15-latek z Poręby spowodował śmiertelny wypadek. Kto mu dał kluczyki?

Patryk Drabek
W maju chłopak już prowadził auto, ale... po pijanemu. Policja alarmuje: coraz więcej dzieci siada za kierownicę.

Tragicznie zakończyła się przejażdżka 15-latka z Poręby, który wczoraj po godz. 4, siedząc za kierownicą nissana, należącego do jego rodziców, wjechał na ulicy Partyzantów w stojącą na poboczu ciężarówkę. Auto dachowało i znalazło się na chodniku. Chłopak trafił w stanie ciężkim do szpitala, a mniej szczęścia miał jego 43-letni pasażer, który zginął na miejscu. Wiadomo, że nie był spokrewniony z 15-latkiem, nie miał stałego miejsca zamieszkania i w ostatnim czasie przebywał w Porębie. Wcześniej był natomiast zameldowany w Zawierciu.

ZOBACZ DRASTYCZNE ZDJĘCIA Z WYPADKU W PORĘBIE

Nieletni kierowca miał już wcześniej do czynienia z policją, bowiem w maju tego roku został zatrzymany po tym, jak "pożyczył" auto od swoich rodziców i wybrał się z kolegami na przejażdżkę po mieście. W wydychanym powietrzu miał wówczas 1,2 promila alkoholu i sprawa trafiła do sądu rodzinnego...

- Zdarzenia drogowe z udziałem nieletnich prowadzących samochody to raczej jednostkowe przypadki - podkreśla jednak Janusz Jończyk z biura prasowego śląskiej policji. - Zazwyczaj rodzice czekają na moment, gdy ich dziecko będzie już miało uprawnienia do prowadzenia auta i wtedy udostępniają im swoje samochody.

Zdarza się jednak również tak, że nieletni wykorzystują łatwy dostęp do kluczyków i bez wiedzy rodziców zabierają auta. Czy chowanie kluczyków to w tym przypadku najlepsze rozwiązanie? Wydaje mi się, że lepsze jest uświadomienie zagrożeń, jakie czekają na drodze na niedoświadczonego kierowcę - przekonuje Janusz Jończyk.

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI Z DRÓG WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

Podobne zdanie na ten temat mają psycholodzy.

- Nastolatkowie są w okresie przejściowym. Uważają, że już nie są dziećmi, a czują się dorosłe, choć tak naprawdę do dorosłości jeszcze im sporo brakuje. 14 czy 15 lat to wiek, w którym trudno się odnaleźć i dzieci sięgają wówczas po tzw. przywileje dorosłych, a więc narkotyki, alkohol, a także samochody. Najlepszym rozwiązaniem jest dialog i odejście od bezstresowego wychowania - podkreśla Katarzyna Ślebarska, psycholog z UŚ.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie