Zły klucz

Marcin Twaróg
Udostępnij:
Jestem pewien, że gdybym dzisiaj miał zdawać maturę z polskiego, poległbym na całej linii.

Ale do głowy by mi nie przyszło, żeby winić za to swoją polonistkę.

Pani minister edukacji właśnie w ten sposób chce uzasadnić kiepskie wyniki maturalne wielu wybitnych uczniów - może odzywają się w niej jakieś przykre doświadczenia z młodości. Dołączam się do chóru tych, którzy twierdzą, że wszystkiemu winien jest tzw. klucz, czyli zestaw pojęć, jakie powinny znaleźć się w rozprawce, aby ta została zaakceptowana.

To jest złe rozwiązanie - zabija indywidualizm i myślenie, premiuje średniaków znających co prawda całość programu nauczania, ale zwykle po łebkach. Owszem matura to nie doktorat, gdzie liczy się charakter pracy i jej niepowtarzalność.

Ale, pani minister! To jest egzamin dojrzałości, a nie klasówka, na której wystarczy znajomość sloganów w stylu: Słowacki wielkim poetą był.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie