18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zawinił beton lany zbyt gwałtownie

Wanda Then, Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec
Dramatyczne chwile przeżyli najemcy pomieszczeń w kamienicy przy ul. Cechowej 20, przylegającej bezpośrednio do rozległego placu budowy, na którym postaje ogromny gmach Galerii Sfera 2.

- W piątek zatrzęsła się ściana. Był taki łomot, że nie można było pracować. Zwróciłam się do kierownika robót, żeby inaczej wykonywali swoją pracę. Odczekali, aż pójdę do domu i kontynuowali roboty. Gdy wróciliśmy w poniedziałek ściana była cała spękana. Tynk i pył zasypały komputery i drukarki. Sufit w trzech pomieszczeniach popękał - mówi Zofia Małysiak, prowadząca w kamienicy biuro usług księgowo-podatkowych.

Już trzy miesiące temu z sufitów tynk posypał się na komputery i drukarki. Za swoje pieniądze właścicielka biura wynajęła informatyka, który naprawił uszkodzenia. - Rozumiem, że budowa niesie ze sobą pewne uciążliwości dla sąsiadów. Cierpliwie znosiłam wbijanie pali i to, że budynek cały się trząsł, a ze ścian się sypało. Ale od piątku jest dramat! - zapewnia.

Początkowo budowlańcy z firmy Budimex Dromex próbowali ignorować sprawę, twierdząc że budynek jest stary więc się sypie. Kobieta zgłosiła jednak sprawę do nadzoru budowlanego. Inspekcja pojawiła się w piątek. Wtedy okazało się, że konieczne jest zabezpieczenie sufitów. Wczoraj biuro przeniosło się do pomieszczeń w innej części kamienicy. Wtedy pojawił się kolejny problem.

- Okazało się, że ja mam zapłacić za alarm i przystosowanie nowego pomieszczenia, a wykonawca kiedyś zwróci mi pieniądze. Usłyszałam też, że próbuję wykorzystać sytuację i coś dla siebie wyłudzić. Jakby to była moja wina, że naruszono kamienicę - skarży się pani Zofia.

- Według mnie, nic się nie stało - powiedział nam wczoraj Bogdan Dręgowski, koordynator reprezentujący inwestora, spółkę Bielsko Business Center 2.

Innego zdania jest Tadeusz Dyrlik, inspektor powiatowego nadzoru budowlanego z bielskiego Urzędu Miejskiego, który wczoraj oceniał sytuację w kamienicy. - Uszkodzenia są i to całkiem poważne. Wiemy już co było ich powodem. Beton podawano ze zbyt dużej wysokości i ściana budynku została rozparta. Praca wykonywana była niestarannie, tak się nie robi. Zagrożenie całkowitego pęknięcia, jeśli takie było, zostało już zlikwidowane. Założono plomby. Rzeczoznawca określi dokładnie stan ściany i sposób naprawy. Właściciel kamienicy ustalił już z wykonawcą szczegóły. Pomieszczenia w części budynku przylegającej do budowy wymagają poważnego remontu. Wykonawca zrobi to na swój koszt. Zresztą nie pierwszy raz, takie przypadki już na tej budowie były. Kilka w pobliskim obiekcie centrum handlowego Wokulski - poinformował nas po inspekcji w kamienicy przy Cechowej Tadeusz Dyrlik.

Zażądał też ekspertyzy, by mieć pewność, że budynek jest bezpieczny.

- Nasz rzeczoznawca przeprowadził ekspertyzę i nie stwierdził zagrożenia dla przebywających w pomieszczeniu ludzi ani naruszenia konstrukcji nośnej budynku. Na podstawie założonych plomb możemy stwierdzić, że ściana kamienicy nie ulega dalszemu przemieszczaniu. Wykonawca natychmiast przystąpił do odnowienia lokalu, a jego najemcy zapewnił lokal zastępczy, również na koszt wykonawcy. Inspektor Nadzoru Budowlanego przeprowadził wizję lokalną i orzekł, że można kontynuować prace na budowie - poinformował nas Krzysztof Kozioł, rzecznik prasowy Budimex Dromex SA.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni