Zbigniew Białas i jego nowa powieść o Rutce Laskier

Magdalena Nowacka-Goik
Zbigniew Białas
Zbigniew Białas Magdalena Nowacka-Goik
Udostępnij:
Zbigniew Białas, autor sosnowieckiej trylogii, pisze teraz książkę o Żydówce z Będzina. - Idę za ciosem historii - mówi twórca trzech historyczno-obyczajowych powieści. „Rutka” ma być gotowa jesienią przyszłego roku. Dzieje się w czasach okupacji

Proszę wejść - Rutka zaprosiła Stasię ruchem ręki. - Rodziców nie ma. Jestem tylko ja i mój braciszek. Poczęstowałabym panią herbatą, ale nie mamy. Mogę pani przynieść trochę herbaty - powiedziała Stasia. - Nie. Dziękuję. - Rutka podniosła głowę. - Dajemy sobie radę. Tylko tyle, że nie mamy herbaty. Proszę się rozejrzeć po mieszkaniu. Niczego tu nie niszczymy. Zresztą… wolelibyśmy mieszkać w naszym dawnym domu.(...)”.

Za miesiąc, 11 marca, w będzińskiej Cafe Jerozolima, Zbigniew Białas, po raz pierwszy, oficjalnie przeczyta pierwsze fragmenty czwartego tomu swoich kronik zagłę-biowskich. Po trzech powieściach o Sosnowcu, tym razem przeniesie nas do Będzina, w czasy okupacji. Takiej, jaką widziała ją czternastoletnia Żydówka, Rutka Laskier. O jej pamiętniku po raz pierwszy można było przeczytać 6 stycznia 2006 roku. Na łamach „Dziennika Zachodniego”.

Nie boję się trudnych okresów w naszej historii

Zbigniew Białas, z którym piję herbatę w Cafe Jerozolima, przyznaje - „bez podlizywania się” - że impulsem do pisania powieści „Rutka” był artykuł na łamach DZ. - Oczywiście znałem historię będzińskiej Żydówki i jej pamiętnika, było o niej przecież głośno. Ale tak naprawdę, długo zastanawiałem się, co będzie tematem mojego czwartego tomu zagłębiowskich kronik. Jedno, co wiedziałem, to to, że muszę iść za ciosem historii. „Korzeniec” dzieje się tuż przed I wojną światową, „Puder i pył” tuż po I wojnie, natomiast „Tal” dochodzi do 1939 roku. Jeśli podjąłem się tworzenia prawdziwych kronik, zgodnie z najważniejszymi momentami w historii Zagłębia, to gdybym poprzestał na historiach dziejących się przed II wojną światową, to by znaczyło, że albo jestem oszustem pisarskim, albo tchórzem i boję się tego tematu - mówi.

Wiedział więc, że opowieść będzie działa się w czasach okupacji. Długo jednak zastanawiał się, jaki wybrać motyw przewodni. Myślał o śmierci Zegadłowicza w Sosnowcu, o siedzibie Gestapo na Pogoni, tam gdzie w budynku filologii angielskiej pracował przez wiele lat. - I tak wokół tego chodziłem - mówi. Szukał tego przysłowiowego kafelka z napisem A.Korzeniec, który znalazł w sieni sosnowieckiego domu. Szukał impulsu. Znalazł go na naszych łamach. Zdrada Sosnowca? Bynajmniej. - Getto było tak naprawdę będzińsko-sosnowieckie - przypomina.

CZYTAJ WIĘCEJ NA SLASKPLUS.PL


*Studniówki 2016 Szalona zabawa maturzystów. Zobaczcie, co się dzieje ZDJĘCIA + WIDEO
*Abonament RTV na 2016: Ile kosztuje, kto nie musi płacić SPRAWDŹ
*Horoskop 2016 dla wszystkich znaków Zodiaku? Dowiedz się, co Cię czeka
*Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz
*1000 zł na dziecko: JAK DOSTAĆ BECIKOWE? ZOBACZ KROK PO KROKU

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie