Anna Brzezińska "Woda na sicie. Apokryf czarownicy"...

    Anna Brzezińska "Woda na sicie. Apokryf czarownicy" RECENZJA: kiedy czarownice palono na stosach. Wiedźma, czyli ta,

    Magdalena Nowacka-Goik

    Dziennik Zachodni

    Książka "Woda na sicie. Apokryf czarownicy" Anny Brzezińskiej właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego

    Książka "Woda na sicie. Apokryf czarownicy" Anny Brzezińskiej właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego ©Magdalena Nowacka-Goik

    Gdyby Annę Brzezińską, autorkę książki "Woda na sicie. Apokryf czarownicy", która właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego, przenieść w czasy opisywane w powieści, być może również ona zostałaby nazwana czarownicą...ze względu na , inteligencję, a przede wszystkim niesamowitą znajomość tamtych realiów i psychologii. Nic jednak dziwnego - jako mediewistka, doskonale czuje się w wiekach średnich. Jest doskonałą przewodniczką i sprawia wrażenie, że bez problemu- dzięki swojej wiedzy-odnalazłaby się w świecie swoich bohaterów.
    Książka "Woda na sicie. Apokryf czarownicy" Anny Brzezińskiej właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego

    Książka "Woda na sicie. Apokryf czarownicy" Anny Brzezińskiej właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego ©Magdalena Nowacka-Goik

    Już w poprzedniej książce, "Córkach Wawelu", autorka dawała sygnały, że będzie chciała więcej czasu poświęcić tematowi procesów czarownic, inkwizycji i...kobietom. O ile jednak w "Córkach" poza karlicą Dosią, mamy tak naprawdę wiele bohaterek, z różnych sfer, tych bardzo wysokich i tych ze slumsów, to w "Wodzie na sicie" oglądamy świat oczami tej jednej, konkretnej.

    Jesteśmy więc świadkami procesu oskarżonej o czary.
    W Europie najwięcej takich sytuacji miało miejsce pomiędzy XV a XVII wiekiem. Ich liczba wzrosła zwłaszcza w okresie reformacji i kontrreformacji, a okres największych prześladowań to lata 1570–1630.

    La Vecchia, główna bohaterka powieści Brzezińskiej, to z pewnością nietuzinkowa postać, którą autorka obdarzyła najbardziej wyrazistymi cechami kobiet oskarżonych o praktykowanie magii. Zna się na ziołach, przyciąga mężczyzn, potrafi grać na uczuciach innych. To tak naprawdę wystarczy, aby posądzić ją o kontakty ze złymi mocami...

    Zostaje wtrącona do lochu, oskarżona o czary i morderstwo mnicha. Zanim jednak zapadnie wyrok, wysłuchamy naprawdę długiej historii. Oskarżona kobieta, niczym Szeherezada, postanawia przynajmniej odwlec, jeśli nie zmienić, swoje przeznaczenie. Drobiazgowo przedstawia więc dzieje swojego życia, praktycznie od początku urodzenia. Pochodzi z doliny Intestini, miejsca, gdzie ludność żyje z wydobycia tajemniczego "vermiglio"-smoczej krwi. W pewnym momencie, żródło zaczyna wysychać i trzeba znaleźć winnego...

    To jednak dopiero początek historii, a bohaterka rozszerza ją i wzbogaca przy każdym przesłuchaniu. Mimo wielokrotnych tortur sznura i wody, uparcie zaprzecza zarzucanym jej winom. Ale też w pewnym momencie zaczyna się plątać w zeznaniach i sprawiać wrażenie obłąkanej...wrażenie, czy faktycznie jej umysł zaczyna szwankować? Czytelnik sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie.

    Forma, w jakiej autorka postanowiła przedstawić temat, do najprostszych nie należy. Przypomina po prostu akty sprawy sądowej. Także język jest specyficzny. Monologi bohaterki są barwne i pełne detali, ale też sporo mówią o samej postaci i o tym, jak traktowano wtedy ród niewieści. Często bowiem wystarczyło, aby kobieta była niezależna, nie posiadała w rodzinie męskiego opiekuna, sprzeniewierzała się tradycyjnym rolom społecznym przypisanym jej płci, aby została poddana takim oskarżeniom. To więc opowieść o kobiecie, pokazanej z punktu widzenia kobiety.

    Ale...czy La Vecchia, której bronią jest umiejętność słownej manipulacji, była niewinna? Szalona? Rozpaczliwie walcząca o życie? A może...faktycznie miała więcej na sumieniu? Kim tak naprawdę jest? To już zagadka, do której rozwiązania zachęca Anna Brzezińska.

    Powieść nie jest książką na jeden wieczór. Liczy sobie 364 strony, ale warto ją sobie dawkować - rozdziałami. Jeszcze lepiej sprawdzi się w odbiorze czytana na głos. Wtedy nawet mocniej odczujemy, jak autorka maluje słowem i buduje napięcie. Jeśli ktoś nastawia się na konkretnie zbudowaną akcję, może być nieco rozczarowany. Kompozycja niektórym może się nawet wydawać momentami monotonna. Skutecznie jednak wciąga w labirynt zdarzeń i intryguje.

    Anna Brzezińska "Woda na sicie. Apokryf czarownicy", Wydawnictwo Literackie, rok 2018

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień


    Piknik w Parku Śląskim pod hasłem "Łączymy pokolenia"


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo