Big Brother 2019. Relacja z domu Wielkiego Brata. Nowy uczestnik. Odcinek z 2 kwietnia 2019

Kacper Jurkiewicz
Facebook Big Brother TVN7, TVN
Udostępnij:
Big Brother 2019: Dziś zobaczyliśmy jak żyje się domownikom po wyrzuceniu Macieja Borowicza z programu. Czy Karolina bardzo przeżywała rozstanie? Poznaliśmy nowego mieszkańca domu Wielkiego Brata.

Big Brother - 2.03.2019

Na początku odcinka podejrzeliśmy domowników na żywo. Uczestnicy dobrze się bawią. Tematem są grzechy i grzeszki, więc są podzieleni na grupę aniołów i diabłów.

Filip Chajzer opisał nowego domownika i zdradził (chyba przypadkiem), że będzie nim kobieta - ma 200 hektarów pola, 21 krów, konia o imieniu Lalka, nie lubi pustych lasek, skończyła politologię i ma 27 lat. Ma także 9-letnią córkę Wiktorię. I jest otwarta na nowy związek.

Karolina jako jedyna mieszkanka jest strasznie załamana odejściem Macieja.

- Ja też powinnam być usunięta, bo rozmawialiśmy razem – mówiła załamana Karolina w Pokoju Zwierzeń.

Drużyna aniołów miała przepchać toaletę sprężyną. Łukasz wyznaczył Justynę.

- Anioły robią taką gównianą robotę? – spytała Iza.

- Ja się kupy nie brzydzę. Mam dwa koty, które srają tyle, co dwoje dorosłych ludzi – odpowiedziała Justyna.

Karolina stwierdziła, że Maciek robił za jej starszego brata. Iza mimo nominowania Karoliny, wydaje się ją wspierać. Karolina zaczyna się powoli pakować, jest gotowa, by odejść w niedzielę. Kasia, mimo że nominowała Karolinę, stara się ją pocieszać.

- Za bardzo przyległaś do Maćka – powiedziała Kasia – Fajna jesteś dupa i trzeba byłoby to pokazać przez ten tydzień – dodała.

Zobacz także:
Big Brother 2019: skandal w domu Wielkiego Brata. Maciej Borowicz wyrzucony z programu

Karolinie podlizuje się także trochę Magda, która miała straszne wyrzuty sumienia za to, że ją wskazała jako nominowaną.
Diabły musiały przygotować obiad dla wszystkich. W spiżarni czekały produkty. Diabły nabrały ich jak najwięcej, żeby jak najdłużej starczyło domownikom zapasów. Zapanowała euforia.

- Baliśmy się, że te produkty stracimy – powiedział Łukasz, który otrzymał swoje wymarzone krewetki, ale nie potrafił ich przyrządzić.

Igor stwierdził, że może być tak, że tego, co nie zjedzą dziś, będą musieli oddać. Pojawił się mały konflikt, Łukasz skupiał się na krewetkach, a nie na wspólnym posiłku.

- Musisz pamiętać o sobie, jego już nie ma, ale jesteś ty. Ten program nie kończy się na Maćku – powiedziała Justyna Karolinie.

Iza otrzymała urnę. Domownicy mają wrzucać anonimowo do niej grzeszki i przewinienia innych mieszkańców. Chętnych do wrzucenia uwag nie brakowało.

- Igor i golenia jaj w umywalce – komentował Bartek.

- Jak się piszę samolub? Przez ó czy u? – spytał Igor – Łukasz to jednak samolub ponieważ nie potrafi współpracować w grupie. Wali w ch*ja jak Rambo, ale jest gejem, to traktuję go jak kobietę. Chodzi o sytuację dzisiaj w kuchni – dodał.

Łukasz rozmawiał z Karoliną.

- Chyba chciałem w pewien sposób przeprosić, ze w jakiś sposób moja osoba tak Maćka zdenerwowała, że aż przeze mnie musiał odejść z programu i ty się męczysz – powiedział do Karoliny.

- Ja się nie gniewam absolutnie na ciebie – odpowiedziała.

- Ona nie jest złym człowiekiem, ale ona była pod wpływem może złego człowieka. Mam wrażenie, że ona jest dobra i fajna, ale po prostu zaprzyjaźniła się z Maćkiem, który nas oskarżał o intrygi, a okazało się, że sam je robi – mówił Łukasz do Justyny w łazience.

Justyna się z nim zgadzała. Radek i Oleh musieli zorganizować przeciąganie liny. Każdy członek zwycięskiej drużyny będzie mógł przez godzinę wymyślać zadania osobie z drugiej drużyny. Wygrała drużyna Diabłów.

Diabły wymyślały przeróżne zadania. Justyna musiała posprzątać po kolacji, Kasia dostała kilka zadań, Iza nie mogła pić alkoholu i musiała się gibać przy basenie, a Blondyn musiał pływać w kostiumie kąpielowym Magdy.

Wróciliśmy do emisji na żywo. Wielki Brat ogłosił uczestnikom, że dołączy do nich ktoś nowy. Byli zaskoczeni. Domownicy zaczęli szybko sprzątać.

Filip Chajzer przedstawił nową uczestniczkę – Magdę Zając, która pracuje w starostwie powiatowym w Chełmie, ale zajmuje się rolnictwem.

- Jedź dziecko, baw się – mówiła Magda o reakcji rodziców.

Określiła się, że jest konkretna i szczera do bólu. Liczy, że powiat chełmski będzie trzymał za nią kciuki. Wszystko wskazuje na to, że nowa uczestniczka to kobieta z charakterkiem. Może być ciekawie.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Pszczyńskie domy z gliny: Program Dobrze zaprojektowane

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie