Związkowcy oburzeni nauką historii

Janusz Strzelczyk
Dla 12-latków ksiądz Popiełuszko, to postać historyczna. Odległa jak Jagiełło czy Piłsudski
Dla 12-latków ksiądz Popiełuszko, to postać historyczna. Odległa jak Jagiełło czy Piłsudski FOT. ARC
Udostępnij:
Dzieci z częstochowskiej podstawówki poszły na film o księdzu Popiełuszce, ale po pogadance

Dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 47, Renata Anioł, poprosiła katechetkę i nauczycielkę historii w piątej klasie, aby przygotowały dzieci do odbioru filmu "Popiełuszko. Wolność jest w nas". Potem dzieci na film poszły, ale zrobiła się afera. Zarząd Regionu NSZZ Solidarność uznał, że dyrektorka zachowała się szokująco i połączył ten fakt z... obcinaniem funduszy na Instytut Pamięci Narodowej.

Związkowcy w swoim biuletynie napisali, że zabieranie IPN-owi pieniędzy doprowadzi do zacierania narodowej przeszłości, a potwierdzeniem tej sytuacji są m.in. przykłady z niektórych częstochowskich szkół, w których dyrektorzy, zachęceni atakami na instytucję powołaną dla ujawnienia prawdy historycznej, utrudniają nauczycielom zorganizowanie lekcji patriotycznej, jaką bez wątpienia jest udział w projekcji filmu "Popiełuszko. Wolność jest w nas".

"Uwagi dyrekcji, mówiące o tym, że rolą nauczyciela jest nauczanie, a nie wychowanie, oraz że nauczyciel nie powinien wpływać na kształtowanie postaw i przekaz prawdy historycznej uznajemy za szokujące i niegodne zawodu nauczyciela" - napisali związkowcy.

- O takiej postawie dyrekcji poinformowała nas nauczycielka historii w tej szkole, która wcześniej spytała rodziców uczniów, czy zgadzają się na udział dzieci w seansie. Przygotowujemy w tej sprawie pismo do prezydenta miasta, Tadeusza Wrony - mówi Mirosław Kowalik, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność. - Mamy sygnały z innych szkół, że dyrekcja jest niechętna inicjatywom nauczycieli, którzy chcieli skorzystać z projekcji tego filmu w wychowaniu patriotycznym uczniów. Ale środowisko nauczycielskie nie chce o tym głośno mówić - twierdzi Kowalik.
Renata Anioł nie rozumie, o co związkowcom chodzi.

- Dzieci przygotowują teraz lekcję związaną z filmem o księdzu Popiełuszce - mówi dyrektorka. - Ale to są 12-letnie dzieci, należało im więc opowiedzieć o czasach, których dotyczy fabuła filmu.
Nigdy nie negowała też opinii, że za wychowanie dziecka odpowiadają jego rodzice.
Dziwią się też w wydziale oświaty w urzędzie miasta.

- Nie mam informacji, żeby ktoś powstrzymywał w szkołach nauczycieli przed pójściem na projekcję tego filmu i nie wierzę by taka sytuacja mogła mieć miejsce. Jeśli takie informacje ma związek, proszę o podzielenie się z nami - mówi naczelniczka Dorota Sobala.

Przewodniczący Kowalik twierdzi jednak, że w szkołach niechętne organizowane są lekcje wychowania patriotycznego.

- W ub. r. rozesłaliśmy zaproszenia do udziału w konkursie "Zło dobrem zwyciężaj" do 90 szkół gimnazjalnych i średnich w regionie częstochowskim - mówi Kowalik. - Dostaliśmy tylko 11 prac.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

d
dziadek
Brawo panie redaktorze
Może z racji wieku pamiętam ze na pochody też chodziliśmy wszyscy i nikt przed nie robił z nami pogadanek, że można iść w druga stronę. Filmy też były wyświetlane w remizie i też bez pogadanek dlatego niektórzy wierzą do dziś ze jeden czołg z psem wojnę wygrali.
A szkoła faktycznie nie uczy patriotyzmu i przypadkowo właśnie wniej na uroczystej akademii już jako dziadek dowiedziałem się że była właśnie w tej szkole nauczyciela moich rodziców Weronika Plucińska. Szkole ciężko było zebrać materiały bo teczki w IPN nie miała - nie wlaczyła z komuną tylko okupantem w dużo cięższych czasach obliczu śmierci na gestapo na nikogo nie donosiła.
Tak się składa ze pan redaktor wtedy słowem o niej nie wspomniał nawet na ostatniej stronie. Bez uczciwej rozmowy trudno będzie wnuczkowi zrozumieć dlaczego niektórzy oddają Prezydentowi odznaczenia.
Panie redaktorze dla pana i redakcji waszej TRYBUNY LUDU konsomolskie pozdrowienia, dla nauczycielki z Solidarności życzę dalszego finansowania IPN żeby jej teczka a co gorsze teczki tych na których donosi zachowały się dla ucczenia 200 rocznicy szkoły. A pani Dtrektor no cóż powinna złożyć na najbliższej Radzie samokrytykę.
Pozdrawiam moich nauczycieli zwłaszcza tych bez teki i od rysunków bo dzięki nim świat widzę w kolorach i odcieniach a nie tylko czarno-biały.
t
też rodzic
pytanie? Kogo dyrektor skrzywdziła?
Dzieci czy nauczycielkę która chciała wyprowadzić dzieci na spacer filmowy. Jak twierdzi pan redaktor Pani od historii może powinna nauczyć dzieci tego okresu (ale czy to jest zakres klasy V) i czy ta Pani nie jest zbyt młoda by wypowiadać się o tamtych czsach. To nie rodzice mają uwagi do wychowania ich dzieci a nauczycielka historii. Czy Pani dyrektor wpływa na jej nauczanie i ją ogranicza czy tylko zażyczyła podstaw nauczania odpowiedniego do okresu filmu. Dzieci były jednak na tym filmie i to za jej zgodą,
m
monika
Popieram przedmówcę to smutne,że dyrektor szkoły utrudniala dzieciom wyjście na film.Nierozumiem motywów jej postępowania ,chociaż jeśli jest zakorzeniona w starym systemie to wszystko zrobi,zeby prawda nie wyszła na jaw.
R
Rodzic
No cóż, film ten jest prawdziwą historią, którą każdy Polak, chrześcijanin (!) znać powinien. Jest niesamowicie aktualny, bowiem nawet dziś zdarzają się wierne komunistki - dyrektorki, które tę prawdę wszystkimi środkami próbują zakryć przed dziećmi. Pani Dyrektor też gra w "Popiełuszce"..., niestety czarny charakter: próbowała zniechęcić dzieci do filmu, zabraniała wyjścia, szukała różnych pretekstów do odciągnięcia dzieci i nauczycieli.
Co do przygotowania uczniów, osobiście dowiedziałem się, jak fantastycznie zostały przysposobione do przyjęcia tej ciężkiej prawdy. Dzieci potrafią dziś zrozumieć więcej, niż się nam wydaje. Jeśli się o nie martwimy - wyłączmy przed nimi telewizor późnym wieczorem, nie pozwólmy zabijać w grach, chrońmy przed złem, nie: dobrem!
Bardzo pragnę, aby nikt, kto z odwagą powie prawdę, nie został przez P. Anioł skrzywdzony. Czytajmy uważnie, co ludzie piszą. Bądźmy krytyczni, a zrozumiemy, że zło próbuje w piękne słowa, myśli, idee ubrać swe złe zamiary. I tak troska o dzieci to ukrywanie faktów historycznych. A dyrektorka pomimo pięknego nazwiska i tak diabła ma za skórą... Szkoda.
g
goha
Zachowanie dyrektor szkoły jest oburzające.Powinna promować postawę patriotyzmu wśród uczniów,a nie zniechęcać i utrudniać dzieciom wyjście na film historyczny.W piątek dzieci szły na film ,a w czwartek pani dyrektor zamiast przybliżyć uczniom czasy komunizmu to mówiła ,że jeszcze nie wie czy pozwoli im pójść do kina.A co do prośby o przygotowanie dzieci to nauczyciele sami przygotowali uczniów.Lekcje na temat filmu i systemu odbywały się przed wyjściem do kina.
p
peple
Popieram dyrekcję tej szkoły,nauczycielka powinna przygotować dzieci do tej projekcji,ponieważ film o takiej tematyce nie może być zrozumiały przez 12-letnie dzieci.A z obcinaniem funduszy na IPN to związek SOLIDARNOŚĆ grubo przesadził.
m
monalisa
dyrektorka miała racje prosząc o przygotowanie historyczne 12-letnich dzieci ze szkoły podstawowej.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie