Adam Nawałka pocieszał Zagłębie Sosnowiec po laniu z Lechem Poznań. Sosnowiczanie ostatni raz takie baty dostali u siebie od Ruchu Chorzów

Tomasz Kuczyński
16.12.2018 Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań 0:6.
16.12.2018 Zagłębie Sosnowiec - Lech Poznań 0:6. karina trojok / dziennik zachodni / polska press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W Sosnowcu liżą rany po laniu 0:6 z Lechem Poznań w niedzielnym meczu 19. kolejki Lotto Ekstraklasy. Zagłębie tak wysoko przegrało u siebie tylko raz - w 1973 roku z Ruchem Chorzów. Pociechą jest, że do zdrowia wrócił napastnik Vamara Sanogo. W czwartek Zagłębie zagra na Stadionie Ludowym z Legią Warszawa (godz. 20.30).

Beniaminek z Sosnowca ugrzązł na dnie tabeli, choć w niedzielę w pierwszej połowie zagrał naprawdę nieźle. Zagłębiu, które zagrało bez nominalnego napastnika, zabrakło skuteczności. Lech oddał do przerwy dwa celne strzały i prowadził 2:0. Potem nastąpiła rzeź niewiniątek.

- Wynik wskazywałby, że było to lekkie, łatwe zwycięstwo, przyjemny mecz. Od razu muszę powiedzieć, że było zupełnie inaczej - mówił trener gości Adam Nawałka. - W pierwszej połowie mieliśmy dużo kłopotów, Natomiast poprzez bardzo konsekwentną grę w drugiej połowie doprowadziliśmy do tego, że nasza dominacja bezwzględna. Dlatego wygraliśmy mecz. Pomimo takiego wyniku Zagłębie, naprawdę, szczególnie na początku spotkania, prezentowało się dobrze i wypracowało sobie kilka sytuacji.
W ten sposób Zagłębie powtórzyło wynik 0:6 z Ruchem Chorzów 28 sierpnia 1973 roku. Wyżej sosnowiczanie w Ekstraklasie (wtedy I lidze) przegrywali tylko na wyjazdach - dwa razy po 0:7 - 15 sierpnia 1958 roku z ŁKS-em Łódź i 1 czerwca 1991 r. ze Śląskiem Wrocław.

Spotkanie kapitana i trenera z władzami Zagłębia

W poniedziałek doszło do spotkania prezesa klubu Marcina Jaroszewskiego i dyrektora sportowego Roberta Stanka z kapitanem drużyny Szymonem Pawłowskim i trenerem Valdasem Ivanauskasem.

- Przeprowadzono analizę sytuacji sportowej - przekazał rzecznik Zagłębie Jerzy Mucha, informując też, że zdrowy już jest Vamara Sanogo i może zagrać z Legią.

Przerwa Jasmina Buricia

Bramkarz Lecha Poznań Jasmin Burić, który uległ kontuzji w meczu z Zagłębiem w Sosnowcu, doznał urazu oczodołu oraz rany tłuczonej lewego łuku brwiowego. Czeka go przerwa od czterech do sześciu tygodni. Na początku spotkania Burić uległ kontuzji po starciu z Konradem Wrzesińskim. Wszedł za niego Matus Putnocky.

Włodzimierz Lubański nadal na czele

Zawodnik Lecha Poznań Filip Marchwiński ustalił wynik meczu z Zagłębiem w Sosnowcu na 6:0 i został szóstym najmłodszym strzelcem bramki w historii Ekstraklasy. Marchwiński dokonał tego mając 16 lat i 340 dni. Przed nim są: Włodzimierz Lubański (Górnik Zabrze, 16 lat i 52 dni), Tomasz Wieszczycki (ŁKS Łódź, 16 lat i 229 dni) Ariel Borysiuk (Legia, 16 lat i 265 dni), Krzysztof Kołaczyk (Górnik, 16 lat i 277 dni) i Gerard Wodarz (Ruch Chorzów, 16 lat i 288 dni).

Awantura piłkarek na meczu Czarni Sosnowiec - GKS Katowice

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie