Zdaniem Tuwima: Honor dziejów plugawili nikczemnym marszem...

    Zdaniem Tuwima: Honor dziejów plugawili nikczemnym marszem na Zaolzie. Prawda?

    Grażyna Kuźnik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Zdaniem Tuwima: Honor dziejów plugawili nikczemnym marszem na Zaolzie. Prawda?
    1/2
    przejdź do galerii

    ©zaolzie.org

    Takich słów o zajęciu Zaolzia jak w tytule, użył Julian Tuwim w poemacie "Kwiaty polskie". Czy były sprawiedliwe? Jesienią 75 lat temu nastroje Polaków są całkiem inne. Panuje entuzjazm, radość, wiara w siłę polskiej armii. Chwile pychy zostają szybko ukarane.
    Winston Churchill tak ocenił ten krok polskiego rządu w swoich pamiętnikach: "Polska otrzymała Cieszyn za swoją hańbiącą postawę w likwidacji państwa Czechosłowackiego. Ale wkrótce przyszło zapłacić jej własnym granicami".

    Od 29 do 30 września 1938 roku trwa konferencja w Monachium. Chodzi o podział Czechosłowacji. Jej samej nie zaproszono, ale Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Francja podpisują układ, który pozwala Niemcom na zabór Sudetów.


    I wtedy rząd polski kieruje do Pragi ultimatum, żądając oddania Śląska Zaolziańskiego w ciągu dwunastu godzin. Polska pcha się do fatalnego towarzystwa Hitlera, który właśnie zaczyna pożerać słabszych. W każdym razie tak to przyjmuje świat.

    Rząd czechosłowacki traci nadzieje na wsparcie Europy. Załamany układem monachijskim zgadza się na zajęcie Zaolzia.

    Hurrapatriotyzm ogarnia cały kraj. Poddał mu się nawet Melchior Wańkowicz. W wielokrotnie wydawanej w 1939 roku książce "Sztafeta", reporter pisze o wielkiej szansie gospodarczej, jaka otwiera się przed Polską po przejęciu hut i kopalń sąsiada.

    Walki na granicy Zaolzia trwają już od 21 września 1938 roku, między wzburzoną ludnością polską a policją i wojskiem czechosłowackim. 26 września w Hermanowicach powstaje obóz dla uchodźców Polaków z Czech. W końcu 2 października Zaolzie zostaje przyłączone do Polski. A ściślej do województwa śląskiego, w powiatach cieszyńskim i nowym frysztackim.

    I co zyskaliśmy? Nic. Historycy uważają dzisiaj, że aneksja była fatalnym błędem. Ale też rozumieją powody tego kroku. Konflikt o granice polsko-czeskie rozognił się po I wojnie światowej. Wtedy mocarstwa, zdaniem Polski, niesprawiedliwie oddały Czechosłowacji kawał spornej ziemi, rezygnując z plebiscytu. I Polska po latach. korzystając z politycznej słabości Czechów, chce wyrównać rachunki.

    Oskarżono nas o konszachty z Hitlerem, co było nieprawdą. Zachód stracił jednak dla nas serce. Niemcom jest to bardzo na rękę, kiedy za rok atakują Polskę. Nie nachapaliśmy się czeskiego węgla. Skłócone, obolałe, pogrążone w chaosie Zaolzie było dla nas ciężarem. A Tuwim napisał jeszcze takie zdanie: "Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw, w co wskoczyłeś."

    HISTORIA ŚLĄSKA W DZIENNIKU ZACHODNIM [SENSACYJNE FAKTY, NIEZWYKŁE ZDJĘCIA]



    *PROGNOZA POGODY NA 19-30 WRZEŚNIA 2013
    *GALERIA KATOWICKA OTWARTA: CZY WARTO DO NIEJ PÓJŚĆ? RECENZJA I ZDJĘCIA]
    *Horror w Chorzowie: Dzwonię zgrobu! Uwolnijcie mnie! [NAGRANIE + ZDJĘCIA]
    *Najlepsze prezenty na DZIEŃ CHŁOPAKA 30 WRZEŚNIA 2013
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo