Żywiec. Jest decyzja RDOŚ w sprawie budowy ciepłowni odpadów. Burmistrz Żywca komentuje

Jacek Drost
Jacek Drost
Planowana budowa spalarni na biodpady i paliwa alternatywne wzbudziła w Żywcu sporo kontrowersji
Planowana budowa spalarni na biodpady i paliwa alternatywne wzbudziła w Żywcu sporo kontrowersji arc
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał pozytywną decyzję dla dwóch potencjalnych lokalizacji ciepłowni na biomasę i paliwo alternatywne w Żywcu, a także ustalił środowiskowe uwarunkowania dla tych przedsięwzięć. Do decyzji RDOŚ odniósł się burmistrz Żywca Antoni Szlagor. - Z tej decyzji wynika, że ani spólka Beskid, pan prezes i jej pracownicy, ani burmistrz miasta i zdecydowana większość radnych to nie truciciele. To ludzie, którzy chcieli rozwiązać sprawę dotyczącą gospodarki odpadami - stwierdził burmistrz Szlagor.

Pomysł budowy ciepłowni na biomasę i odpady RDF wzbudził w mieście nad Sołą i Koszarawą sporo kontrowersji. Instalacje takie miały powstać w Żywcu Zabłociu, przy żywieckiej ul. Grunwaldzkiej i w sąsiedniej gminie Radziechowy-Wieprz. Przeciwko inwestycji zaprotestowało Stowarzyszenie Żywiec Nasza Przyszłość. Domagało się od burmistrza miasta wycofania się z planów budowy spalarni/ciepłowni na odpady RDF i rozliczenia się z kosztów poniesionych na ten cel.

Protesty stowarzyszenia, niepochlebna opinia władz powiatu

– W związku z kontynuacją starań o uzyskanie decyzji środowiskowych pozwoleń na realizację budowy na terenie Żywca rzekomych ciepłowni na biomasę i paliwo alternatywne, a jak się okazuje będących w rzeczywistości spalarniami odpadów, głównie z tworzyw sztucznych, stanowczo protestujemy przeciwko kontynuacji tych działań i ponoszeniu kolejnych kosztów przez spółkę komunalną Beskid, której większościowym udziałowcem jest miasto Żywiec – napisali przedstawiciele stowarzyszenia w liście otwartym.

Na temat inwestycji niepochlebnie wypowiadały się władze powiatu żywieckiego. Ostatecznie burmistrz Szlagor stwierdził, że nie będzie forsował pomysłu budowy ciepłowni, choć w katowicka RDOŚ cały czas prowadziła postępowanie w sprawie inwestycji. Ostatecznie wydała dla niej pozytywną opinię.

- Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał „Decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach” dla dwóch potencjalnych lokalizacji ciepłowni na biomasę i paliwo alternatywne – ustalił środowiskowe uwarunkowania dla tych przedsięwzięć, decyzja jest pozytywna - poinformowała spółka Beskid. Wyjaśniła, że w związku z ustawowym obowiązkiem termicznej utylizacji odpadów niepodlegających recyklingowi i konieczności wytwarzania w tym procesie energii, opracowała koncepcję termicznej utylizacji własnych tego rodzaju odpadów na terenie Żywca.

Nie przeocz

Chcieliśmy dobrze, ale prowadzono niemerytoryczną kampanię

- Poddano tą koncepcję ocenie właściwego organu jakim jest Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. W zamyśle było to przedsięwzięcie mające ograniczyć koszty utylizacji takich odpadów ponoszone przez mieszkańców i dodatkowo przyczynić się do ograniczenia niskiej emisji poprzez likwidację tradycyjnych źródeł ogrzewania w obszarze wskazanych lokalizacji. Było więc dobrą intencją Spółki i jej właścicieli, próba ograniczenia kosztów i szkodliwej emisji do atmosfery. Powyższa decyzja potwierdza słuszność tego rozwiązania. Niestety Spółka Beskid i jej właściciele zrezygnowali z realizacji tego rozwiązania, w związku z bezpardonową, nieprawdziwą, niemerytoryczną kampanią, wytoczoną tej idei przez niektóre osoby i środowiska - podkreśliła w oświadczeniu spółka Beskid.

Do decyzji RDOŚ odniósł się także burmistrz Szlagor. Stwierdził, że RDOŚ wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy ciepłowni na biomasę i paliwa RDF, a nie - jak podnosili przeciwnicy inwestycji - spalarni.

- Nigdy żadnej spalarni nie chcieliśmy robić - powiedział Antoni Szlagor w filmiku zamieszczonym na swoim profilu na FB. - Z tej decyzji wynika, że ani spółka Beskid, pan prezes i jej pracownicy, ani burmistrz miasta i zdecydowana większość radnych to nie truciciele. To ludzie, którzy chcieli rozwiązać sprawę dotyczącą gospodarki odpadami - dodał burmistrz Szlagor. Zapewnił, że ani miasto, ani spółka Beskid nie będą budować żadnej ciepłowni ani we wskazanych miejscach, ani w żadnych innych. - Będziemy realizować gospodarkę odpadami komunalnymi razem ze Stowarzyszeniem Aglomeracja Beskidzka, które liderem jest Bielsko-Biała - powiedział burmistrz Żywca.

Toczy się dyskusja czy takiej instalacji nie wybudować w Bielsku-Białej. Pod uwagę brana jest m.in. bielska dzielnica Wapienica.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie