Złożyła publiczną samokrytykę i dostała drugą szansę. Gajewska znów dyrektorem Teatru Rozrywki w Chorzowie

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Zarząd Województwa Śląskiego uchylił swoją własną decyzję odwołującą ze stanowiska dyrektor Teatru Rozrywki Aleksandrę Gajewską. -Mam nadzieję, że będzie to lekcja dla innych dyrektorów instytucji kultury - stwierdził marszałek Jakub Chełstowski. - Bardzo żałuję tego, co się stało - oświadczyła Gajewska, wielokrotnie dziękując marszałkowi w odczytanym oświadczeniu.

Spotkanie Chełstowski - Gajewska i mediacje odbyły się na prośbę załogi Teatru Rozrywki. Nieoczekiwanie dla wszystkich Chełstowski po trzech tygodniach od odwołania przywrócił Gajewską na stanowisko, choć zdania, co do wydarzeń jakie miały miejsce w Teatrze nie zmienił.

Przypomnijmy reżyser spektaklu, znany aktor Jerzy Bończak użył niecenzuralnych słów i żartował, że obrazi publicznie pracowników Urzędu Marszałkowskiego. Gajewska prosiła go: Nie rób tego. Oni nie mają poczucia humoru. Rozmowa miała charakter nieoficjalny. Gajewska jednak z godziny na godzinę straciła stołek. W jej obronie wystąpili pracownicy teatru i widzowie, zaś opozycja wysłała do nadzoru prawnego wojewody pismo, by ten orzekł, czy zwolnienie Gajewskiej było zgodne z prawem. Służby wojewody miały lada moment odpowiedzieć. Gdyby przyznały rację opozycji w świat poszłaby informacja o konflikcie między PiS-owskim marszałkiem i wojewodą.

Chełstowski postanowił dać Gajewskiej drugą szansę, choć zdania o wydarzeniu nie zmienił. -

Było niegodne, haniebne, nielicujące z instytucją kultury. Takie brutalne i obrzydliwe słowa nie mogą padać. Była to sytuacja przykra dla wszystkich - wyliczał marszałek, który ustalił z Gajewską warunki współpracy. Jeśli jeszcze raz dojdzie do podobnej sytuacji - i Gajewska nie zapanuje nad współpracownikiem - ma sama ma złożyć dymisję.

Do podobnej sytuacji, przynajmniej w wykonaniu Bończaka, na pewno nie dojdzie, bo do Chorzowa zaproszony już nie będzie. Ba, Gajewska publicznie bardzo żałowała, że w ogóle zaprosiła go do współpracy. - Bardzo dziękuję marszałkowi za rozmowę i możliwość dialogu. To były bardzo trudne wydarzenia. Były lekcją odpowiedzialności. W naszej pracy w godzinach pracy, czy po godzinach pracy nie ma miejsca na tego typu prywatne rozmowy. Nie ważne, czy są nagrywane, czy nie są, czy są upublicznione, czy padły w czasie konferencji, czy nie. Jako dyrektor odpowiadam nie tylko za infrastrukturę, ale za to kogo zatrudniam - kajała się Gajewska.- Od początku praca z zarządem Województwa Śląskiego i osobiście z marszałkiem Jakubem Chełstowskim układała się fantastycznie. Pan marszałek reagował na nasze potrzeby. Wspaniałą sprawą była podwyżka płac, a przecież wszyscy wiemy jak ludzie kultury mało zarabiają.

Rzeczywiście Chełstowski wysupłał 1 mln zł, by podnieść wynagrodzenie w Teatrze Rozrywki. - Wiem, że kultura jest dla marszałka priorytetem i rozumiem jego zachowanie. Tym bardziej dziękuję za to, co się stało - kontynuowała Gajewska.

Marszałek w odpowiedzi życzył samych świetnych premier. - Cieszę się z kompromisu. Sytuację będziemy wnikliwie obserwować - dodał marszałek Chełstowski.

Ta władza lubi klimaty rodem z PRL-u

Wydarzenia ocenił były wicemarszałek województwa Michał Gramatyka z PO, za którego rządów Gajewska została dyrektorem Teatru. - Cóż obecny marszałek najpierw sam tworzy problem, a potem musi go rozwiązać - twierdzi Gramatyka, który współczuje Gajewskiej głównej roli w niechcianym przedstawieniu. - Ta władza lubi takie klimaty rodem z PRL-u. - powiedział Gramatyka. Pracy w Teatrze nie odzyska natomiast dyrektor artystyczny Jacek Bończyk, który złożył dymisję w geście solidarności z Gajewską. - Sam zrezygnował. Nikt go nie zwalniał - stwierdził marszałek.

Zobaczcie koniecznie

Marsz dla Życia w Rybniku

Słynna Gabi Gold w studiu Dziennika Zachodniego

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-06-24T20:09:54 02:00, M:

Bardzo wspolczuje Pani Gajewskiej. Została poddana presji, w wyniku której musiała zaprzeczyć samej sobie i wartościom, które głosiła od lat. Nie mam do niej żalu.

a ja zadaje sobie pytanie,co ten d...k Ch.szuka na naszym Oberszlejsjen?.

b
boluś

te szmulaki to kumple z szamba

T
Teatr Mega Rozrywki

Dno, które się zapadło.

Mądrość ludowa - jak raz się ktoś zeszmaci ...... będzie całe życie.

G
Gość
2019-06-24T20:29:28 02:00, Smutek i żal:

Czy pani gajewska rozumie, ze te wszystkie podpisy i głosy poparcia to nie z sympatii do niej tylko w imię zasad, które są ważne dla ludzi kultury?! Dziś wszystkim tym wartościom zaprzeczyła. Czy pani rozumie, ze cześć osób podpisujac się pod listami w pani obronie wystawiało się na zawodowe zagrożenie? Pani te wszystkie osoby dziś zdradziła

Uważam, że ta Pani nie rozumie, że mówi prozą. Jeśli jest takim dyrektorem jak aktorka w Hotelu Westminster, to współczuję załodze Teatru Rozrywki, a jeszcze bardziej widzom i źle wróżę instytucji.

S
Smutek i żal

Czy pani gajewska rozumie, ze te wszystkie podpisy i głosy poparcia to nie z sympatii do niej tylko w imię zasad, które są ważne dla ludzi kultury?! Dziś wszystkim tym wartościom zaprzeczyła. Czy pani rozumie, ze cześć osób podpisujac się pod listami w pani obronie wystawiało się na zawodowe zagrożenie? Pani te wszystkie osoby dziś zdradziła

M
M

Bardzo wspolczuje Pani Gajewskiej. Została poddana presji, w wyniku której musiała zaprzeczyć samej sobie i wartościom, które głosiła od lat. Nie mam do niej żalu.

Dodaj ogłoszenie