Żużlowiec Kamil Cieślar jedzie po ratunek do Indii. Chce znowu stanąć na nogach

Barbara Kubica
Kamil Cieślar przechodzi rehabilitację. Dziś nie marzy już o powrocie na żużlowy tor. Chce znaleźć pracę, usamodzielnić się
Kamil Cieślar przechodzi rehabilitację. Dziś nie marzy już o powrocie na żużlowy tor. Chce znaleźć pracę, usamodzielnić się Barbara Kubica
Ponad trzy lata temu żużlowiec Kamil Cieślar po upadku na torze został skazany na wózek inwalidzki. Marzy o tym, by stanąć wreszcie na nogi.

Eksperymentalna terapia komórkami macierzystymi ma sprawić, że walczący od ponad trzech lat o powrót do pełnej sprawności fizycznej rybniczanin - Kamil Cieślar, były żużlowiec miejscowego klubu Rybki Rybnik oraz Włókniarza Częstochowa, znów zacznie chodzić. Młody mężczyzna, którego wypadek wstrząsnął całym środowiskiem żużlowym w kraju, podczas walki o powrót do zdrowia trafi aż do odległych Indii, gdzie podda się leczeniu za pomocą eksperymentalnej metody.

- To będzie osiem zabiegów iniekcji, czyli wszczepienia komórek macierzystych do mojego rdzenia kręgowego. Do Mayom Hospital w New Delhi jadę na miesiąc. W tym czasie przejdę zabiegi i będą miał rehabilitację - mówi Kamil Cieślar.

Władzę w nogach Kamil stracił w 2010 roku. To była jedna z tych chwil, kiedy kibice na chwilę wstrzymują oddech. Podczas młodzieżowych zawodów w Częstochowie, Kamil Cieślar wjechał w tracącego kontrolę nad swoim motocyklem kolegę i z impetem uderzył w bandę. Rywal po chwili wstał z toru i o własnych siłach zszedł do parku maszyn. Kamil od tego czasu na nogach już nie stanął. Porusza się na wózku inwalidzkim.

- Ośrodków prowadzących taką terapię na świecie jest sporo. Są w Rosji, Bangkoku. Ja zdecydowałem się na leczenie w Indiach, bo tamtejsza klinika jest nowa, a już wykonuje około 2 tysiące takich zabiegów rocznie - mówi Kamil.
O tym, że terapia komórkami macierzystymi, która w Polsce jest wciąż w sferze badań klinicznych może pomóc, Kamil dowiedział się przysłowiową "pocztą pantoflową".

- Mówi się o tym w naszym środowisku - osób niepełnosprawnych. Nie skierował mnie tam żaden lekarz, nikt. Sam wyszukałem informacje, znalazłem łącznika, który załatwiał na miejscu wszystkie formalności. Już 80 procent sukcesu to to, że lekarze po przejrzeniu mojej historii choroby zakwalifikowali mnie do leczenia - mówi były żużlowiec. - Wielu lekarzy mówiło mi, że mam ćwiczyć i czekać na efekty. Ale ile można ćwiczyć? - dodaje.

W Polsce terapię komórkami macierzystymi prowadzi się w ramach kontrolowanych badań klinicznych na mniejsza skalę niż w Indiach czy Rosji.

- U nas badania naukowe nad zastosowaniem komórek macierzystych są na takim samym poziomie zaawansowania, co w innych krajach Europy Zachodniej czy w USA. Mamy ośrodki, które prowadzą badania kliniczne w zakresie leczenia chorób serca i naczyń krwionośnych. Prowadzono także badania nad leczeniem uszkodzenia rdzenia kręgowego. Podobnie jest na świecie. Wiele tego typu zabiegów przeprowadzono w Izraelu - mówi profesor Wojciech Wojakowski ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

- Co ważne, nie ma żadnych danych, które świadczyłyby o tym, iż ta metoda jest w jakikolwiek sposób niebezpieczna dla pacjenta. Zabieg wszczepienia komórek macierzystych jest małoinwazyjny, nie grozi im odrzucenie. Może nie poprawić sytuacji, ale na pewno jej nie pogorszy - dodaje.

*SOCZI 2014 - IGRZYSKA OLIMPIJSKIE - RELACJE, ZDJĘCIA, CIEKAWOSTKI
*Najlepsze studniówki 2014 w woj. śląskim ZDJĘCIA + GŁOSOWANIE
*TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
*Tak kochają tylko Ślązacy ŚLĄSKI SŁOWNIK MIŁOSNY

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie