Dan Brown „Początek” RECENZJA: początki istnienia, sztuczna inteligencja i nowe technologie. Robert Langdon powraca

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Zaktualizowano 
Dan Brown „Początek"
Dan Brown „Początek" Mat. pras. wydawnictwa Sonia Draga
„Początek” to thriller, który krótko po premierze stał się bestsellerem. Nic dziwnego, skoro autorem jest Dan Brown. Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda i specjalista od symboli, tym razem przenosi nas do malowniczej Hiszpanii. Tam przemierza ulice Madrytu, Barcelony, Sewilli i Bilbao w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące ludzkość pytania: skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy?

Tym razem akcja dzieje się przede wszystkim w Barcelonie, która w książce jest bardzo ładnie pokazana. Robert Langdon przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, gdzie ma dojść do ujawnienia odkrycia, które na zawsze zmieni oblicze nauki. Gospodarzem wieczoru jest Edmond Kirsch, czterdziestoletni miliarder i futurysta, którego oszałamiające wynalazki i śmiałe przepowiednie zapewniły my rozgłos na całym świecie. Kirsch, który dwadzieścia lat wcześniej był jednym z pierwszych studentów Langdona na Harvardzie, planuje ujawnić informację, która będzie stanowić odpowiedź na fundamentalne pytania dotyczące ludzkiej egzystencji.

Gdy Langdon i kilkuset innych gości w osłupieniu ogląda oryginalną prezentację, wieczór zmienia się w tragedię, a cenne odkrycie Kirscha może przepaść na zawsze. Chcąc stawić czoła nieuchronnemu zagrożeniu, Langdon musi uciekać z Bilbao. Towarzyszy mu Ambra Vidal, elegancka dyrektorka muzeum, który pomagała Kirschowi zorganizować wydarzenie. Razem udają się do Barcelony i podejmują niebezpieczną misję odnalezienia kryptograficznego hasła, które stanowi klucz do sekretu Kirscha…

O początkach istnienia, sztucznej inteligencji, związkach i wpływie Kościoła katolickiego na monarchię w Hiszpanii i zagadnieniu życia w symulacji opowiada w nowej książce Dan Brown. Mnogość wątków jest znamienna dla każdej powieści tego autora. Całość otacza jak zawsze aura tajemnicy, a wszystko splata spisek. Jeśli dodać do tego morderstwo, nowe technologie oraz historię sztuki i architektury, otrzymujemy powieść, która w teorii powinna być pasjonującą lekturą.

Tymczasem nie brakuje opinii, że „Początek” jest końcem Dana Browna, że jego formuła na bestsellerowy thriller wyczerpała się, że autor nie proponuje niczego nowego itd. Nie jestem fanką twórczości Dana Browna. Czytam go raczej z ciekawości i recenzenckiego obowiązku. Jednak uważam, że we wszystkich powieściach z Robertem Langdonem autor proponuje czytelnikom to, czym zafascynował świat kilkanaście lat temu, kiedy ukazał się „Kod Leonarda da Vinci”: teorie spiskowe z Kościołem w tle, tajemnice, zagadki i ciekawostki, historię i ciekawe postaci. I trudno czynić mu zarzut z tego, że to samo zrobił w „Początku”.

Rozczarowało mnie zakończenie, pewnie dlatego, że takiego finału się spodziewałam, więc autor mnie nie zaskoczył. A szkoda, bo w thrillerach lubię suspens i zaskakujące zwroty akcji.

Osobną kwestią jest styl Dana Browna, który w tej książce jest momentami męczący, zwłaszcza, kiedy autor zdradza każdą myśl bohaterów i wplata informacje z zakresu historii sztuki, architektury czy nowych technologii. Nie jest to spójne. Po raz pierwszy w przypadku książki Dana Browna miałam wrażenie, jakby powieść pisało dwóch autorów.

„Początek” jest niezłą powieścią. Nie żałuję kolejnej przygody z Robertem Langdonem. Jednak nowy thriller Dana Browna nie wywołał u mnie już takich emocji, jak pamiętne „Anioły i demony”, „Kod Leonarda da Vinci” czy „Zaginiony symbol" (najlepsza moim zdaniem powieść Browna). Upływ czasu to jedno, ale styl, jakim napisany jest „Początek”, miał na to duży wpływ. Autor sam zabił emocje.

Dan Brown, „Początek”, wydawnictwo Sonia Draga, 2017, 576 stron

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek S.

Przeczytałem wszystkie ksiazki Browna i 100% zgadzam sie z akutorem recenzji

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3