Zamknięcie ulicy Sądowej w Katowicach uwolniło część miasta od korków. Taki paradoks

Bartosz Wojsa
Bartosz Wojsa
Jak się okazuje, zamknięcie ulicy Sądowej w Katowicach, ze względu na budowę węzła "Sądowa", nie powiększyło korków, które wcześniej się w tamtym rejonie formowały. Przeciwnie: tworzący się tam zator praktycznie zniknął. Taki paradoks.

W związku z budową węzła "Sądowa" dokładnie 9 lipca zamknięto ul. Sądową i Sobieskiego w Katowicach. Kierowcy od razu się przestraszyli, że będą czekać ich jeszcze większe utrudnienia w ruchu. Tym bardziej, że skrzyżowanie Sądowej i Marii Geppert-Mayer już wcześniej należało do jednych z najbardziej zakorkowanych przez zator, który tworzył się w trakcie przejazdu przez tę drogę.

Tymczasem, paradoksalnie, wyłączenie z ruchu ulicy Sądowej... uwolniło od korków. Co prawda część mieszkańców, którzy chcą dostać się na przykład do Galerii Katowickiej, musi wybrać drogę objazdową prowadzącą na około (ul. Sokolską i dalej przez plac Wolności i Sądową nie dojedziemy bowiem do GK, ani nie wjedziemy na Mikołowską), ale jednak wyłączenie ulicy spowodowało - ku zaskoczeniu niektórych - właśnie rozluźnienie ul. Marii Geppert-Mayer.

Przypomnijmy, że węzeł "Sądowa" powstaje przy ul. Sądowej i Marii Geppert-Mayer, na trasie między Drogową Trasą Średnicową a centrum miasta. Jak zapowiadają urzędnicy, ma to być jedno z najważniejszych centrów przesiadkowych w Katowicach, którego realizacja pochłonie blisko 57 mln zł (w tym ponad 30 mln zł to dofinansowanie unijne).

– Dla samochodów (w okresie, w którym Sądowa i Sobieskiego będą zamknięte - red.) będzie obowiązywał objazd ul. Gliwicką i Geppert – Mayer. Natomiast autobusy obsługujące przystanek „Katowice Plac Wolności”, jadące w kierunku podziemnego dworca autobusowego oraz ul. Mikołowskiej będą kierowane ulicami: 3-Maja i Słowackiego. Ruch autobusów w zmienionej organizacji ruchu będzie utrzymany do końca budowy. Na obecnym etapie lokalizacje przystanków nie ulegają zmianie – zapowiadała Ewa Lipka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Katowicach.

Taki stan rzeczy nie potrwa już długo, bowiem zgodnie z planami już w przyszłym tygodniu ulica Sądowa ma być ponownie przejezdna. Urzędnicy nie potrafią za to wskazać terminu odblokowania ul. Sobieskiego. Ta droga zostanie jeszcze przez jakiś czas zamknięta.

Może warto przy tej okazji zastanowić się nad lepszą organizacją ruchu związaną z ulicą Sądową i Marii Geppert-Mayer? Skoro zamknięcie Sądowej - o dziwo - zmniejszyło ruch w tamtym miejscu, w centrum miasta, choć wydawało się, że będzie odwrotnie. To daje do myślenia.

Piknik w Parku Śląskim pod hasłem "Łączymy pokolenia"

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PM
jest dokładnie tak, jak piszesz. Między skrzyżowaniem Goeppert-Mayer z Sądową, a światłami na Mikołowskiej jest 100 metrów. Korek bierze się stąd, że na zielonym świetle z ul. G-M wjeżdżają 2 samochody więcej, niż może się zmieścić na tych 100 metrach. Te 2 auta blokują następnie wjazd na skrzyżowanie kierowcom z ul. Sądowej. A to ma dalsze konsekwencje... Jedyną nadzieją w godzinach szczytu jest paradoksalnie np. jadąca karetka, albo gdy ktoś się zagapi i wtedy mniej aut przejedzie na zielonym, dzięki czemu nie zablokują skrzyżowania.
JEDYNE, co tam trzeba zrobić, to skrócić zielone światło dla jadących z Goeppert-Mayer w dół! Stawiam, że wystarczy je skrócić o 2 sekundy i problem zniknie!
G
Gosc
Sprawa korkujacej sie Sądowej była poruszana juz kilka lat temu. Zarówno kierowcy jak i okoliczni mieszkańcy jednoznacznie wskazywali ze problemem sa złe zsynchronizowane światła Sądowa-Goeppert Mayer i poniżej na skrzyżowaniu Sądowej i Mikołowskiej. W godzinach szczytu wydostanie sie z Sądowej ( skrzyżowanie z Goeppert Mayer ) graniczyło z cudem. Przy dużym szczęściu przedostawały sie dwa samochody nie mówiąc juz o autobusach które bardzo często blokowały skrzyżowanie. Powodem tego były światła Sądowa-Goeppert Mayer przy których na zielonym nie można było przejechać bo ruch blokowały samochody jadące Goeppert-Mayer i czekające na zielone światło na skrzyżowaniu Sądowej i Mikołowskiej. Niestety ale wszelkie interwencje w MZDiM kończyły sie komentarzem ze to kierowcy nie potrafią jeździć na tym skrzyżowaniu
K
Katowiczanin
W takim razie ruch na sądowej powinien zostać przeznaczony tylko dla komunikacji miejskiej by w przyszłości nie blokować tego węzła przesiadkowego
a
andrak
"Może warto zastanowić się nad lepszą organizacją ruchu?... To daje do myślenia.
Czy nie wymagamy zbyt wiele od urzędników?"
Dodaj ogłoszenie