Czy PiS odrzuci po pierwszym czytaniu ustawę o mniejszości śląskiej?

Agata Pustułka
arc.
Szef Ruchu Autonomii Śląska Jerzy Gorzelik jedzie do Sejmu przedstawić swoją opinię i uzasadnienie ustawy. Najpewniej nic to nie zmieni.

W piątek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy, zainicjowanej przez Ruch Autonomii Śląska o uznanie śląskiej mniejszości etnicznej i śląskiego języka jako regionalnego. Pod projektem podpisało się ponad 140 tys. mieszkańców woj. śląskiego. Sejmowi przyjęcie ustawy będzie rekomendował przewodniczący autonomistów Jerzy Gorzelik.

- Wszystko zależy od większości sejmowej, która albo od razu może odrzucić ustawę, albo znów skieruje ją do komisji. Znając stosunek PiS do śląskiej mniejszości można przewidzieć scenariusz, ale nie można się poddawać - ocenia Gorzelik.

Jednocześnie podczas debaty o Polsce na forum Parlamentu Europejskiego (19 stycznia)przedstawiciele Wolnego Sojuszu Europejskiego (grupy, z którą współpracuje RAŚ), mają publicznie spytać o sytuację mniejszości śląskiej.

- Przecież sposób prowadzenia dialogu i stosunek do mniejszości śląskiej jest elementem polskiego systemu demokratycznego i świadczy o jego funkcjonowaniu - przekonuje Gorzelik.

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że w tej kadencji Sejmu z jeszcze mniejszą ochotą parlamentarzyści będą pochylać się nad obywatelską ustawą, której celem jest uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną, a języka śląskiego - za język regionalny.

Rząd Beaty Szydło wydał już w tej sprawie jednoznaczne, negatywne stanowisko, w którym mogliśmy m.in. przeczytać, że „w zgodnej opinii naukowców, tradycyjnie zamieszkujący region Ślązacy są jedną z grup etnograficznych narodu polskiego, a ich kultura i tradycja stanowią nieodłączną część kultury polskiej”.

Nie jest to jednak koniec sprawy, gdyż w najbliższy piątek odbędzie się czytanie ustawy, zaś uzasadniać jej słuszność będzie Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska. - Przygotowuję wystąpienie - wyjaśnia Gorzelik, ale zdaje sobie sprawę, że tej większości parlamentarnej do swoich argumentów nie przekona.
Historia projektu ma wiele zakrętów. Projekt trafił do Sejmu w lipcu 2015 roku, zaś w październiku odbyło się jego pierwsze czytanie. Uzasadniał go filolog i regionalista prof. Zbigniew Kadłubek. Latem, przed sejmowymi wakacjami, projekt znowu trafił do podkomisji i teraz czeka go kolejne czytanie, bo jeśli nie uda się zakończyć prac nad ustawą do końca kadencji, to cały proces legislacyjny musi być uruchomiony od nowa.

Warto dodać, że przed październikowymi wyborami - by nie drażnić wyborców i wywoływać niepotrzebnych emocji - posłowie PiS głosowali za dalszymi pracami nad projektem.

Odesłanie ustawy do uzupełnienia było też na rękę innym ugrupowaniom. Wprawdzie to wśród posłów PO było najwięcej zwolenników ustawy to i tak nie zdołal i zachęcić kolegów z własnego klubu do jej jednoznacznego i ostatecznego poparcia. Padły zarzuty, iż nie przedstawiono konsekwencji finansowych wprowadzenia ustaw.

Obecny rząd mówi nawet o koszcie ponad 800 mln zł. Tak naprawdę jednak nie ma żadnych solidnych wyliczen skutków wejścia w życie nowych przepisów. Chodziłoby głównie o wydatki w sferze edukacyjnej: audycje i programy oraz wydawnictwa w mowie regionalnej. Sama ustawa została zainicjowana przez Radę Górnośląską, skupiającą śląskie organizacje. Podczas inaugurującej zbieranie podpisów konferencji poparli ją europoseł Marek Plura, wtedy jeszcze poseł PO, Kazimierz Kutz, senator niezależny oraz Piotr Chmielowski, poseł SLD. Pod projektem podpisało się ponad 140 tys. mieszkańców województwa śląskiego.

Wideo

Komentarze 110

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stanik z Rybnika

Radz: a u nos we Rybniku nima (malówanie )izby, jino se godo mom strajchowanie izby na bioło , (posztrajchowac)-(posztajchowol)- (stajchuje) -(bydziestajchowol).

S
Stanik z Rybnika

Jaki Kraj ?-----jakie Państwo ? ---jakie Rządy ?---jaki Naród ?---jaka kultura,? doprowadziła tych Śląsakow do tego stanu rzeczy istniejącej na Śląsku .Tylko Polska , Polski Naród, Polskie Rządy, Polska Kultura doprowadziła do biedy , gnoju, smrodu ,ubóstwa, nie gospodarnosci , pijaństwa , zlodziejstwa , kretactwa , do ruiny gospodarczej , zrujnowania przemysłu na Śląsku ,i wysiedlenia z przymusu!!! i wlasnej woli za chlebem do Niemiec i to w milionach już od 1922r do dnia dzisiejszego , niestety Śląsacy , nie mają żadnego wpływu na stan dzisiejszy wyrabowanego ,Śląska i gospodarki , odpowiedzialni są sami Polacy za ten gnuj.

k
kapsel

Coke is it.

t
taki jeden ...

... ktory nie potrafi żyć bez nienawiści...
Jak przestanie nienawidzić umrze, bo tylko nienawiść utrzymuje go przy życiu.

t
taki jeden ...

... ktory nie potrafi żyć bez nienawiści...
Jak przestanie nienawidzić umrze, bo tylko nienawiść utrzymuje go przy życiu.

t
taki jeden ...

Dzięki Bogu, rzadko już czytamy w DZ pani "rzetelne informacje"
i absolutnie nie czujemy niedosytu z powodu braku pani "intelektualnych rozważań".

g
gość

nie polegnie ..bo nie ma takiego języka .jak śląski..brak kodyfikacji..każda wiocha mówi inną gwarą..jaja sobie robicie...a posłuchajcie pijanego Szlejzera..tego sie już nie można przetłumaczyć...Alles klar???

w
win

Głosowaliście na pisiorów to teraz macie!

w
win

Głosowaliście na pisiorów to teraz mzcie

m
mara ślonsko

wom sie hnet hepinie!!!

S
SG

Jak to która, katowicka. Wiesz jak to jest, w Katowicach nie lubią centralizmu państwowego, ale jeżeli chodzi o centralizm regionalny to już zupełnie inna bajka. ;-)

Ś
ŚląskieToW50%Małopolska

a 'gorol' to pierwotnie nazwa jaką nadaliście mieszkańcom ........ Śląska Cieszyńskiego

Ś
ŚląskieToW50%Małopolska

może zacznijcie swoje gwary pisać chińskimi krzaczkami, wtedy jeszcze bardziej wasze śląskie gwary będą 'językiem' ha ha ha
A tak a'propos, to ten niby język to która z ponad 20 gwar

J
Jóśko ta joj

Osiedlając się w 1946 roku na Śląsku, w przepięknym Bytomiu miałem zaszczyt i szczęscie stac się sąsiadem wspaniałego człowieka, Niemca/Ślązaka. Po 20 beznadziejnych latach egzystencji w PRLu, zdecydował się z pomocą finansową rodziny w Niemczech, " załatwic " sobie wyjazd do ojczyzny.
Ostatnimi słowami jakie od niego usłyszałem były: Wy się Śląskiem udławicie!

m
mar-maj

No to Janusze z Bożenami zabrali głos:-)

Dodaj ogłoszenie