Żory: mąż nie przyznaje się do winy, a żona twierdzi, że ją podpalił

Szymon Kamczyk
Szymon Kamczyk
Zaktualizowano 
W chwili zatrzymania 50-latek miał ponad 2 promile w wydychanym powietrzu i lekkie obrażenia ciała
W chwili zatrzymania 50-latek miał ponad 2 promile w wydychanym powietrzu i lekkie obrażenia ciała KMP Żory
Areszt tymczasowy zastosował sąd dla 50-latka, który po rodzinnej sprzeczce chciał podpalić żonę i wywołał pożar. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Prokuratura prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Sąd tymczasowo aresztował na 3 miesiące 50-letniego Jana G., który przyczynił się do pożaru mieszkania przy ul. Promiennej. Mężczyźnie grozi teraz do 10 lat więzienia.

- Zanim stanął przed sądem, usłyszał zarzuty sprowadzenia pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u swojej partnerki - informuje asp. szt. Kamila Siedlarz, rzecznik prasowa KMP Żory.

Jak udało nam się ustalić, 50-latek był już wcześniej karany za przestępstwa przeciw mieniu. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, a zdaniem prokuratury jego wersja wydarzeń różni się od wersji, jaką przedstawiła policjantom jego żona.

- Z uwagi na dobro śledztwa nie mogę podać więcej szczegółów - ucina Leszek Urbańczyk, prokurator rejonowy w Żorach.

Zdaniem pokrzywdzonej 40-latki, pożar, który o mało nie strawił całego bloku, rozpoczął się od jej włosów, na które Jan G. wylał gdy spała perfum i podpalił. Ogień przeniósł się na tapczan, a później na inne sprzęty i wyposażenie mieszkania. Miał to być efekt kłótni, do której doszło wcześniej między małżonkami. Taką wersję również przedstawiają policjanci, którzy przybyli na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia o pożarze i podjęli natychmiastową ewakuację 50 osób z budynku.

- Policjanci, po szybkiej ocenie sytuacji i z uwagi na rozprzestrzeniający się pożar, błyskawicznie przystąpili do ewakuacji wszystkich lokatorów z budynku. Gdy pomagali im opuścić swoje mieszkania podbiegła do nich kobieta i oświadczyła, że do pożaru doszło, gdyż chwilę wcześniej próbował podpalić ją mąż. Mundurowi zatrzymali sprawcę podpalenia. W tym czasie na miejscu pojawiło się 6 zastępów straży pożarnej, które przejęły dowodzenie akcją oraz zespół pogotowia ratunkowego. Na szczęście okazało się, że pokrzywdzona oprócz spalonych włosów i okopconej twarzy nie odniosła obrażeń - wyjaśnia Kamila Siedlarz.

Jan G. wybiegł z budynku w lekkiej odzieży i boso. Tak też został zabrany do policyjnej celi, gdzie trzeźwiał do następnego dnia. Pech chciał, że w tym dniu akurat zabrakło zapasowych kapci, które zazwyczaj są na wyposażeniu komendy, więc mężczyzna musiał poradzić sobie bez obuwia.

W chwili zatrzymania 50-latek miał ponad 2 promile w wydychanym powietrzu i lekkie obrażenia ciała - poparzył sobie palce i przedramię, ale nie chciał, by pogotowie udzieliło mu pomocy. Po przyjeździe na miejsce akcję gaśniczą podjęli także strażacy.

- Spaleniu uległo całe wyposażenie mieszkania do białego tynku. Na szczęście w tym budynku znajduje się zewnętrzna klatka schodowa, którą dym i efekty spalania były odprowadzane na zewnątrz - wyjaśnia kpt. Krzysztof Kuś, rzecznik prasowy KM PSP w Żorach. Straty wyceniono wstępnie na 40 tys. zł.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3