Złota Palma Cannes 2018 dla Pawła Pawlikowskiego za "Zimną wojnę". "Nagrodę dedykuję Januszowi Głowackiemu"

Mateusz DemskiZaktualizowano 
Złota Palma Cannes 2018 dla Pawła Pawlikowskiego. – Nagrodę dedykuję Januszowi Głowackiemu za jego odwagę, poczucie humoru, delikatność i otwarcie na świat. Dziś powinniśmy walczyć nie o ideologię, a właśnie o takie proste wartości – mówił Paweł Pawlikowski, odbierając Złotą Palmę za reżyserię, podczas gali zamknięcia 71. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Po szesnastu latach, jesteśmy świadkiem wielkiego sukcesu polskiego kina we Francji. Z Cannes dla Dziennika Zachodniego pisze Mateusz Demski

Złota Palma Cannes 2018 dla Pawła Pawlikowskiego

71. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes okazał się wielkim sukcesem polskiego kina we Francji. Pierwszy raz po 16 latach. To rzadkość. Pierwszym nagrodzonym w canneńskim konkursie był „Człowiek z żelaza” Andrzeja Wajdy. Później międzynarodowe produkcje – „Trzy kolory: Czerwony” Krzysztofa Kieślowskiego i „Pianista” Romana Polańskiego. Teraz w kinie polskim dojrzewa nowe pokolenie.

Paweł Pawlikowski nakręcił Zimną wojnę na Śląsku

Paweł Pawlikowski, kiedy zobaczył klimatyczny, acz nieco zapomniany amfiteatr w Rudach Raciborskich na Śląsku, przyznał, że to magiczne miejsce i postanowił nakręcić w tym miejscu kilka scen swojego najnowszego filmu „Zimna wojna".

Ekipa filmowa na planie. W zdjęciach biorą udział m.in. Joanna Kulik, Borys Szyc i Tomasz Kot.

"Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego: Tomasz Kot, Borys Szyc i...

Zimna wojna Pawła Pawlikowskiego

„Zimna wojna” to filmowa odyseja, historia miłości skazanej na niekończącą się tułaczkę, która została wpisana w kontekst trudnej, polskiej historii. Tym razem Pawlikowski osadza swoją opowieść w okresie PRL-u, poruszając się na przestrzeni piętnastu lat. W 1949 roku, pianista i kompozytor Wiktor (Tomasz Kot) oraz Irena (Agata Kulesza) wyruszają na mazurską wieś, aby odnaleźć ślady ludowego folkloru. Przesłuchania wiejskich śpiewaczek, pozwalają powołać do życia zespół pieśni i tańca „Mazurek”, nawiązujący do historii słynnego „Mazowsza”. Wielkie marzenie o wypreparowaniu z kultury wiejskiej autentycznych wzorców, staje się jednak narzędziem w rękach partii. Dziedzictwo i prostota sztuki ludowej zostają szybko wykorzystane do promowania ideologicznych treści o wielkiej reformie, micie Stalina. To właśnie na tle totalitarnej propagandy, rozpocznie się romans pomiędzy Wiktorem i młodą podopieczną – Zulą. Niewątpliwie twarzą festiwalu w Cannes była wrażliwa kreacja Joanny Kulig.

– Dwa serduszka cztery oczy, co płakały we dnie w nocy – utwór zespołu „Mazowsze” o niemożności spotkania z ukochaną osobą będzie towarzyszyć bohaterom przez całe życie. Ich losy toczą się różnie. Wiktor decyduje się na emigrację do Berlina Zachodniego, Zula zostaje w kraju. Historia o miłości niespełnionej, nieszczęśliwej, dryfuje po całym kontynencie równie luźno czy chaotycznie, jak bohaterowie dryfują przez swoje życia.

ZDJĘCIA Z FILMU ZIMNA WOJNA

Cannes 2018. Paweł Pawlikowski z nagrodą za reżyserię filmu ...

W „Zimnej wojnie” perspektywa zmienia się kilkukrotnie – mijają lata, kochankowie wielokrotnie spotykają się i rozdzielaj, robią muzyczne kariery, szukają wolności w różnych zakątkach Europy. Zagubieni zarówno ze sobą, jak i bez siebie, tak naprawdę zapłacą za to uczucie wysoką cenę. W filmie Pawlikowskiego jest wszystko: jest polityczna historia i klasyczny melodramat, gdzie wielkie uczucie nie może się spełnić. Są przejmujące powroty i rozstania, pytania o polską tożsamość oraz pełna sprzeczności emigracja. Ciężko uwierzyć, że tak epicka opowieść rozciągnięta pomiędzy Polską i Berlinem, Jugosławią a Paryżem, zmieściła się w niespełna 90 minutach.

Odpowiedzialni za scenariusz Paweł Pawlikowski i Janusz Głowacki doskonale wiedzieli, co oznacza być outsiderem i żyć na emigracji. Ten pierwszy spędził poza krajem ponad czterdzieści lat, ten drugi po wydarzeniach 13 grudnia, osiadł w Stanach Zjednoczonych. Ich podróż do Europy lat 50. i 60., to nostalgiczna fantazja na temat świata jazzu i zachodnich klubów wypełnionych kłębami dymu. W „Zimowej wojnie” muzyka pełni szczególną rolę – obok wielojęzycznych dialogów, staje się nie tylko sposobem opowiadania, ale również świadkiem losów polskich artystów na emigracji. Polski folklor, paryski jazz, pierwszy festiwal piosenki w Sopocie. Od ludowości przez awangardę po utwory rodem z dancingu. Zabieg tworzenia różnorodnych aranżacji muzycznych sprawia, że kolejne utwory w rękach Pawlikowskiego stają się czymś więcej, niż tylko metodą narracyjną, jak w klasycznym musicalu. Ich gorzki ton oddaje kondycje relacji bohaterów – złożoność ludzkich losów.

Poruszając się po skrajnych rejestrach muzycznych, Pawlikowski kreśli nie tylko opowieść o dwójce ludzi, którzy nie potrafią być ze sobą i jednocześnie nie potrafią bez siebie żyć, ale tworzy na ekranie panoramę powojennej Europy. Głównym tematem jego głośnej „Idy” było pytanie o historię. Teraz jest podobnie. Mimo że reżyser nie stawia równie drażliwych pytań o tajemnice skrywane w zakamarkach historii, wciąż pokazuje drogę dla kina historycznego, które domaga się dziś wąskich definicji. U Pawlikowskiego zamysł nad narodem ponownie zamienia się w czysty artyzm i fantazję. Tak jak w przypadku „Idy”, w nowym filmie Pawlikowskiego zachwyt budzi wyrafinowana, monochromatyczna kompozycja oparta na czerni i bieli, kwadratowych proporcjach obrazu, wykadrowanych zgodnie ze skomplikowanymi losami bohaterów oraz charakterem epoki. Łukasz Żal po raz kolejny posługuje się detalami – uwypukla walory architektoniczne wnętrz czy wiejskich krajobrazów na Śląsku. Między innymi tam powstawała opowieść o nieludzkich czasach, tak bliska Pawlikowskiemu.

Cannes 2018: owacje na stojąco za Zimną wojnę

Nieprzypadkowo Pawlikowski zadedykował ten film swoim rodzicom – Wiktorowi i Zuli.

– Ich związek był równie destrukcyjny: kochali się, rozstawali, wiązali z innymi ludźmi, następnie wyjeżdżali z kraju w różnych kierunkach, aby ponownie do siebie wrócić – opowiadał Pawlikowski w czasie konferencji prasowej w Cannes.

Opowieść o rodzicach połączona z autobiograficznymi wątkami z życia emigranta, to jego najbardziej intymne, a zarazem wyraziste dzieło. Kiedy wychodziłem z pokazu, coś złapało ludzi za serca. Najwięcej mówiło się o całym spektrum stanów emocjonalnych w oczach Joanny Kulig, niewiele mniej o wrażliwości Pawlikowskiego względem ojczyzny. Zachwytom nie było końca – owacje na stojąco w Cannes ciągnęły się dziesięć minut.

Grażyna Torbicka o filmie Zimna wojna

Wideo

Materiał oryginalny: Złota Palma Cannes 2018 dla Pawła Pawlikowskiego za "Zimną wojnę". "Nagrodę dedykuję Januszowi Głowackiemu" - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
K
Kinomanka

Po zachwycającej Idzie kolejny film Pawlikowskiego,na który na pewno pójdę. Również dlatego, że przeczytałam ten materiał. Dziękuję i gratuluję panu świetnego tekstu, a ekipie filmowej sukcesu.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3