Dyrektor finansowy musi być biznesowym wizjonerem

Agnieszka Zielińska
Dyrektor finansowy musi być biznesowym wizjoneremTomasz Starus, ekspert "Euler Hermes" był jednym z prelegentów Kongresu Dyrektorów Finansowych 12 maja tego roku w Katowicach.
Dyrektor finansowy musi być biznesowym wizjoneremTomasz Starus, ekspert "Euler Hermes" był jednym z prelegentów Kongresu Dyrektorów Finansowych 12 maja tego roku w Katowicach. Agnieszka Zielińska
Rozmowa z Tomaszem Starusem, członkiem zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń "Euler Hermes", gospodarzem katowickiego kongresu poświęconego roli dyrektorów finansowych - Association of Chartered Certified Accountants (ACCA), grupy "Euler Hermes" oraz redakcja "Forbes" realizuje konkurs na najlepszego "Dyrektora Finansowego Roku", który odbywa się już po raz dziesiąty. Towarzyszą mu kongresy tematyczne, które odbyły się m.in. w Katowicach, Poznaniu i Sopocie. Jakie cechy powinny wyróżniać dyrektora finansowego?

- Celem nagród jest promowanie osób zarządzających finansami przedsiębiorstw, szczególnie tych, które wyróżnia profesjonalizm, etyka, skuteczność w działaniu oraz stających się biznesowymi wizjonerami i budującymi wartość firmy. Oczywiście nie należy mylić osoby dyrektora finansowego z księgowym, to dwie zupełnie różne funkcje. Dyrektor finansowy może pokazać swoje umiejętności w sytuacji połączenia firmy z inną, w czasie ważnych negocjacji handlowych. Ta praca wymaga wielkiej odpowiedzialności. W minionych latach w grupie wyróżnionych, w kategoriach MSP i dużych przedsiębiorstw znaleźli się z regionu śląskiego za rok 2007 - Krzysztof Zoła ze "Złomrex" (firma jest dziś potentatem w branży stali, zaczynała jako przedsiębiorstwo obrotu złomem); za rok 2011 Damian Bijowski z Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (towarzystwo dba o rozwój lotniska w Katowicach-Pyrzowicach). W konkursie wyróżniono także Krzysztofa Zawadzkiego z "Tauron Polska Energia". Natomiast Gustaw Duda, członek zarządu i dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych Huty Pokój w Rudzie Śląskiej od lat zasiada w jury konkursu. Region śląski to nagromadzenie przemysłu, biznesu innych branż, dlatego pozytywne wyróżnienie się jest tu znacznie trudniejsze niż w regionie, gdzie konkurencja jest o wiele mniejsza.

 

- Co w pana opinii jest w biznesie najważniejsze?

- Na pewno zachowanie etyki, wiarygodności, dotyczy to oczywiście wierzytelności finansowych także. W pewnych branżach takich jak stalowa (hurtownicy, producenci stali, walcownie, kuźnie itd.), gdzie większość właścicieli firm to byli pracownicy hut, środowisko jest mocno zintegrowane, jak w rodzinie. Tu nie ma mowy o byciu anonimowym, a to sprzyja dobrej współpracy, również finansowej. Podobnie jest w rozwiniętej na Górnym i Dolnym Śląsku (we współpracy z Czechami, Słowacją i Węgrami) branży motoryzacyjnej. W biznesie, w skali globalnej, najtrudniejsze są momenty upadku firm. Smutną polską tradycją jest niestety przedłużanie agonii, co powiększa problemy przedsiębiorców. Firma, która upada nie ma często możliwości wdrożenia programów naprawczych, bo sprawy latami przeciągają się w sądach, a prawo do odzyskania wierzytelności nadal na pierwszym miejscu stawia instytucje publiczne przed firmami prywatnymi. Wkrótce ma się to zmienić, bo zacznie obowiązywać nowe prawo upadłościowe, które zrówna zobowiązania wszystkich dłużników. Poza tym w polskich realiach krach każdej firmy traktuje się bardzo osobiście i bardzo emocjonalnie, inaczej niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie korporacyjny charakter firm pozwala na swobodny przepływ kapitału bez ponoszenia strat osobistych i finansowych.

 

- Co będzie ważne dla rozwoju biznesu w najbliższych latach?

- Na pewno wielkie możliwości niesie właśnie otwarta perspektywa unijna na lata 2014-2020, być może ostatnia tak duża i pozwalająca na swobodne korzystanie ze środków pomocowych. Na pewno doradzałbym przedsiębiorcom stawianie na innowacje i innowacyjność, nie w rozumieniu jednak szukania wynalazków, ważniejsze jest znalezienie swojej niszy i wykorzystanie jej, np. produkowanie krótkich limitowanych serii produktów, z okazji rocznicy istnienia firmy, obchodów lat współpracy z określonym kontrahentem itd. I inwestowanie w pracowników, dobra, wyszkolona i zżyta ze sobą kadra gwarantuje powodzenie na rynku. Na forum Europy przestaje się liczyć tania siła robocza, teraz już bardziej liczą się umiejętności, wykształcenie i doświadczenie pracowników.

 

Rozmawiała: Agnieszka Zielińska

Źródło: Dziennik Zachodni

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie