami zamkowej baszty bramnej - mówi rzeźbiarz.

Piony to oczywiście rycerze w zbrojach. Bardzo ciekawie wygląda figura konia. Jest wyjątkowa, ekspresyjna.

Figury mają od 15 do nawet 19 centymetrów wysokości. Nie są wielkie. Jednak wyrzeźbienie 32 takich wyjątkowych postaci trwało ponad pół roku. To była żmudna, precyzyjna praca. Wapień nie chciał współpracować z artystą. Kruszył się, pękał.

- Często miałem już prawie gotową figurę, która rozpadała się przy końcowej obróbce - mówi Włodzimierz Seweryn.

Kamienne figury są osadzone na drewnianych podstawach. To podstawa jest czarna lub biała. Figury są z wapienia. Tworzą unikatowe dzieło. Sama szachownica jest zbudowana z dębowego drewna i osadzona na około 16-centymetrowych kamieniach. Znalazły się wśród nich dwa amonity. Szachownica jest spora, każdy jej bok ma 75 centymetrów. Całość waży 25 kilogramów.

Wszystkie figury zostały już po wykonaniu zaimpregnowane. Zostały też za sprawą firmy Oberon 3D z Tychów zeskanowane w procesie tzw. inżynierii odwrotnej.

Może kupi je szejk? A może jakiś polski milioner…

Szachy są jedyne w swoim rodzaju. Prawdopodobnie długo nie będą cieszyły oczu artysty. Gmina zamierza je sprzedać. Ale ponieważ to wyjątkowe dzieło sztuki, na pewno nie będzie to zwykła sprzedaż, zwykła aukcja.

- Chcemy, by szachy znalazły godnego nabywcę, który w zamian dostanie też miano mecenasa naszego zamku. Może nawet pojedziemy z nimi do Dubaju? Kto wie. Są tego warte - zastanawia się Anna Pilarczyk, burmistrz gminy Ogrodzieniec.

To gmina jest właścicielem zamku. Wiadomo, że pieniądze ze sprzedaży szachów będą wykorzystane na renowację tego zabytku. Dlatego ich cena nie może być niska. Gmina liczy na ludzi, którzy będą chcieli posiadać je na własność, ale też docenią ich wartość i historyczny materiał, z którego je wyrzeźbiono. - Czekamy na tylko dobre oferty - śmieją się przedstawiciele gminy.

Szachy wypróbował już nasz arcymistrz

Zanim zjawi się przyszły mecenas ogrodzienieckiego zamku, szachy wypróbował już polski arcymistrz szachowy i triumfator Pucharu Świata - Jan Krzysztof Duda. Młody arcymistrz gra w barwach katowickiego klubu szachowego Wesko HETMAN GKS Katowice. To za jego sprawą szachy przeszły chrzest bojowy. W rozgrywce między arcymistrzem szachowym i mistrzem rzeźbiarzem Włodzimierzem Sewerynem nie liczył się wynik. Jan Krzysztof Duda był jednak pod wrażeniem kunsztu wykonania kamiennych szachów.

Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu to twierdza znana w całej Polsce, a ostatnio także na świecie, m.in. za sprawą serialu „Wiedźmin” wyprodukowanego dla platformy Netflix. Zamek „zagrał” w serialu plener dla bitwy pod Sodden.

Dla gminy to wspaniała wizytówka, dlatego zabytek jest zadbany, a kolejne atrakcje, takie jak np. Twierdza Światła, przyciągają turystów teraz, gdy sezon turystyczny normalnie się kończył.

- Nasz zamek cieszy się dobrą opinią odwiedzających. Iluminacje sprawiły, że 11 listopada był na zamku dniem takim jak zwykle bywa majówka. Przedłużył nam się sezon turystyczny. Ludzie przychodzą specjalnie na te iluminacje, ruch zaczyna się po godzinie 16 - dodaje burmistrz Anna Pilarczyk.

Dodajmy jeszcze, że średnio rocznie zamek odwiedza nawet grubo ponad 200 tysięcy turystów. To jedna z najpopularniejszych twierdz na Szlaku Orlich Gniazd i jedna z turystycznych wizytówek województwa śląskiego.
(Wideo:32piecesofart.com)

Musisz to wiedzieć

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xyz
Tak strasznie sie bali Slazaków (wtedy Czechów), haha.
Dodaj ogłoszenie