20/23 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Dr Małgorzata Tkacz-Janik

Gliwiczanka. Doktor nauk humanistycznych. Kulturoznawczyni. Ikona feminizmu w woj. śląskim. Specjalistka ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego w Regionalnym Instytucie Kultury w Katowicach.

Skąd pani pochodzi, jakie są pani korzenie?

Moja prababka była Hucułką, babka kresowianką, matka urodziła się w Drohobyczu, ale od 6. roku życia mieszkała w Gliwicach. O dziadku matki nic nie wiem, chyba nie istniał. Może był huculskim dobrym duchem domu? Demonologia huculska jest wyjątkowo pozytywna w tym zakresie. Ojciec matki był z ubogiej szlachty, w herbie miał między innymi grabie. Znał "Pana Tadeusza" na pamięć, grał na rożnych instrumentach, bywał duszą towarzystwa i nie stronił od kieliszka. Umarł młodo na raka. Moja druga prababka była ponoć panią na Będuskiej Górze, zaszła w ciążę z kimś niższego stanu i urodziła dziewczynkę, która była moją babką. Ojciec urodził się na Rakowie. Przypadkiem. W robotniczej, czerwonej dzielnicy w Częstochowie w trzeciej dekadzie XX wieku. Nie mam korzeni. Mam opowieści po mieczu i po kądzieli, tysiące zdjęć, dagerotypy i kopie telegramów sprzed stu lat, listy zawiązane wstążeczkami, dokumenty, stare mapy i pieniądze oraz akcje bankowe. Nic nie są warte, nic nie tłumaczą, za to doskonale uwodzą.

Czy nadal mieszka pani w Gliwicach?
Sypiam.

Aktualne miejsce pracy to Regionalny Instytut Kultury w Katowicach , stanowisko: specjalistka ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego ?
Tak.

Jakie jeszcze są najważniejsze obszary pani działań?
W RIK - promocja dziedzictwa niematerialnego, w tym Industriada - dbałość o motyw przewodni (praca z obiektami SZT), dziedzictwo kulturowe Odry w Roku Odry, historia kobiet w Powstaniach i w okresie Plebiscytu, budowanie sieci społecznych w projekcie powstającego Parku Kulturowego w Rudzie. Śląskiej.
W projekcie Śląski Szlak Kobiet - upamiętnienie Janiny Omańkowskiej w 160-lecie jej urodzin przypadające w tym roku. Byłam inicjatorką uchwały Sejmiku Ślaskiego z 23 sierpnia 2018 roku dotyczącej upamiętnienia tej pierwszej kobiety w historii świata, która otwierała obrady Sejmu regionalnego. Chcę, aby świat sir dowiedział, że to się zdarzyło w Katowicach w 1922 roku. Na Śląsku. Tu. W oazie konserwatyzmu, patriarchatu, rywalizacji i niekończącej się familiady i nurzania się w przeszłości. To nie znaczy, ze nie kocham tej ziemi. Nie znam żadnej innej tak dobrze. I to nie kwestia korzeni, ale języka w którym myślę, ludzi, przeżytego życia, metali ciężkich zawieszonych kongenialnie w świetle zachodzących słońc. Koszmar i piękno. Kontrast. Mocna rzecz.
W Kongresie Kobiet nadal jestem pełnomocniczką ds. obchodów stulecia praw kobiet. Dla kobiet Śląska, Warmii i Mazur, rocznica stulecia dopiero nadejdzie.

Jest pani kobietą odważną - dlaczego nie boi się wypowiadać publicznie, walczyć o swoje. Bo przecież nie jest to takie oczywiste.

Boję się, ale wypowiadam się.

Co zatem panią napędza do działania?

Dookolna obłuda, fasadowa religijność, ustawki życiowe i polityczne, pycha i brak kultury. To długa lista. Wystarczy:)

W jaki sposób nabrała pani odwagi do wystąpień publicznych, do głośnego wyrażania swoich opinii?

Nie pamiętam. Byłam zakompleksioną grubaską. Zgwałcono mnie, gdy byłam dziewczynką. Nie miałam wyboru. Mogłam albo zabić ten strach, albo dać się zabić. Lepiej jest żyć i krzyczeć, nikt za kobiety tego nie zrobi. Lepiej o tym, co usiłuję powiedzieć, mówią różne mądre kobiety: poetka Anna Świerczyńska, Virginia Woolf, profesor Brach- Czaina, Kasia Nosowska o tym śpiewa i Bjork, i wiele innych. Artystki i artyści wielu sztuk przebąkują o tym tu i ówdzie. To coś, to godność kobiet.

To jest temat na kilka książek oraz tomik poezji, a nie na ankietę. Szanuję sobie to, co dane mi było przeżyć. Jakiś bóg mnie kocha.

W kim ma pani największe oparcie?
W sobie. Ale to złudne i możliwe tylko do pewnego momentu życia i w określonych warunkach, np. finansowych.

Jak godzi pani życie zawodowe z prywatnym?
Nie godzę. Prywatny czas angażuję społecznie. Tak jest teraz. To na pewno nie będzie trwało wiecznie.
Notowała: Marlena Polok-Kin

20 odważnych kobiet z woj. śląskiego. Przeglądaj galerię zdjęć dalej:



















Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy