3 lipca to data premiery nowego singla Artura Rojka z płyty "Kundel". W utworze "A miało być jak we śnie" gościnnie wystąpił Taco Hemingway

Ola Szatan
Ola Szatan
3 lipca odbyła się premiera nowego singla i teledysku Artura Rojka
3 lipca odbyła się premiera nowego singla i teledysku Artura Rojka materiały prasowe
- To nie przypadek, że w tej piosence pojawia się Taco Hemingway. Uważam go za jednego z najbardziej interesujących artystów ostatnich lat. Inspiruje mnie, mam pełen szacunek do efektywności pracy jaką wykonuje, i jej wartości - powiedział Artur Rojek o gościu specjalnym, który wystąpił w utworze "A miało być jak we śnie". W piątek, 3 lipca odbyła się oficjalna premiera trzeciego singla i teledysku z albumu "Kundel".

"A miało być jak we śnie” to trzeci utwór z albumu Artura Rojka zatytułowanego „Kundel”. W nowym singlu pojawił się gość specjalny – Taco Hemingway.

- W piosence pojawia się fragment krytykujący hip hop, ale nie oznacza to, że krytykuję ten gatunek generalnie. Mam swoich faworytów, i na świecie i w Polsce - hip hop nie jest mi obojętny i nigdy nie był - tłumaczy Artur Rojek.



- Kiedy kończyliśmy płytę wiedziałem, że to jeden z najmocniejszych numerów, jaki udało nam się stworzyć. Powstał bardzo mocny tekst, idealnie oddający ideę Kundla, tej zwykłości, w sposób konkretny, ale nie nazbyt dosłowny. Dzięki temu każdy z nas może tę historię odczytywać na swój sposób - mówił Artur o utworze "A miało być jak we śnie”.



Reżyserem teledysku „A miało być jak we śnie” jest Kuba Michalczuk, natomiast autorem zdjęć Maciek Ryter.
- Gdy zostałem zaproszony do projektu i to dla takiego artysty jakim jest Artur wiedziałem, że będzie to proces niezwykły. Mimo ekstremalnie krótkiego czasu na realizację nie chcieliśmy szukać kompromisów jakościowych - wspomina Kuba Michalczuk.

- Dlatego metaforyczną ucieczkę nagraliśmy na taśmie filmowej 16mm przy użyciu jednego ujęcia (mastershota). Sam Artur Rojek niesamowicie mi zaimponował zaangażowaniem, skromnością i niezwykłą energią. W dniu zdjęć przebiegł kilka kilometrów sprintem, padał na ziemię i mam wrażenie, że mógłby to robić jeszcze kilka dni tylko po to, aby poruszyć widza autentycznością tego, co pokazuje przed kamerą - dodaje reżyser.

"Kundel" po sześciu latach od debiutu solowego

Niemal 6 lat po premierze solowego debiutu, dyrektor artystyczny OFF Festivalu, wydał drugą solową płytę. Na premierę albumu "Kundel" wybrał dość szczególną datę i z pewnością dla niego szczęśliwą datę, piątek, 13 marca.

- Dlaczego kundel? Kundel to dla mnie ktoś pozornie mało ciekawy z ukrytym skarbem wewnątrz. Często wydaje się jakby prowadził szare i mało interesujące życie. Specjalnie nie błyszczy i ma widoczne wady, ale wcale się tego nie wstydzi. Woli to, niż być dla siebie obcym. Kundel budzi tęsknotę za prostym życiem, docenianiem tego, co się ma i akceptację siebie takim, jakim się jest – bezwstydnie i odważnie – mówi Artur Rojek.

Artur Rojek postawił na współpracę z tymi sami twórcami, co przy albumie „Składam się z ciągłych powtórzeń”, ale w zupełnie nowej odsłonie. Za brzmienie odpowiada producent i kompozytor Bartosz Dziedzic (nagrodzony m.in. w 2019 roku Fryderykiem za album Dawida Podsiadło), natomiast w warstwie lirycznej Rojka ponownie wsparł Radek Łukasiewicz (ex-Pustki, Bisz/Radex).
Do tej pory ukazały się dwa single z płyty „Kundel”: „Sportowe życie” i „Bez końca”.

Nowa płyta Artura Rojka

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie