Dramatyczna relacja mężczyzny, który stracił żonę i dziecko...

    Dramatyczna relacja mężczyzny, który stracił żonę i dziecko w pożarach w Grecji. Widział, jak odpływają łódką i był pewien, że są bezpieczni

    Bogumił Storch

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Wielkie pożary w Grecji
    1/13
    przejdź do galerii

    Wielkie pożary w Grecji ©Zdjęcia dzięki uprzejmości grupy facebookowej: Grecja: Podróże, noclegi, ciekawostki ©Grecja: Podróże, noclegi, ciekawostki

    Mężczyzna, którego żona i syn zginęli w Grecji, jest załamany. Widział, jak wsiadają na łódkę i był pewien, że będą bezpieczni. Niestety - kobieta i dziecko zginęli. Do wtorkowego wieczoru w Grecji doliczono się 74 ofiar pożarów.
    Czytaj także: Pożary w Grecji. Jest ponad 60 ofiar śmiertelnych

    Nasz dziennikarz skontaktował się z Jarosławem Korzeniowskim z Wysokiej, którego żona Beata i 9-letni syn Kacperek zginęli w Grecji. Byli na wakacjach w hotelu Ramada w miejscowości Mati, niedaleko Aten.

    Mężczyzna jest załamany. - Myślałem, że jak żona z synkiem wsiądą do łódki, to ocaleją - przyznaje.

    - Proszę o pomoc władze Polski. Nie wiem, co mam dalej robić. Zostaliśmy tu sami. Grecy nie znają angielskiego, stąd problemy w komunikacji.

    We wtorek zdążył do niego dojechać już brat Adrian, ale potrzebują pomocy przy formalnościach, związanych m.in. z transportem ciał do Polski. Przebywają w innym hotelu, bliżej Aten, z grupą ok. 30 Polaków, potrzebują też lekarza, bo część z nich jest mocno podtruta.

    O pożarze opowiada jak o piekle.

    W poniedziałek, ok. 18.50, jako jeden z pierwszych zauważył ogień, który był jeszcze daleko. Z innymi turystami (w hotelu byli głównie Duńczycy) zaczęli się dopytywać, co mają robić. Początkowo uspokajano ich, że nic się nie stanie. W końcu zauważyli, że część personelu zaczyna panikować. Nie było chwili do stracenia.

    Pan Jarosław kazał żonie wziąć synka i biec na plażę. Sam pobiegł jeszcze do pokoju hotelowego po dokumenty i telefon.

    Gdy dotarł na plażę, zobaczył, że żona i syn siedzą w niewielkiej łódce razem z trzema Duńczykami. - Pomyślałem, że choć oni będą bezpieczni, bo sądziłem, że to nie turyści tylko ludzie od obsługi łódki, ale takich tam nie było, jak się potem okazało. Turyści musieli radzić sobie sami - mówi pan Jarosław. Była też druga, równie niewielka łódka, a turystów ok. 400.

    Mężczyzna widział, jak jego bliscy odpływają od ogarniętego pożogą brzegu. Hotel stał zaledwie 15 metrów od plaży.

    - Żona zadzwoniła tuż przed tą tragedią do mojego brata Adriana, że nie wie, co ma robić, że nie wie, co ze mną. Rozmawiała z nim chyba około godziny, zanim to się stało. Powiedział jej, żeby zdała się na innych ludzi, że będą na tej łódce bezpieczni - opowiada załamany mężczyzna. Dopiero po kilku godzinach dowiedział się o śmierci najbliższych. We wtorek musiał zidentyfikować zwłoki synka i żony. - To było straszne przeżycie - przyznaje.

    Reszta turystów z tego hotelu rozbiegła się m.in. po polach, nie wszyscy wiedzieli, że lepiej uciekać w stronę wody, inni z kolei byli w panice.

    Jak przyznaje pan Jarosław, jemu udało się przeżyć, bo nie spanikował, tylko do czasu aż nadeszła pomoc stał w wodzie, przy brzegu.

    Turystom pomagać próbował personel hotelu, choć było widać, że też są przerażeni. - Na rezydenta z biura podróży nie mogliśmy liczyć - dodaje.

    Prokuratura Rejonowa w Wadowicach wszczęła już postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci matki i syna. W tej sprawie będzie współpracować z greckimi odpowiednikami.

    - Na razie, a jest wtorkowy wieczór, nikt się z nami nie kontaktował, przysłano nam tylko panią psycholog, siedzimy we trójkę w pokoju. Brat jest twardy, ale wszyscy bardzo to przeżywamy. Czekamy na pomoc, chcemy przetransportować ciała do kraju jak najszybciej i się wydostać z tego piekła. W Wysokiej czeka na nas mama, która pewnie odchodzi od zmysłów - mówi nam pan Adrian.






























    Komentarze (20)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tylko Krym

    Adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

    Przed tygodniem wróciliśmy z rodziną z dwutygodniowych wakacji na Krymie. Fenomenalna pogoda i 100 procent luksusu w cenie średniej jakości wakacji nad Bałtykiem. Fakt trochę trzeba czasu by to...rozwiń całość

    Przed tygodniem wróciliśmy z rodziną z dwutygodniowych wakacji na Krymie. Fenomenalna pogoda i 100 procent luksusu w cenie średniej jakości wakacji nad Bałtykiem. Fakt trochę trzeba czasu by to zorganizować (wizy, wyjazd z biura moskiewskiego, itp.), ale warto było. Nikt już nie pamięta tam o ukraìńskich mafiosach biorących "wziatki" nawet za parasol na plaży. Polskie MSZ to durnie, nie ma co słuchać tego bełkotu co to nam się nie stanie jak tylko polska stopa stanie na rosyjskim Krymie.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dodam jeszcze, że

    Adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    W hotelu wypoczywały również osoby z Niemiec, oraz ........... z Ukrainy :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po co dziennikarz dzwoni

    do człowieka, którego spotkała taka tragedia ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 1

    żeby zapytać "co tam u pana?"
    wstydu nie macie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rezydenci i inne miejscowe opiekuny polskich

    Magda w Egipcie , Polacy na lotniskach w hiszpanii teraz Grecki pozar (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

    Turystow to fikcja , niestety nauczono nas jako narod brac swoj loa tylko w swoje rece taki juz nas los w tej łunii

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Naprawde my tez jestesmy uchodzcami

    Matczyna milosc do dziecka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

    Z europy wschodniej , b smutne caly los Matki Polki zawarty w tym wydarzeniu :((

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    koszmar

    n (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 7

    Moje wyrazy współczucia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ryzyko podróży i na urlopie

    Turysta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 33

    ciekawe kto kazał tym ludziom jechać do tego dzikiego kraju w którym nikt nie mówi po polsku, nikt nie ewakuuje polskiego turysty ???

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wymiana rozumu

    Dog (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

    500 zł za dobę w hotelu a teraz podatnicy w Polsce mają płacić co sprzedają urlopy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak umarli?

    Jrj (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 13

    To co im sie stalo? Utoneli czy sie spalili?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dramatyczna

    Dog (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 29

    Dają zarobić grekom a o pomoc wracają się do Polski jeszcze pretensje do rezydenta on nie miał prawa się ratować Szczyt bezczelności


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idz

    Sie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Powies sie Dog

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dog ty durniu

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Chyba nie czytałeś że zrozumieniem a już nie wspomnę o empatii..

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Serce z kamienia

    Zbulwersowana (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Imbecyl

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bezczelność

    Anna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 5

    Bezczelny jesteś ty z takimi komentarzami

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lodka na falach trzeba umiec plywac

    seawolf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 6

    Przy tak silnym wietrze musialy tam byc duze fale. Ustawili lodke burta do fal i nieszczescie gotowe. Zawsze lodz ustawia sie dziobem lub rufa do fali. Bujnelo nimi ktos spanikowal wstal,...rozwiń całość

    Przy tak silnym wietrze musialy tam byc duze fale. Ustawili lodke burta do fal i nieszczescie gotowe. Zawsze lodz ustawia sie dziobem lub rufa do fali. Bujnelo nimi ktos spanikowal wstal, przemiescil sie i wywrotka. Lub fale byly tak silne ze poprostu wywrocilo lodz, bo byla burta do nich. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo