Zapomniany spadek dla miasta Katowice. Majątek przepadł bez śladu

Grażyna Kuźnik
Bronisław Wiślicki zapisał Katowicom kolekcję obrazów polskich malarzy i cenne meble mahoniowe z salonu ,,polskiego inteligenta”. Do dziś nie wiadomo, co stało się z podarunkami.
Bronisław Wiślicki zapisał Katowicom kolekcję obrazów polskich malarzy i cenne meble mahoniowe z salonu ,,polskiego inteligenta”. Do dziś nie wiadomo, co stało się z podarunkami. Wikipedia
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Bronisław Wiślicki zapisał Katowicom kolekcję 20 obrazów polskich malarzy i cenne meble mahoniowe z salonu ,,polskiego inteligenta”. O wdzięczności wobec zmarłego w 1933 roku warszawiaka nie było jednak słychać. Nie wiadomo też, co stało się ze spadkiem, który dzisiaj byłby wart majątek. Katowice nigdy nie chwaliły się otrzymanym darem. Niestety nie wiadomo, jakie konkretnie obrazy przekazał Wiślicki, znamy tylko nazwiska malarzy – Józefa Rapackiego, Wiktora Adama Malinowskiego i Stanisława Dąbrowskiego. Wszyscy są dzisiaj bardzo cenieni, ich dzieła ozdabiają różne muzea, ale nie ma ich w muzeach woj. śląskiego.

Dar dla Katowic od Bronisława Wiślickiego

Bronisław Wiślicki zapisał Katowicom kolekcję 20 obrazów polskich malarzy i cenne meble mahoniowe z salonu ,,polskiego inteligenta”. O wdzięczności wobec zmarłego w 1933 roku warszawiaka nie było jednak słychać. Nie wiadomo też, co stało się ze spadkiem, który dzisiaj byłby wart majątek.

Katowice nigdy nie chwaliły się otrzymanym darem. Niestety nie wiadomo, jakie konkretnie obrazy przekazał Wiślicki, znamy tylko nazwiska malarzy – Józefa Rapackiego, Wiktora Adama Malinowskiego i Stanisława Dąbrowskiego. Wszyscy są dzisiaj bardzo cenieni, ich dzieła ozdabiają różne muzea, ale nie ma ich w muzeach woj. śląskiego.

Dziennik ,,Polonia” informował w 1933 roku, że mieszkaniec stolicy Bronisław Wiślicki zostawił Katowicom zapis, jako miastu nad granicą polsko-niemiecką, ,,kresowemu”, a więc spragnionemu polskości. Obrazy z jego kolekcji przedstawiają polskie pejzażę i wsie, często ozdabiały domy szlachty i bogatego mieszczaństwa, a mahoniowe meble przypominają wnętrza znane naszym wieszczom. Piękny mahoń, pozyskiwany z różnych gatunków drzew rosnących w Afryce i Ameryce Środkowej, najmodniejszy był w XVIII i w pierwszej połowie XIX wieku. Prawdziwe mahoniowe biurko i stół posiadał w Paryżu Adam Mickiewicz.

Nie przeocz

Co się stało z podarunkami?

Czy Katowice sprzedały przedmioty ze spadku na aukcjach lub oddało je do Muzeum Śląskiego, zniszczonego na początku okupacji? A może obrazy i meble zaginęły podczas plądrowania magistratu przez Armię Czerwoną? Dzieła sztuki mogli ukraść z magazynów Niemcy, Rosjanie, a po wojnie zabrać sobie partyjni działacze. W każdym razie nazwiska artystów z kolekcji Wiślickiego nie pojawiają w zasobach żadnego muzeum w woj. śląskim.

- Niestety nic nam nie wiadomo na temat zapisu Bronisława Wiślickiego na rzecz miasta Katowice – przyznaje Ewelina Krzeszowska, kierownik Działu Sztuki Muzeum Historii Katowic. - W MHK nie ma żadnej wzmianki, jakichkolwiek śladów czy obrazów wymienionych artystów. Przypuszczamy, że jeżeli doszło do skutku i trafiło do muzeum, to najprawdopodobniej byłoby w Muzeum Śląskim.

Ale tam ich nie ma, podobnie jak mahoniowych mebli. A może zapis Wiślickiego nie został przyjęty z wdzięcznością i został nieodebrany w Warszawie? Protekcjonalne podkreślenie przez darczyńcę, że chce śląskiemu miastu pokazać, jak wygląda salon prawdziwie polskiego inteligenta, mogło nie zrobić najlepszego wrażenia w katowickim magistracie. Ówczesny prezydent Katowic Adam Kocur był rodowitym Ślązakiem i doktorem praw.

Bronisław Wiślicki - sylwetka

Kim był sam Wiślicki? Źródła mówią o nim niewiele. ,,Dziennik Urzędowy Królewsko-Polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości” z 26 listopada 1918 roku podaje, że został sędzią pokoju w stolicy. Czy to jednak ten sam Bronisław, który był współpracownikiem ,,Przeglądu Tygodniowego Życia Społecznego”, pisma wydawanego w Warszawie do 1904 roku? Założył go znany pozytywista, redaktor encyklopedii powszechnej Adam Wiślicki. Czy byli krewnymi, trudno ustalić. Jeśli tak, to rodzina była wykształcona, Adam był inteligentem w piątym pokoleniu. Spadek po sobie zapisał bibliotekom. O Bronisławie następnie tylko wiadomo, że zmarł 31 stycznia 1933 roku w Warszawie.

Józef Rapacki, Wiktor Adam Malinowski, Stanisław Dąbrowski - kim byli?

W jego kolekcji zapisanej Katowicom było wiele obrazów Józefa Rapackiego, artysty niemal mu współczesnego, zmarłego w 1929 roku. Malarz urodzony w Warszawie miał perfekcyjny warsztat, często malował rodzime krajobrazy w melancholijnych klimatach, sceny z czasów okupacji niemieckiej podczas I wojny światowej. Studiował malarstwo w Krakowie i Monachium, jego dzieła znajdują się w wielu muzeach, ale nie w woj. śląskim. Ceny obrazów sięgają czasem ponad 60 tys. zł.

Wiktor Adam Malinowski też urodził się w Warszawie, żył w XIX wieku, uczył się malarstwa w Wiedniu, został dekoratorem stołecznego Teatru Wielkiego. Uważano go za świetnego pejzażystę, najchętniej malował polskie wsie. Jego obrazy znajdują się w Muzeum Narodowym w Warszawie, ale nie ma ich w muzeach śląskich czy zagłębiowskich.

Musisz to wiedzieć

Nie ma też dzieł Stanisława Dąbrowskiego, który studiował malarstwo w Krakowie i Paryżu, od 1926 roku był dyrektorem Szkoły Przemysłu Graficznego w Warszawie. A może chodzi też o innego malarza o tym samym imieniu i nazwisku, w dodatku prawie rówieśnika tamtego. W każdym razie ich obrazy przedstawiające przyrodę i pejzaże polskie, osiągają dzisiaj podobne, wysokie ceny.

Spadek bywa dla gmin dużym kłopotem, wiąże się z wieloma formalnościami i czasami problemami z rodziną zmarłego. Ale obecnie gminy zaznaczają, że dziedziczą głównie długi. Katowice rocznie otrzymują co najmniej kilka spadków rocznie, często ich wartość wystarcza jedynie na spłacenie zobowiązań. Dobytek spadkowy gminy sprzedają, wykorzystują przez instytucje miejskie albo oddają na wysypisko śmieci. Jaki był los zapomnianego daru Bronisława Wiślickiego, który nie uświetnił żadnego śląskiego muzeum? Może tę zagadkę uda się jeszcze rozwiązać.

Wywiad z Pauliną Gałązką o "Dziewczynach z Dubaju" i "Furiozie"

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
ddddddddddd
Jesli nie ma ich nawet w sanacyjnej ewidencji, to pewnie hitlerysci i sowieci niewinni, a prawdop. od razu "sami swoi" wtedy.....
a
ashdbvh
"Prawdziwe mahoniowe biurko i stół posiadał"

Cale mahoniowe itp. miszkania(!) robila znana opolska firma OWO, zalozona tam przez królewskohuckiego rzemieslnika Emanuela Jacoba, zmuszonego do opuszczenia wschodneigo G.Slaska.

A tak btw: 60 tys. ZL za obraz to "psinco".
k
ksdvkbhfdbvhjdj
",kresowemu”, a więc spragnionemu polskości." He, ze niby jak, logika ?
Dodaj ogłoszenie