Albo płacicie, albo się stąd wyprowadźcie

Piotr Sobierajsk
Jan Kurczek będzie musiał przenieść się do jednego pokoju
Jan Kurczek będzie musiał przenieść się do jednego pokoju Fot. Piotr Sobierajski
Udostępnij:
Miasto wypowiedziało umowę użyczenia pomieszczeń Solidarności Pracowników Oświaty

NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty w Dąbrowie Górniczej stracił dwa z trzech pomieszczeń, jakie zajmował w Zespole Szkół Zawodowych Sztygarka. Związkowcy twierdzą, że to zemsta miasta za ich działalność. - To efekt naszej twardej postawy w trakcie zakończonych niedawno negocjacji nad ustalaniem regulaminu wynagradzania nauczycieli - mówią związkowcy, którzy zamierzają oficjalnie zaprotestować przeciwko takim praktykom.

Miasto uważa jednak, że to tylko troska o odpowiednie wykorzystanie szkolnego zaplecza i zwykły zbieg okoliczności.

Dąbrowska Solidarność, zgodnie z ustawą o związkach zawodowych, miała od 1996 roku w ZSZ jedno pomieszczenie (17 mkw.). Było jednak zbyt małe, by można było prowadzić działalność. Od 1 października 2008 roku, na podstawie umowy użyczenia, związek dostał na rok trzy łączące się ze sobą pokoje (koło 50 mkw.). Wcześniej były tam gabinety szefostwa szkoły wieczorowej, które nie nadają się na przerobienie np. na sale lekcyjne.

- Mamy liczne spotkania, narady, przyjeżdżają przedstawiciele oświaty z całego kraju. W jednym ciasnym pomieszczeniu trudno nam funkcjonować - podkreśla Jan Kurczek, przewodniczący MK NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty w Dąbrowie Górniczej.

Miasto od 1 kwietnia tego roku wypowiedziało związkowi umowę, dając miesiąc na spakowanie rzeczy i wyprowadzenie się. Związek, który ma 390 członków, ma się przenieść ponownie do jednego pokoju, a jeśli zechce nadal wynajmować dwa pozostałe, musi za nie zapłacić.

- Odnowiliśmy te pomieszczenia na własny koszt, mieliśmy przyzwoite warunki, a tu nagle taka niespodzianka. Trudno nie odnieść wrażenia, że wypowiedzenie ma związek z negocjacjami nad regulaminem nauczycielskich płac, a konkretnie dodatkami motywacyjnymi. Nie zgodziliśmy się bowiem na to, by dodatki motywacyjne dla nauczycieli były przyznawane przez dyrektorów, bez jakiejkolwiek opinii związków zawodowych. Podobnie jak my postąpiły także cztery inne działające w mieście związki zawodowe - mówi Kurczek.

- Kwestia wypowiedzenia umowy użyczenia pomieszczeń Solidarności Pracowników Oświaty w Zespole Szkół Zawodowych Sztygarka nie miała związku z negocjacjami regulaminu wypłat nauczycieli. Do zadań wydziału oświaty należy między innymi analiza umów użyczenia i najmu pod kątem prawidłowości gospodarowania majątkiem gminy. Z uwagi na fakt, że liczba członków tych związków nie zwiększyła się, wydział zakwestionował zasadność użyczenia aż trzech pomieszczeń - wyjaśnia Elżbieta Gęca, naczelniczka wydziału oświaty UM. - Nie ma przepisu, który zobowiązywałby pracodawcę do zasięgania opinii związków zawodowych w indywidualnych sprawach pracowniczych, takich jak przyznawanie dodatków motywacyjnych nauczycielom. Zapis ten nie znajduje oparcia w przepisie kompetencyjnym zawartym w artykule 30 ustęp 6a Karty Nauczyciela, który daje związkom jedynie prawo uzgadniania treści regulaminu wynagradzania nauczycieli - dodaje Gęca.

Tymczasem w Sosnowcu i Jaworznie dodatki motywacyjne są jednak konsultowane z przedstawicielami związków zawodowych.

- Dodatki motywacyjne wchodzą w skład płac, więc dlaczego mielibyśmy o tym nie dyskutować - mówi Teresa Smyl, szefowa NSZZ Pracowników Oświaty w Jaworznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie