Jeden z pracowników Spółdzielni Mieszkaniowej JAS-MOS przeprowadzał 19 lipca rutynowy przegląd klatki jednego z bloków przy ulicy 1 Maja. Nie miał pojęcia, że czeka tam na niego... dwumetrowy boa dusiciel.

Wąż znajdował się w prowizorycznym terrarium - komodzie z szybą wyposażoną w lampkę i nagrzewnicę. Na miejsce wezwano straż miejską oraz policję i rakarza, który zajął się wężem. Gad trafił do schroniska i aktualnie tam przebywa, a policja poszukuje jego właściciela. Prawdopodobnie jest to jeden z naszych lokatorów, lecz aktualnie nie mamy więcej informacji. Wąż znajdował się w prowizorycznym terrarium - komodzie z szybą wyposażoną w lampkę i nagrzewnicę. Na miejsce wezwano straż miejską oraz policję i rakarza, który zajął się wężem. Gad trafił do schroniska i aktualnie tam przebywa, a policja poszukuje jego właściciela. Prawdopodobnie jest to jeden z naszych lokatorów, lecz aktualnie nie mamy więcej informacji.

- słyszymy w spółdzielni.

Zobacz zdjęcia węża z Jastrzębia:
Zobacz galerię

Za jego "terrarium" służyła komoda, dzięki czemu lokatorzy niczego nie podejrzewali.

Na razie gad przebywa w schronisku. Jeśli właściciel się po niego zgłosi z odpowiednimi dokumentami, będzie mógł go odebrać, a jeśli nie, to wąż prawdopodobnie trafi do Mikołowa.

Gad trafił do tamtejszego schroniska dla zwierząt.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień