Co Polacy kradną w miejscu pracy? Papier do drukarki i...

    Co Polacy kradną w miejscu pracy? Papier do drukarki i długopisy, ale nie tylko. Raport Skills Net

    RED.

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Niezabezpieczone dokumenty i bazy danych często padają łupem nieuczciwych pracowników
    1/4
    przejdź do galerii

    Niezabezpieczone dokumenty i bazy danych często padają łupem nieuczciwych pracowników ©Pixabay

    Agencja pracy tymczasowej Skills Net przygotowała raport dotyczący tego, czy Polacy kradną w miejscu pracy. Z ich badań wynika, że najczęściej łupem padają niezabezpieczone dokumenty, bazy danych, a także „darmowe” długopisy oraz papier.
    Agencja pracy tymczasowej Skills Net przygotowała raport dotyczący tego, czy Polacy kradną w miejscu pracy. - Niemal w każdej firmie pracownicy dopuszczają się nadużyć. Niezabezpieczone dokumenty, bazy danych, a także „darmowe” długopisy oraz papier – oto najczęstsze przewinienia. Korporacyjni oszuści stanowią poważny problem, z którym zmaga się coraz więcej przedsiębiorstw, jednak niewielu pracodawców wie, jak poradzić sobie z tym problemem - czytamy w komunikacie prasowym.

    Dostępne materiały biurowe, nierzadko wykorzystywane przez pracowników w celach prywatnych, zaliczane są do jednych z najpowszechniejszych nadużyć w miejscu pracy. Bardzo często osoby zatrudnione ulegają okazji wynosząc drobiazgowe przedmioty z biura, bądź drukując nagminnie prywatne dokumenty, nie do końca zdając sobie sprawę z powagi własnego czynu.

    Myślą: przecież to tylko długopisy oraz zwykła kartka papieru, którą jednak opłacił pracodawca - podaje Skills Net.

    - Wszyscy pracownicy, którzy choć raz dopuścili się kradzieży w pracy, traktują ten postępek jako naturalną rzecz, którą robią wszyscy. Dodatkowo jest to dla nich niejako rodzaj rekompensaty za niskie wynagrodzenie, bądź za niewłaściwe w ich ocenie zachowania przełożonych. Skoro przybory biurowe traktowane są jako dobro wspólne, to są one dla wszystkich, więc również dla mnie i wezmę kilka długopisów do domu, których akurat potrzebuję. Żaden z pracowników nie zdaje sobie sprawy z tego, że działa na niekorzyść swojego pracodawcy, a zabranie nawet zwykłego długopisu traktowana jest jako regularna kradzież - wyjaśnia Kamila Gutowski, współwłaścicielka agencji pracy tymczasowej Skills Net.

    Surfowanie po internecie w godzinach pracy w celach prywatnych zaliczane jest do kolejnego zjawiska anomalii pracowniczej. - Sprawdzanie kont społecznościowych, prowadzenie konwersacji ze znajomymi czy też sprawdzanie newsów i plotek pochłania czas, w którym pracownik powinien wypełniać swoje obowiązki.

    - W konsekwencji osoba zatrudniona zamiast skupić się na pracy nie nadąża za bieżącymi zadaniami, przez co najczęściej musi zostać „po godzinach”, za które zapłaci pracodawca - podaje Skills Net.

    - W związku z powszechnie powtarzającym się zjawiskiem, jakim jest „kradzież czasu”, nasza agencja Skills Net skróciła dzienny czas pracy do 7 godzin, zachowując równocześnie wynagrodzenie proponowane osobom zatrudnionym w wymiarze standardowych 8 godzin. Dzięki temu wśród pracowników zauważyliśmy wyższą motywację do pracy i przede wszystkim lepszą wydajność. Ze względu na konieczność wypełnienia swoich obowiązków w ciągu 7 godzin pracownicy nie marnują czasu na zbędne czynności. Natomiast w nowym roku poważnie rozważamy decyzję o zmniejszeniu czasu pracy nawet do 6 godzin dziennie, by w jeszcze większym stopniu zwiększyć ich wydajność – dodaje Kamila Gutowski.

    Pomimo panującej powszechnie w przedsiębiorstwach zasady poufności danych i zachowania tajemnicy służbowej, wielu pracowników w przypadku zmiany dotychczasowego miejsca pracy ma też wykorzystywać zebrane dokumenty oraz bazy danych posługując się nimi w przyszłości.

    - Dzieląc się cudzymi informacjami narażają nie tylko uprzednią firmę na działania nieuczciwej konkurencji, ale również naruszają obowiązki pracownicze, ponosząc tym samym odpowiedzialność za szkodę jaką ponosi pracodawca na skutek nieprzestrzegania, bądź naruszenia tajemnicy. Innymi słowy, to ciężkie naruszenie obowiązków należących do osoby zatrudnionej, w związku z czym może decydować również o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę - czytamy w komunikacie prasowym.

    Skills Net podaje, że z roku na rok coraz większa liczba pracowników dopuszcza się biurowej kradzieży.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Choroby zakaźne - oni pamiętają! Film Śląskiej Izby Lekarskiej



    TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przecie to nikomu nie przynalezy!

    Demokrata pańszczyźniany (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    No i nie dziwota, ze Wielkiej Prytanii grozi kolaps, nietylko w zwiazku z Brexit.
    Wladki i Kaski wykradaja permanentnie przedmioty i uslugi firm w ktotych sa zatrudnieni - od srodkow czyszczacych...rozwiń całość

    No i nie dziwota, ze Wielkiej Prytanii grozi kolaps, nietylko w zwiazku z Brexit.
    Wladki i Kaski wykradaja permanentnie przedmioty i uslugi firm w ktotych sa zatrudnieni - od srodkow czyszczacych do narzedzi i maszyn budowlanych. O zywnosci "ny garach" nie wspomne.
    Ale to jest typowo polskie.zwiń

    E-publikacje

    Nr 1/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Nr 1/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Nr 2/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Nr 2/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Nr 3/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Nr 3/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Nr 4/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Nr 4/2017 Biuletyn Rynek Pracy

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej