177 górników straciło 1,7 mln zł na akcjach spółek górniczych. W Rybniku zatrzymano Bartłomieja P. Oszukał pracowników i emerytów

Jacek Bombor
Jacek Bombor
177 górników straciło 1,7 mln złotych
177 górników straciło 1,7 mln złotych Pixabay
Poszkodowani górnicy to pracownicy i emeryci Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Kompanii Węglowej. Podpisywali niekorzystne umowy i zamiast zarobić na rzekomych akcjach, tracili swoje pieniądze!

177 górników straciło 1,7 mln złotych. W Rybniku zatrzymano Bartłomieja P., który naciągał pracowników kopalń i emerytów

Bartłomiej P. został zatrzymany przez policjantów z Rybnika w środę, 14 października. To były prezes zarządu spółki Real Estate Inwestorbp, która naciągała górników, obiecując zyski ze sprzedanych akcji kopalń. Poszkodowani to górnicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Kompanii Węglowej, a także emeryci górniczy.

Zatrzymanie odbyło się na polecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach i ma związek z postępowaniem dotyczącym doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem górników i pracowników kopalń należących do Kompanii Węglowej S.A. oraz do Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A.

Podejrzany usłyszał zarzuty doprowadzenia co najmniej 177 osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w łącznej wysokości co najmniej 1,7 miliona złotych. Czyn zarzucony podejrzanemu zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Namawiali górników w barach do podpisywania umów

- W toku śledztwa ustalono, że od 2011 roku przedstawiciele Real Estate Inwestorbp Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w Warszawie nagabywali w przygodnych miejscach na Śląsku na przykład w barach emerytowanych górników lub pracowników kopalń węgla kamiennego, proponując im odkupienie akcji komercjalizowanych kopalń, rzekomo przysługujących tym osobom. Pokrzywdzeni podpisywali umowy w dobrej wierze, przyjmując pieniądze w wysokości kilkuset złotych za sprzedaż akcji, do których, jak ustalono w toku śledztwa, nie mieli żadnych praw - wyjaśnia prokurator Joanna Smorczewska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Górnicy nie byli w stanie wywiązać się z umów

Istotnym w całym przestępczym mechanizmie było również to, że podpisywane przez pokrzywdzonych umowy przewidywały kary umowne w wypadku niewykonania ich zapisów. Kary te sięgały wysokości równej trzydziestokrotności lub pięćdziesięciokrotności ceny akcji.

- Ponadto w celu zabezpieczenia roszczenia o zapłatę kary umownej pokrzywdzeni podpisywali także weksle własne in blanco, które przedstawiciele spółki mogli wypełnić w każdym czasie, według swojego uznania. Z oczywistych względów pokrzywdzeni nie byli w stanie wywiązać się z zawartych umów - dodaje pani rzecznik.

Musisz to wiedzieć

Firma oskarżała ich przed sądem

Dlatego też przedstawiciele spółki pozywali swoje ofiary, sami przedstawiając się jako poszkodowani, a sądy orzekały nakazy zapłaty kar wynikających z umów, wynoszących wielokrotność wartości rzekomych akcji.

- Mechanizm działania Real Estate Inwestorbp Sp. z o.o. Sp. k. był we wszystkich przypadkach identyczny, ukierunkowany na uzyskanie od pokrzywdzonych kwot wielokrotnie przekraczających kwotę przekazanej im gotówki. Śledztwo ma charakter rozwojowy - informuje prokuratura.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie