Bielscy wędkarze dbają o Białą: tu żyją pstrągi!

Łukasz Klimaniec
Udostępnij:
Liczący raptem 12 osób Bielski Klub Wędkarski "Renegat Fishing Team" został opiekunem rzeki Biała od źródeł do mostu drogowego w Komorowicach. To decyzja Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Katowicach.

- Starali się o to, a teraz dobrze wywiązują się z obowiązków. Jesteśmy z nich zadowoleni - mówi Henryk Brylski z katowickiego oddziału PZW.

Bielscy wędkarze chcąc pokazać mieszkańcom Bielska-Białej, jak ważną i cenną rzeką jest Biała ostro wzięli się do pracy. Podzielili się między sobą dyżurami i nie tylko sprzątają jej brzegi, ale też w ramach uprawnień Społecznej Straży Rybackiej kontrolują innych wędkarzy.

Sprawdzają też na bieżąco, czy np. w ramach prac budowlanych w jej okolicy nie jest podbierana woda z rzeki do mycia dróg lub czy rzeka nie jest zaśmiecana. Biorą też udział w zarybianiu Białej.

- Ludzie są bardzo zdziwieni, gdy mówimy, że w Białej żyją ryby. W ogóle o tym nie wiedzą. A przecież tu pływają pstrągi! Udowodniliśmy to już - podkreśla Wojciech Duraj, szef "Renegat Fishing Team".

OTO NOWI POSŁOWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

OTO NOWI SENATOROWIE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

WYBORY 2011: POWYBORCZE ANALIZY I KOMENTARZE CZYTAJCIE NA DZIENNIKZACHODNI.PL/WYBORY

- Ta ryba przystosowała się do panujących warunków, dlatego teraz trzeba zadbać, by mogła dalej żyć w Białej. Możemy się chwalić, że mamy rzekę, która przepływa przez centrum dużego miasta, a w której żyją pstrągi, strzeble, są kaczki - wylicza Duraj.

Dlatego kontrolują też innych łowiących. Szczególnie zaś stosowania zasady "no kill" (żadnego zabijania), zgodnie z którą ryby złowione wypuszcza się do rzeki. Zwrócili się już do PZW w Katowicach o wprowadzenie limitu rocznego połowu.

- Ostatnio sprawdziliśmy wędkarza, który miał w rejestrze 69 zabranych pstrągów z tej rzeki. To katastrofa! Taki człowiek może spustoszyć nawet dwukilometrowy odcinek rzeki - uważa Duraj.

Wędkarze sprawdzają też rury spustowo-ściekowe, bo - jak twierdzą - niektóre zakłady wykorzystują dużą wodę i uruchamiają je wpuszczając do Białej nieczystości.

- Zamierzamy zrobić dokładną mapę tych rur. Planujemy też dać kilka próbek wody z ich okolicy do badania, żeby przekonać się, które rury są aktywne, a które nie - podkreśla Duraj.

Dodaje, że dobrym rozwiązanie byłoby zamontowanie koszy na śmieci na odcinku w Mikuszowicach Śląskich, gdzie wzdłuż rzeki biegnie deptak.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
jan
po to pan Bog stworzyl ryby zeby mozna bylo je jesc a nie meczyc i kaleczyc tylko i wylacznie dla radochy ...
V
VICEK
A Pan redaktor nie dodał że cały czas wspiera Kolegów z Renegata Ich koło FSM SYRENA!!!!
g
góral.
Kiedy wrócę do kraju a do kładnie do B-B. to też się zapiszę do waszego grona.
Będę wspierał z wami czystość Białki.
Pozdrawiam.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie