Żory: Autobus bez hamulców

Katarzyna Śleziona
Autobus zatrzymał się dopiero na murach obronnych
Autobus zatrzymał się dopiero na murach obronnych FOT. ARCHIWUM POLICJI
Udostępnij:
O dużym szczęściu mogą mówić górnicy z Żor, którzy w czwartek wieczorem jechali do pracy w kopalni Krupiński. W ich autobusie zepsuły się hamulce.

Pojazd zatrzymał się dopiero na ceglanym murze w centrum miasta. 38-letni kierowca autobusu jadący od Rybnika w stronę dworca autobusowego w Żorach, próbował skręcić w ulicę Męczenników Oświęcimskich, jednak stwierdził, że hamulce zawiodły. - Wjechał pod prąd, uszkodził jeden zaparkowany samochód i zderzył się z drugim, który właśnie wyjeżdżał - relacjonuje podkom. Grzegorz Kocjan z miejscowej komendy.

- Następnie przejechał obok kościoła, wjechał na Rynek, przejechał ulicę Koszarową i uderzył w odrestaurowane mury obronne na ulicy Bramkowej - dodaje asp. Zbigniew Moś, dyżurny operacyjny straży pożarnej.

Tuż przez przymusowym "parkowaniem" autobus potrącił jeszcze 50-letnią pieszą i uderzył w zaparkowanego opla corsę. Potrącona kobieta z ogólnymi obrażeniami ciała i raną ciętą głowy została przewieziona do szpitala. Ucierpiał także 52-letni pasażer autobusu, którego pogotowie zabrało z urazem kręgosłupa. Pozostałym górnikom ani kierowcy nic się nie stało.

- Taka liczba ofiar to szczęście w nieszczęściu. Pół godziny później i doszłoby do tragedii. Tłumy ludzi wychodziły wtedy z nabożeństwa majowego w pobliskim kościele - mówi Hanna Kopiec, mieszkanka Żor, która widziała wypadek.

Policjanci ustalili już, że kierowca autobusu był trzeźwy. Sporo uwag mają natomiast do pojazdu. Autobus z 1987 roku należy do prywatnego przewoźnika i od miesiąca nie miał ważnych badań technicznych. - Został przewieziony do stacji kontroli pojazdów na szczegółową kontrolę. Biegli z zakresu motoryzacji dokonają oględzin. Jeśli się okaże, że zawinił przewoźnik, sprawa trafi do prokuratury - dodaje Kocjan.

Konserwator zabytków nie stwierdził znacznych uszkodzeń w niedawno odnowionych murach obronnych, w które uderzył autobus.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
antydonald
W Żorach większość pojazdów jest niesprawnych a na Okrężnej w Żorach jest BASTION ZŁOMOWISKA samochody garażujące w ZTK co drugi jest niesprawny wszyscy otym wiedzą ale jakoś to będzie tak jak przystało na TUSKOLANDIE
j
józio
Czy to była trzeźwość umysłu kierowcy jadącego ok 20-30km/h raczej nie - wjechać na rynek - na którym zawsze ktoś się znajdzie.
Chyba nie słyszał o redukcji biegu, możliwościach skrętu kierownicą.
Ale faktu, że autobus był do bani nie da się ukryć.
O
Otello
duzy plus dla kierowcy i jego trzeźwości umysłu poprzez zero paniki, hmmm tylko zastanawiam sie co by było jak by rzeczywiście Ci ludzie wyszli z tego koscioła, ale cóż jednak ktoś nad nimi czuwa :)
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie