Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Autostrada bez węzła w Sośnicy nie ruszy

Joanna Heler
Węzeł będzie gotowy za dwa tygodnie. Ale nie pojedziemy z niego na północ
Węzeł będzie gotowy za dwa tygodnie. Ale nie pojedziemy z niego na północ Fot. Mikołaj Suchan
Kierowcy przejadą przez węzeł Sośnica w Gliwicach, a także 15-kilometrowym odcinkiem autostrady A1 do Bełku tak, jak pierwotnie zakładał inwestor, czyli około 15 grudnia.

W czwartek na spotkaniu z samorządowcami w Gliwicach termin ten potwierdził Wojciech Gierasimiuk, zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Sceptycy, w tym specjaliści od budowy dróg m.in. z Politechniki Śląskiej, wieszczyli, że budowa największego węzła autostradowego w Polsce i pierwszego, gdzie przetną się dwie autostrady, A4 i A1, może się opóźnić o co najmniej pół roku. Tymczasem, według zapewnień GDDKiA, budowa gigantyczne-go, trzypoziomowego węzła z 16 mostami nie potrwa dłużej niż zakładano, czyli 15 miesięcy. Łącząca się z węzłem autostrada A1 wygląda już tak, jakby lada moment miały nią pomknąć auta. Trwają tu już tylko ostatnie prace kosmetyczne. Puszczenie ruchu na A1 trzeba jednak zgrać z zakończeniem budowy węzła Sośnica.

- Kierowcy będą się musieli nauczyć jazdy po nim. Nie będzie to łatwe, bo długość dróg na węźle to w sumie 33 kilometry i 36 kierunków wyjazdu. Staną tu setki znaków drogowych. W grudniu uruchomione zostaną zjazdy w ulicę Pszczyńską, czyli DK 44, A4 i A1 do Bełku. Do wykonania pozostaną nieistotne z punktu widzenia komunikacyjnego elementy gigantycznego skrzyżowania na północ, do węzła Maciejów i dalej. Ten odcinek autostrady jest po prostu wciąż w budowie - mówił wczoraj Gierasimiuk.
Przedstawiciel GDDKiA przyznał jednocześnie, że jako inwestor musiał zdyscyplinować budujących 18-kilometrowy odcinek A1 ze Świerklan do Gorzyczek. Firma Alpine miała tu opóźnienia i wiele wskazywało na to, że nie zmieści się z realizacją inwestycji do sierpnia 2010 roku.

Na czwartkowym spotkaniu samorządowcy dowiedzieli się ponadto o nowym pomyśle, który na podreperowanie swych finansów ma Zarząd Dróg Wojewódzkich. Instytucja ta chce sięgnąć do kieszeni samorządów, dzięki czemu, teoretycznie, planowane na ich terenach remonty chodników czy przebudowy skrzyżowań znajdujących się w zarządzie ZDW, trafią na lepsze miejsca na swoistej liści rankingowej. Tym samym mają większe szanse na rozpoczęcie inwestycji. Samorządowcy są oburzeni.
- Cały czas jeszcze pracujemy nad kryteriami oceny wniosków. Chcemy zaproponować samorządom, by ich udział finansowy w przygotowaniu dokumentacji projektowej wynosił 20 proc. wartości, choć bardziej pożądane byłoby 50 proc.
W przypadku remontów również liczylibyśmy na wsparcie połowy inwestycji. Partycypacja samorządów w kosztach nie będzie jedynym argumentem za przyspieszeniem ich realizacji. Będziemy brać też pod uwagę natężenie ruchu. Przygotowanie tej oferty wymusił na nas kryzys. Przyszłoroczny budżet ZDW na remonty i inwestycje będzie mniejszy o około 60 mln złotych i wyniesie 180 mln złotych - przyznaje Ewa Mucha, dyrektor Wydziału Komunikacji i Transportu Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego, któremu podlega Zarząd Dróg Wojewódzkich.

Krzysztof Obrzut, wójt Rudzińca, mówi wprost, że drogowcy wprowadzając nowe zasady stawiają samorządowców pod ścianą. Budżet jego gminy to 20 mln złotych. Koszt przebudowy skrzyżowania może wynieść od 900 tys. do 3 mln zł, a budowa 100 metrów chodnika do 150 tys. złotych.

- Czy jeśli nie zapłacę, chodniki i drogi w mojej gminie nie powstaną? - chciał wiedzieć burmistrz.
- Gdybym miał takie pieniądze, to bym sobie sam te drogi i chodniki wybudował. Po co więc utrzymywać takie instytucje jak Zarząd Dróg Wojewódzkich, skoro na realizację swych zadań sięgają one do kieszeni samorządów, które na dodatek nie należą do najbogatszych - dodaje Jacek Zarzycki, burmistrz Toszka.
Gminy swoje potrzeby w zakresie remontów dróg i skrzyżowań oraz deklaracje co do finansowania mają przedstawić do połowy stycznia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!