MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zarobki prezydentów miast w woj. śląskim RAPORT 2019 Tyle zarabiają prezydenci Katowic, Tychów, Zabrza, Gliwic, Częstochowy, Bytomia

Bartosz Wojsa
Wiosną 2018 pensje prezydentów i burmistrzów obniżono. Ale już dwa miasta w woj. śląskim podjęły próbę powrotu do wcześniejszych, wyższych stawek. Ile obecnie zarabiają prezydenci i jakie są argumenty za tym, by zarabiali więcej? Sprawdź zarobki prezydentów miast w woj. śląskim.Zobacz na kolejnych zdjęciach, ile zarabia prezydent Twojego miasta>>>
Wiosną 2018 pensje prezydentów i burmistrzów obniżono. Ale już dwa miasta w woj. śląskim podjęły próbę powrotu do wcześniejszych, wyższych stawek. Ile obecnie zarabiają prezydenci i jakie są argumenty za tym, by zarabiali więcej? Sprawdź zarobki prezydentów miast w woj. śląskim.Zobacz na kolejnych zdjęciach, ile zarabia prezydent Twojego miasta>>>
Zarobki prezydentów miast 2019: Pensje prezydentów i burmistrzów obniżono. Ale już dwa miasta w woj. śląskim podjęły próbę powrotu do wcześniejszych, wyższych stawek: Gliwice i Sosnowiec. Ile obecnie zarabiają prezydenci i jakie są argumenty za tym, by zarabiali więcej? Sprawdź zarobki prezydentów miast w woj. śląskim.

Ile zarabiają prezydenci miast w woj. śląskim?

ZOBACZCIE KONIECZNIE ZESTAWIENIE Z DANYMI

W kwietniu 2018 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że pensje poselskie pójdą w dół nawet o 20 procent. Prezes obietnicy dotrzymał, a według rozporządzenia Rady Ministrów z maja 2018 r. zmienić musiały się także wynagrodzenia wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków, starostów i ich zastępców. Obostrzenia miały zostać wprowadzone przez wszystkie samorządy w Polsce od lipca 2018 roku i tak też się stało. Potem mieliśmy wybory, a w tym roku w Sosnowcu i Gliwicach rada miasta już chce pensję prezydenta podnieść. Czy to możliwe i ile zarabiają obecnie prezydenci miast w woj. śląskim? Sprawdziliśmy.

W Sosnowcu i Gliwicach pensje już podnieśli

- W opinii wielu samorządów rozporządzenie, o którym mowa, zostało wydane niezgodnie z konstytucją - mówił pod koniec stycznia prawnik Urzędu Miejskiego w Sosnowcu, Jarosław Malinowski. To właśnie tam radni, wbrew rozporządzeniu, postanowili podnieść wynagrodzenie prezydenta Arkadiusza Chęcińskiego. - Jedynym organem, który może orzec, czy jest to zgodne z konstytucją, jest Trybunał Konstytucyjny, ale organ ten nie wypowiedział się w tej sprawie - mówił mecenas Malinowski. Ostatecznie radni w głosowaniu przyjęli uchwałę 18 głosami za, przy czterech głosach przeciwnych. Zgodnie z nią, wynagrodzenie prezydenta Sosnowca miałoby wynieść o 1675 złotych więcej od wynagrodzenia zgodnego z ubiegłorocznym rozporządzeniem prezesa Rady Ministrów w tej sprawie. Prezydent Sosnowca zarabiałby wówczas łącznie 12 tys. 365 zł brutto (obecnie, po obniżce z zeszłego roku, zarabia 10 tys. 690 zł brutto).

Wcześniej podobnego zabiegu próbowała Rada Miasta w Gliwicach. Na sesji 13 grudnia 2018 roku przyjęła uchwałę o podwyższeniu zarobków prezydenta miasta. Radni przyznali wówczas Zygmuntowi Frankiewiczowi wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 6200 zł (a według rozporządzenia mogło wynosić 3800-5000 zł). Ale wojewoda śląski Jarosław Wieczorek uznał uchwałę za niezgodną z prawem i ją unieważnił. Teraz prawnicy wojewody zajmują się uchwałą sosnowieckich radnych. Prawdopodobnie też ją zakwestionują.

Czy inne miasta pójdą śladem Sosnowca czy Gliwic?

- Wynagrodzenie jest ważne ze względu na odpowiedzialność związaną ze stanowiskiem i zakresem zadań, które ono obejmuje, nie jestem jednak zwolennikiem doszukiwania się luk w prawie - komentuje Daniel Beger, prezydent Świętochłowic, który w swej kampanii obiecywał oszczędności. - Wiem natomiast, że przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 15 maja 2018 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych budzą wątpliwości dotyczące ich zgodności m.in. z Konstytucją RP i innymi obowiązującymi przepisami. Póki jednak rozporządzenie obowiązuje, nie szukam drogi do zwiększenia zarobków - to byłoby nieetyczne - zwłaszcza w najbiedniejszym mieście na prawach powiatu w Polsce - dodaje. Jak zapewnia Beger, takiej drogi nie szukają także radni w Świętochłowicach. - Wspólnie musimy postawić na nogi miasto i zadbać o mieszkańców, a nie o własną kieszeń - podkreśla.

Kto ma zarabiać najwięcej

Przed podpisaniem rozporządzenia, prezydent lub burmistrz zarabiał średnio 11-12 tys. zł. Teraz jest to kwota rzędu 10-11 tys. zł. Pensja w teorii zależy od wielkości gminy, ale w praktyce ostateczną wysokość pensji zasadniczej uchwalają radni. Do tego dochodzą dodatki (np. z tytułu wysługi lat - tym wyższy, im dłuższy staż, ale też dodatek funkcyjny i specjalny).

Po obniżce doszło do ciekawej sytuacji. Jak podaje Związek Miast Polskich, którego prezesem jest właśnie Zygmunt Frankiewicz, w samych Gliwicach więcej od prezydenta zarabiają teraz 94 osoby związane z samorządem: 15 osób w Urzędzie Miasta, 7 osób w innych jednostkach miejskich i 72 osoby w spółkach miejskich. Tak jest w wielu miastach nie tylko w Śląskiem, ale także w całej Polsce.

Frankiewicz jako prezes ZMP 30 stycznia złożył projekt nowelizacji ustawy o pracownikach samorządowych, uznając, że obecny model wynagradzania jest niestabilny i oparty na niejasnych kryteriach, a samo rozporządzenie regulujące płace zostało zaskarżone do Try-bunału Konstytucyjnego. - Utrzymanie takiego systemu może w niedługim czasie prowadzić do szeregu niekorzystnych zjawisk i patologii - podawano.

Podobnego zdania jest prezydent Katowic Marcin Krupa, który popiera złożenie wniosku przez Związek Miast Polskich. - Wydaje mi się, że to dobry ruch ze strony ZMP, jeśli chodzi o kwestie przygotowania nowej ustawy dotyczącej wynagrodzenia nie tylko w branży samorządowej, ale również administracji państwowej - mówi Krupa.

- To dobry początek do dyskusji. Cieszę się, że ZMP wystąpił o zastanowienie się nad konkretnymi rozwiązaniami i doprowadzenie tego do jakiejś normalności. To prawda, że grono pracowników podlegających prezydentowi zarabia więcej niż on sam. Choć to prezydent jest odpowiedzialny za całe miasto i majątek jednoosobowo, stąd jest wybierany w wyborach bezpośrednich, więc jakaś sprawiedliwość w tym zakresie powinna być - dodaje.

Jak ocenia działania radnych w Sosnowcu? - Rada miasta ma prawo zrobić wszystko, co jest zgodne z prawem. Tutaj trochę to prawo zostało naciągnięte, bo jednostronnie zinterpretowano sprawę niezgodności rozporządzenia z prawem. Trzeba pamiętać też o odpowiedzialności finansowo-skarbowej skarbnika, który odpowiada za wypłaty prezydenta. Nadużycia w tej kwestii mogą spowodować utratę jego pracy - uważa Marcin Krupa.

- Myślę, że lepszym rozwiązaniem są działania zgodne z rozporządzeniem, które powstało, bo jest to akt prawa nadrzędnego, aż do czasu wyjaśnienia kwestii związanych z jego legalnością. O tym, czy jest on zgodny z prawem, muszą wypowiedzieć się sądy albo Trybunał Konstytucyjny i dopiero wtedy powinniśmy podejmować określone kroki - kończy.

ZOBACZ W GALERII, ILE ZARABIA PREZYDENT TWOJEGO MIASTA

Zarobki prezydentów są publiczne, ale...

Ile obecnie zarabiają prezydenci największych miast w województwie? Proszę spojrzeć na naszą tabelę. Podajemy w niej aktualne kwoty brutto zarobków z wszystkim dodatkami. To informacje publiczne. Jest tylko jeden prezydent w woj. śląskim, którego urzędnicy bronią dostępu do zarobków szefa: prezydent Będzina. Jego zarobki podajemy za oświadczeniem majątkowym z 2017 roku (zarobki roczne, podzielone przez 12 miesięcy). Dlaczego Łukasz Komoniewski tak broni się przed jawnością co do swoich zarobków, nie wiadomo.

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni